DYRDYMARKI - MAREK NIEDŹWIECKI

Marek Niedźwiecki, jeden z najpopularniejszych dziennikarzy muzycznych i być może najwspanialszy głos w historii Polskiego Radia, zaprasza do siebie. Do obejrzenia kolekcji 15 tysięcy płyt, do wysłuchania prywatnej listy płyt wszech czasów, do podróży po ulubionych miejscach na świecie.
Przyzna się do sportowych osiągnięć w jeździe (prawie) figurowej. Ugości nas swoimi popisowymi daniami (legendarne mielone!), a potem na stół wjedzie butelka australijskiego shiraza oraz piwo z mango i zaczną się opowieści bardziej muzyczne. Pan Marek od listy zdradzi, jak czekał w apartamencie paryskiego hotelu Ritz na Madonnę i jak uratował przyjęcie Lionela Richiego. Opowie o swoich wpadkach, momentach absolutnego szczęścia, paraliżującym strachu przed wychodzeniem na estradę i o tym, jak zwędził papierosy żonie Davida Bowiego.
To będzie wspaniała uczta. I piękna podróż. Momentami wzruszająca, pełna anegdot, niecodziennych historii i pięknych wspomnień, których przez dziesiątki lat byliśmy świadkami i słuchaczami. I która, mimo starań złych ludzi, trwa nadal... (Źródło opisu: Wydawnictwo Wielka Litera)

Czy jest ktoś kto nie zna tego głosu? Marek Niedźwiecki to chyba jeden z najbardziej cenionych dziennikarzy muzycznych w Polsce. Nawet jeśli ktoś nie kojarzy go z nazwiska, to jeśli usłyszy jego głos, skojarzy na pewno. Muszę się przyznać, że jest to pierwsza książka Marka Niedźwieckiego po jaką sięgnęłam, ale na pewno nadrobię zaległości.

Jeszcze parę lat temu autor nie wyobrażał sobie, że istnieje życie pozaradiowe. Jak dowiadujemy się na samym początku książki, został jednak zmuszony do tego, żeby przekonać się na własnej skórze. Na wstępie dostajemy krótkie wyjaśnienie dotyczące odejścia z radia i całej afery trójkowej. Marek Niedźwiecki jest świetnym przykładem tego jak pasję przeobrazić w pracę. Nie każdy jest takim szczęściarzem, ja szczerzę zazdroszczę. To na pewno zupełnie inne uczucie wstawać rano do pracy, którą się kocha. Co jest takiego wyjątkowego w radiu? Jak sam autor mówi „to jest takie medium, w którym nigdy nie wiadomo, co się zdarzy za pięć minut. No, chyba że nadają akurat Stairway to Heaven Led Zeppelin, to za osiem minut.”

Dyrdymarki zamówione z ksiegarni TaniaKsiazka.pl, to zbiór anegdot. Wielu anegdot. Czyta się to bardzo przyjemnie, książkę pochłonęłam w dwie godziny. Jedna z ciekawszych opowiastek to oczywiście historia z Lionelem Richie i żubrówką. Jest tutaj sporo historii z życia zawodowego Marka Niedźwieckiego, sporo ciekawostek i informacji zza kulis zawodu radiowca. N przykład nie zdawałam sobie sprawy, że wywiady przez telefon są tak nieprzyjemne zarówno dla dziennikarza, jak i artysty.

Autor postanowił podzielić się z Czytelnikami listą swoich ulubionych płyt. Znalazło się na niej 10 pozycji, sama znam część z nich. Jestem jednak pełna podziwu, ponieważ nie jest łatwo wybrać tylko kilka, jeśli posiada się ponad 15 tysięcy płyt! W książce znalazła się również lista ulubionych miejsc na świecie Niedźwieckiego i tutaj znalazłam miejsce, które sama doskonale znam. Na trzecim miejscu znalazły się Góry Izerskie i Szklarska Poręba. W tych okolicach( dokładnie w Świeradowie Zdroju) w dzieciństwie spędzałam każde wolne dni latem, wiosną, jesienią czy zimą. Uwielbiam to miejsce i ta lektura zmotywowała mnie do tego, żeby tam wrócić tak szybko, jak tylko będzie to możliwe. Nie byłam tam już kilka lat, więc z chęcią przekonam się ile się zmieniło! A oprócz gór z Markiem Niedźwieckim łączy nas jeszcze jedno: obydwoje jesteśmy chomikami. Zawsze lubiłam zostawiać sobie rzeczy „na pamiątkę”, przecież kiedyś może mi się to jeszcze przydać. Mój wyjazd do Niemiec oraz to, że musiałam spakować się tylko w jedną walizkę trochę mnie z tego wyleczył.

Jak już wspomniałam, najnowszą książkę Marka Niedźwieckiego czyta się niesamowicie szybko i bardzo przyjemnie. Autor ma niesamowity talent gawędziarski. Jednak miałam wrażenie, że panuje w niej lekki chaos. Jest tutaj dosłownie wszystko, od anegdot o gwiazdach światowego formatu, po historie z polskiego podwórka. Znajdziemy tutaj nawet przepis na ulubione mielone i rosół autora. Miałam wrażenie, że zostało to poskładane na szybko bez dokładnego przemyślenia. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to sympatyczna lektura, dla fanów obowiązkowa. E.

Recenzja powstała we współpracy z księgarnią TaniaKsiażka.pl

taniaksiazka

 

----------------------

Wydawnictwo: Wielka Litera

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 216

Polecamy