Łowca nastolatek

Sopot, ekskluzywne dyskoteki, drogie samochody i narkotyki. 16-, 15- a nawet 14-letnie dziewczynki wabione obietnicą dobrej pracy w klubach, na huśtawkach, zawieszonych nad głowami bawiących się ludzi. Dziewczyny, które zaufały, ponieważ ktoś okazał im minimum zainteresowania, by zaraz potem je zaszantażować i zgwałcić.

Samobójcza śmierć 14-letniej Anaid dała początek wieloletniemu i jednemu z największych dziennikarskich śledztw, które doprowadziło w końcu do skazania „Krystka” zwanego „łowcą nastolatek” oraz Marcina T, czyli „dyskotekowego barona”. Matka dziewczyny przy pomocy kilku dziennikarzy rozpoczęła własne śledztwo, by wyjaśnić przyczynę tragedii własnego dziecka. Okazało się, że Anaid na dzień przed śmiercią spotkała się z 37-letnim Krystianem W. z Wejherowa. Po nagłośnieniu sprawy, do kobiety zaczęły zgłaszać się nastolatki, które również miały styczność z „Krystkiem” i żadna z nich nie wspomina go dobrze. Zarzucały mu szantaż, zastraszenie, gwałt. Całej sprawie bliżej postanowił przyjrzeć się Mikołaj Polski, dziennikarz, wtedy „Reportera” obecnie Onetu. Podolski spędził nad tym śledztwem 5 lat, ale gdyby nie jego zaangażowanie, prawdopodobnie nie udałoby się, skazać „Krystka”.

 łowca nastolatek

Nie będę tego reportażu porównywać do „Zatoki świń”, który również traktuje o sprawie „Krystka”, ponieważ go nie czytałam, dlatego nie wiem, czy w „Łowcy nastolatek” znajdziemy jakieś nowe fakty. Ci z Was, którzy czytali wcześniej wspomniany reportaż, czy widzieli film w reż.  Sylwestra  Latkowskiego na pewno będą bardziej zorientowani w tej sprawie. W moim odczuciu „Łowca nastolatek” to bardzo rzetelnie i skrupulatnie przygotowany reportaż, który jest istnym kompendium wiedzy o całej sprawie „Krystka”

Liczba dziewczyn, która pojawia się na łamach tej książki, jest przytłaczająca, ale to tylko pokazuje, jaką bardzo zorganizowani i przede wszystkim bezkarni byli „Krystek” i „dyskotekowy baron”. Przerażające  jest to, jak wiele osób nie uznawało tych czynów za gwałt, i to ludzie, którzy powinni chronić te dziewczynki. One same bardzo często nie potrafiły odpowiednio nazwać tego, co robił im „Krystek”. Bały się go, dlatego często do seksu dochodziło za ich zgodą, która jednak została wymuszona strachem. „Krystek” nagrywał dziewczyny, by potem móc je szantażować. Na to nie ma innego określenia jak tylko gwałt.

W reportażu pojawiają się również wątki słynnego na całą Polskę zaginięcia Iwony Wieczorek. Jak wykazuje autor, mogło to mieć powiązanie z obojgiem mężczyzn,  ponieważ Iwona ostatni raz widziana była w jednej z dyskotek, której właścicielem był właśnie Marcin T. Znajdziemy tu również wątek niedawnej afery związanej z piłkarzem Jarosławem Bieniukiem. Sami widzicie, jak szerokie kręgi zatoczyło to śledztwo.

„Największą sztuką jest przejść przez piekło i nie stać się diabłem”. Czy da się wyciągnąć coś pozytywnego z tej historii? Dla ofiar na pewno pocieszeniem jest to, że ich oprawcy w końcu trafili za kratki. Po wybuchu tej seksafery udało się przeforsować w polskim prawie ważne zmiany,  które być może w przyszłości uniemożliwią działalność następcom „Krystka”. Jednego nie da się cofnąć, 14-letnia Anaid zginęła pod kołami pociągu i jej życia już nic nie wróci. K

Za egzemplarz do recenzji dziękuję: 
wab

 

 

Wydawnictwo W.A.B
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 298

 

Polecamy