OSTRZE - BELINDA BAUER

Troje dzieci w nagrzanym samochodzie na poboczu autostrady, czekających na mamę, która poszło zadzwonić po pomoc. To mogłaby być otwierająca scena w jakimś mrocznym horrorze, który oglądałabym z zamkniętymi oczyma. Jest to jednak pierwsza, bardzo mocna scena nowego thrillera Belindy Bauer Ostrze. Jack oraz dwie jego młodsze siostry czekają na powrót mamy już ponad godzinę. W końcu 11-latek podejmuje decyzję, by wyjść mamie naprzeciw, poszukać jej. Jednak nigdzie jej nie odnajdują. Co się stało? Zostawiła ich i uciekła? Została zamordowana? Trzy lata po tych wydarzeniach Jack opiekuje się siostrami sam, ponieważ ich ojciec pogrążył się w rozpaczy i ich zostawił. Chłopiec musi utrzymać siebie i siostry, dom i zadbać, by nikt nie dowiedział się, że dzieci mieszkają same. Pewnego dnia przypadkiem dowiaduje się też, co stało się z jego matka 3 lata temu, a teraz musi udowodnić to innym.

W tę powieść wsiąknęłam od początku, po mocnym rozpoczęciu Autorka zaserwowała mi emocjonalnego kopa. Troje dzieci pozostawionych samym sobie, porzuconych przez rodziców, pominiętych przez system. Ile jest w stanie wytrzymać 14-latek? Jak dużo może zrobić dla ochrony własnych sióstr? Jack stara się jak może, a nie oszukujmy się, nie ma wielu opcji legalnych źródeł zarobku. Wszystko się zmienia, gdy przypadkiem odnajduje pewien nóż, wtedy rusza lawina zdarzeń, ponieważ Jack wie, choć sam nie wie skąd, że to tym nożem zamordowano jego matkę. Umówmy się, ta historia nie jest idealna, ma kilka absurdów fabularnych jak np. to, że nikt nie odkrył trójki dzieciaków mieszkających bez rodziców, ale determinacja Jacka w odkryciu prawdy o matce jest godna podziwu. Czytałam, nie zastanawiając się, w jakim kierunku potoczy się akcja, po prostu dałam się ponieść tej historii i myślę, że to przełożyło się na moją ocenę, bo inaczej znalazłabym i doczepiła się do jeszcze kilku nielogicznych zdarzeń.

Napięcie utrzymuje się od początku do końca, z akcją bywało różnie, tak w połowie książki trochę zwolniła, jakby Belinda Bauer chciała zaakcentować, że wprowadza na scenę drugiego bohatera, czyli tytułowe ostrze. Wątek wytworzenia takiego kolekcjonerskiego noża był bardzo ciekawy, fajna odskocznia od głównego tematu. „Ostrze” to zdecydowanie thriller z gatunku tych lekkich, krew się tu nie leje, ale jest mroczna intryga i zagadkowe morderstwo, które sprawia, że nie odłożymy książki, dopóki nie poznamy rozwiązania. No właśnie, tu mam pewien problem, bo wszystkiego od autorki się nie dowiadujemy. Dostajemy informację kto, ale nie ma wyjaśnienia dlaczego, a tego bardzo mi zabrakło. Z drugiej strony, główny wątek, czyli zaginiecie młodej matki na autostradzie, jest inspirowany prawdziwym zaginięciem 22-latki na autostradzie w Wielkiej Brytanii, która również pozostawiła w samochodzie swoje dziecko. To zaginiecie nie zostało do końca wyjaśnione, więc może autorka również postanowiła w ujawniać wszystkich zawiłości tej, wymyślonej przez siebie, sprawy. Ostrze pochłoniecie w dwa wieczory, lektura idealna na jesienne wieczory. K.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję

wab

 

-----------------

Wydawnictwo: W.A.B

Tłumaczenie: Dobromiła Jankowska

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 384

Polecamy