piątek, 11 październik 2019 21:13

Ostatnia noc Olivii

Każda matka chce dla swojego dziecka jak najlepiej, otacza je opieką, troszczy się i martwi o  jego losy. Kłopoty zaczyna się jednak wtedy, gdy ta opieka staje się nadmierna, a nadopiekuńczy rodzic nie pozwala na samodzielność dziecka. W swojej książce „Ostatnia noc Olivii” autorka Christina McDonald porusza ten problem i pokazuje chyba najbardziej typowy scenariusz, w którym dziecko ucieka się do kłamstwa, by choć trochę uwolnić spod rodzicielskiej kontroli.

W środku nocy Abi Knight budzi telefon ze szpitali. Lekarz informuje kobietę, że jej córka spadła z mostu. W wyniku tego wypadku u Olivii doszło do śmierci mózgu. Policja szybko zamyka śledztwo, twierdząc, że to był tylko wypadek, jednak Abi widziała na rękach swojej córki siniaki świadczące o  czymś zupełnie przeciwnym. Wkrótce okazuje się, że nastolatka jest w ciąży, o czym jej matka nie miała wcześniej pojęcia. Zrozpaczona kobieta próbuje dowiedzieć się, co się stało, a przy okazji odkryje prawdę o swojej córce.

ostatnia noc

Pierwsze kilka rozdziałów książki dosłownie wmurowały mnie w fotel. Autorka bardzo szybko nakreśliła główny wątek i nadała tempo akcji. Rozdziały są krótkie i początkowo każdy z nich kończył się jakimś suspensem, nową, wstrząsającą informacją, która zostawiała we mnie uczucie ogromnego zaciekawienia. Christina McDonald postawiła na dwie przestrzenie czasowe, o tym, co się działo przed upadkiem z mostu, dowiadujemy się od Olivii, natomiast o wydarzeniach po wypadku opowiada jej matka. Zwykle takie rozwiązanie bardzo mi się podoba, w tym przypadku jednak gdzieś  tak w połowie książki Abi opisywała wydarzenia, których już się domyśliłam lub znałam je z części Olivii. Gdy te fakty zaczęły się na siebie nakładać, to zniknęło zainteresowanie, które tak bardzo odczuwałam na początku powieści.

Dwie główne bohaterki książki, Abi i Olivia, to postaci, które mi było bardzo trudno polubić. Abi to samotna matka, która bardzo wcześnie zaszła w ciążę i teraz starała się uchronić swoją córkę przed całym złem świata.  Rozumiem jej troskę o jedyne dziecko, ale wiele z jej zasad było dla mnie przesadą, jak choćby to, że Olivia 17-letnia dziewczyna, musiała się codziennie meldować telefonicznie o stałych ustalonych godzinach. Postać Olivii również została nakreślona dość stereotypowo, jako trochę naiwną nastolatkę, która zaczyna się buntować. W części, która ukazywała wydarzenia z punktu widzenia Olivii, miałam problem ze stylistyką zdań. Nie wiem, czy to przypadek, czy celowy zabieg mający naśladować wypowiedzi nastolatki, jeśli tak, to mnie to nie przekonało.

Uważam, że autorka miała genialny pomysł na fabułę i mimo że domyślałam się zakończenia, to z niecierpliwością  przewracałam kartki, by poznać zakończenie tej historii. I tu muszę się przyznać bez bicia, że przy końcówce się wzruszyłam, a w moim przypadku jest to bardzo trudne do zrobienia, więc za to ogromny plus dla Christiny McDonald. Szkoda tylko, że w  całą tę historię wplotła wątek romansu, który zaburzył mi i odbiór i wiarygodność tej historii.

„Ostatnia noc Olivii” to powieść, którą się bardzo szybko i lekko czyta, mimo trudnego tematu, jaki porusza. Relacje matki i córki mogą być bardzo różne, zwłaszcza jeśli nie jest się ze sobą do końca szczerym. Czy kłamstwo wypowiedziane, by chronić bliską osobę, można usprawiedliwić? To książka o matczynej miłości, tej nadopiekuńczej i tej zupełnie, która stanowi jej zupełne przeciwieństwo. „Ostatnia noc Olivii” pokazuje, że jak bardzo byśmy się nie starali, nie jesteśmy w stanie zaplanować życia i uchronić nasze dziecko przed złem.  K

5

Za egzemplarz dziękuję: 

niezwykłe

 

Wydawnictwo Niezwykłe
Tytuł orginału: The Night Olivia Fell
Tłumaczenie: Klaudia Wyrwińska
Rok wydania: 
2019
Liczba stron: 335

 

Więcej w tej kategorii: « Szeptacz Chciwość »

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności