Pod kluczem

Panie Wrexham, to ja jestem tą nianią ze sprawy Elincourtów. I nie zabiłam tego dziecka.”

Intratna oferta pracy w charakterze niani skłania Rowan do złożenia aplikacji. Gdy dziewczyna dostaje odpowiedź na swoje zgłoszenie, dowiaduje się, że wokół domu państwa Elincourtów krąży wiele przesądów dotyczących jego historii – mówi się nawet, że jest on nawiedzony. Co więcej, w ciągu ostatnich czternastu miesięcy aż cztery nianie zrezygnowały z pracy w tym miejscu.
To jednak nie zniechęca Rowan, która udaje się na rozmowę kwalifikacyjną. Wiktoriański dom, zbudowany w pewnym oddaleniu od miasta, urządzony jest nowocześnie, a w jego wnętrzach widać przepych. Rowan od razu czuje, że pragnie tej pracy, tego domu, pragnie być częścią tej idealnej rodziny. I to mimo ostrzeżeń i narastającego niepokoju, który zaczyna odczuwać, przebywając w domu Elincourtów.
Ale przecież to wszystko jest zbyt piękne, żeby było realne. Prawda? (Źródło opisu: Wydawnictwo Czwarta Strona)

pod kluczem

Do sięgnięcia po książkę „Pod kluczem” zachęcił mnie jej opis, jednak nie spodziewałam się takiej lektury. Czy mnie pozytywnie zaskoczyła?

Kryminał rozpoczyna się od listów napisanych do adwokata przez młodą dziewczynę z więzienia. Została oskarżona o zamordowanie dziecka, którym opiekowała się jako niania. Na początku poznajemy tylko kilka szczegółów tej sprawy, jednak autorka sprawnie przechodzi do opisu wydarzeń poprzedzających tragiczną śmierć małej dziewczynki. Rowan miała dość swojego dotychczasowego życia, nudnej pracy i potrzebowała zmiany. Ogłoszenie od rodziny Elincourtów wydaje się jak spełnienie marzeń. Szybko przeszła przez proces rekrutacji i rozpoczęła pracę niani w bardzo wyjątkowym domu. Jest to wiktoriańska rezydencja, która należy do dwójki architektów. Została ona całkowicie odnowiona i przy okazji naszpikowana nową technologią- to tak zwany smart home. Wszystko jest sterowane przez panele umieszczone przy drzwiach lub aplikację w telefonie. Dzięki umieszczonym praktycznie wszędzie kamerom Rowan może obserwować dziewczynki w ich pokojach nawet na swojej komórce. Już na samym początku okazuje się, że może w tych pogłoskach o nawiedzonej rezydencji jest odrobina prawdy. Kroki nad pokojem, nad którym nic się nie znajduje, wariujące głośniki, drzwi zamykające się bez niczyjej pomocy, tajemniczy list od poprzedniej niani...

 

Przyznam się szczerze, że nie spodziewałam się połączenia współczesnej technologii i wiktoriańskiej rezydencji. Jakoś nie do końca mnie to przekonało. Czułam lekki zgrzyt, czytając o tak nowoczesnych wynalazkach i krokach słyszanych przez nianię. Miałam nadzieję, że autorka nie zaserwuje mi zakończenia w stylu: duchy poprzednich właścicieli nie są zadowoleni z nowych lokatorów. Czy tak się stało? Żeby się dowiedzieć, musicie przeczytać „Pod kluczem”. Ja powiem tylko tyle, że zakończenie mi się podobało! Może było troszkę przesadzone, ale ja jestem kupiona.

Książka zaczyna się bardzo interesująco od listów Rowan do adwokata. Wiemy, że siedzi w więzieniu za zabicie dziecka i nic więcej. Ja wciągnęłam się od samego początku, byłam bardzo ciekawa jak ta historia się rozwinie. Trwało to, niestety, odrobinę za długo i zbudowane na początku napięcie na tym ucierpiało. Nie polubiłam się też z główną bohaterką. Jak już książka się rozwija i Rowan trafia do nowego miejsca pracy, jej zachowanie zaczęło mnie irytować. Bohaterka starannie ukrywa przed pracodawcami swoje wady( chociaż znikają oni po jej pierwszym dniu pracy), pozuje na idealną nianię. W miarę jak ją poznajemy, dowiadujemy się o niej coraz więcej i dopiero na samym końcu wszystko staje się dla nas jasne i zrozumiałe. Mimo, że nie zapałałam do Rowan sympatią, nie wpłynęło to na mój odbiór tej książki

Sięgając po „Pod kluczem” spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Jednak ja się nie rozczarowałam. Uważam, że to idealna książka na letnie wieczory, czyta się ją szybko i przyjemnie. Jednak żeby wywołać ciarki na mojej skórze potrzeba czegoś więcej. E. 

Ksiażkę mozecie zamówić przechodząc w poniższy link:
https://www.taniaksiazka.pl/pod-kluczem-ruth-ware-p-1390605.html

Opinia powstała dzięki współpracy z TaniaKsiązka.pl
taniaksiazka

 

 

 

 

 

 

Wydawnictwo Czwarta Strona
Tłumaczenie: Anna Tomczyk
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 416

 

Polecamy