środa, 09 wrzesień 2020 20:06

Gorsza siostra

 

Ponieważ od dawna staram się propagować ideę dawców szpiku kostnego oraz przeszczepu organów, to ogromnie ucieszyłam się z informacji, ze Wydawnictwo WAB wydaje książkę obyczajową, która porusza właśnie ten temat. Mimo że na co dzień raczej nie sięgam po ten gatunek literacki, tym razem postanowiłam zrobić wyjątek, tym bardziej że powieści patronuje fundacja DKMS. Szczerze mówiąc, początkowo liczyłam na więcej informacji dotyczących transplantologii, ale okazało się, że „Gorsza siostra” to dużo głębsza opowieść, która sięga czasów wojny światowej i opowiada rozdzierającą historię rodzinną.

Ida to dwudziestopięcioletnia mężatka, mama trzyletniej dziewczynki, u której diagnozowana białaczkę. Choroba bardzo szybko postępuje. Urszula, mam Idy jest przerażona, ale wszelkimi możliwymi sposobami szuka dawcy szpiki dla córki. Zwraca się też z prośbą do swego wujka, benedyktyna z Tyńca. Zakonnik, by pomoc uratować Idę, lamię przysięgę spowiedzi i wyjawia Urszuli, że jest jeszcze jedna osoba, która może być dawcą, półsiostra, ta „gorsza siostra”.

gorsza siostra

Książka zaczyna się bardzo dramatycznie, od razu zostajemy rzuceni do szpitalnej sali, gdzie trwa walka o znalezienie dawcy dla Idy. Jednak gdy autorki, Jagna Kaczanowska i Justyna Bednarek cofają się w swojej opowieści do 1938 roku, to początkowo czułam się trochę zmieszana. No bo jak to, miało być o dawcach szpiku, a jest historia prababki Idy i jej perypetie z niewiernym małżonkiem. Szybko wciągnęłam się jednak w tę historię, bardzo pokręconą, ale jakże przywracająca wiarę w człowieka. Zaskoczyło mnie to, jak dużo wątków wplotły w tę książkę autorki – II wojna światowa, holocaust, ruch oporu, walka z komunizmem. A w tym wszystkim dwie siostry, a właściwie połsiostry, jak same siebie nazywają główne bohaterki, kochają się i nienawidzą. To właśnie ta historia wywołała we mnie więcej emocji niż choroba Idy. Odrzucenie, brak akceptacji, jaki to może mieć zgubny wpływ na młodego człowieka. Ta książka ma dwa dna, oba tak samo wartościowe. Muszę tu jednak uczciwie zaznaczyć, że wątek z przeszłości niekiedy nieco mi się dłużył, można by tę historię opowiedzieć nieco krócej, bez nadmiernego rozciągania.

Jeśli chodzi o motyw przeszczepu, to autorki zrobiły świetną robotę w kwestii propagowania świadomości o dawcach szpiku. Pewnie wielu z Was kojarzy to jako bolesny zabieg pod narkozą, a to wpływa na lęk przed zarejestrowaniem się w bazie. Cóż, wiele w tej kwestii się zmieniło, bardzo przystępni jest to opisane w „Gorszej siostrze”. W wielkim skrócie ten zabieg można porównać do pobierania krwi. Mam taką cichą nadzieję, że ta książka zachęci choćby jedną osobę do zarejestrowania się w bazie. Ja jest od bardzo dawna i Was też zachęcam! Do przeczytania książki również, „Gorsza siostra” to bardzo emocjonalna podróż przez historię niezwykłej rodziny. Choć chusteczki nie były mi potrzebne, a zakończenie zbyt ckliwe jak na mój gust, to zdecydowanie polecam tę książkę. K

Za egzemplarz do recenzji dziękuję: 
wab

 

 

Wydawnictwo W.A.B
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 400

 

Więcej w tej kategorii: « Sekretne życie pisarzy Saturnin »

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności