sobota, 23 marzec 2019 19:25

Zaginęło siedmiomiesięczne dziecko

 

Estelle Paradise budzi się w szpitalu z raną postrzałową głowy, amputowanym uchem i amnezją. Kobieta miała wypadek samochodowy, ale nie potrafi przypomnieć sobie żadnych szczegółów z nim związanych. Pamięta jedynie to, że jej siedmiomiesięczna córeczka Mia zaginęła kilka dni wcześniej. Ponieważ Estelle nie potrafi sobie niczego przypomnieć, a w dodatku jej wyjaśnienia są bardzo chaotyczne szybko staje się główną podejrzaną w sprawie zaginięcia Mii zarówno w oczach policji, opinii publicznej, a przede wszystkim w oczach własnego męża.

gdzie jest mia

Już dawno nie czułam się tak zawiedziona po przeczytaniu książki. Ostatnio bardzo często sięgam po książki z  gatunku tych, które poruszają trudne i bolesne tematy. „Gdzie jest Mia?” też do nich należy i na pewno niejednej młodej mamie podczas czytania tej książki przeszły ciarki po plecach. W końcu głównym wątkiem jest tutaj zaginięcie małego dziecka. I na tym emocje w tej książce niestety się kończą. Mimo, że sam pomysł na fabułę był już wielokrotnie opisywany to miałam nadzieję na lekturę,  która mnie poruszy, która zwróci uwagę na poważny problem depresji poporodowej.

 Akcja książki bardzo mi się dłużyła, a przez to nie potrafiłam się wciągnąć w tą historię. Zdecydowaną większość książki zajmują opisy płaczu dziecka i  przywrócenia pamięci Estelle. Fragmenty, w  których kobieta jest poddawana terapii są  moim zdaniem bardzo nudne i chaotyczne i niepotrzebnie tak szczegółowo opisywane. W tej części autorka przeskakuje do przeszłości głównej bohaterki, poznajemy jej dzieciństwo, początki związku z Jackiem, ojcem jej dziecka. Autorka zbyt dużą wagę przywiązywała do mało istotnych szczegółów, które nic nie wnosiły do fabuły i nie były kluczowe dla śledztwa.

Największy problem mam z główną bohaterką, Estelle. Wielokrotnie, zwłaszcza na początku książki miałam ochotę nią potrząsnąć i krzyknąć, żeby się ogarnęła i zaczęła działać. Z czasem, kiedy stało się jasne, że cierpi na depresję poporodową zaczęłam jej współczuć, a pod koniec książki podziwiałam jej determinację. Ciężko mi jednoznacznie ocenić tą postać, ale na pewno jej nie polubiłam. Na koniec autorka dołożyła kolejne rozczarowania jakim jest zakończenie – przewidywalne i nudne. Myślę, że znalazłam mocnego kandydata na najgorszą książkę przeczytaną w tym roku, a na pewno na najnudniejszą. K

 

 

Wydawnictwo Świat Książki
Tłumaczenie:Grażyna Woźniak
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 416

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności