środa, 24 kwiecień 2019 20:41

Na fundamencie kłamstwa

 Adam, Urlika i ich 19-letnia córka Stella tworzą z pozoru zupełnie zwyczajną rodzinę. On jest pastorem, jego żona prawniczką,  a córka marzy o podróży do Azji. Pewnego dnia ich uporządkowany rodzinny świat zamienia  się w koszmar, gdy Stella zostaje oskarżona o morderstwo starszego od siebie mężczyzny. Jak daleko posuną się rodzice dziewczyny, by uchronić ją od skazania za morderstwo?

Czy istnieje coś takiego jak zwyczajna rodzina? Czy jest to rodzina, która mieszka w małym mieście, ma dobrze płatną pracę,  wolny czas poświęca rozwijaniu swojego hobby i spotkaniom ze znajomymi? A może zwyczajna rodzina to taka, która potrafi zamiatać swoje brudy pod dywan i nie dzieli ze światem swoimi problemami? Bohaterowie książki „Zupełnie normalna rodzina” spełniają oba te założenia.

zupełnie normalna rodzina

Historia opowiedziana jest z trzech perspektyw – ojca, Stelli oraz matki. Każda część rzuca nam zupełnie inne światło na tę rodzinę oraz podsuwa nowe fakty dotyczące morderstwa. Takie dawkowanie informacji to dość częsty zabieg, ale dzięki niemu udało się autorowi stopniować napięcie i zaciekawić od pierwszych stron. Sama intryga może nie jest zbyt zawiła i wyszukana, akcja jest dość powolna, ale to, co jest największym walorem tej książki to opis relacji rodzinnych. Powieść  świetnie pokazuje, jak diametralnie różne mogą być wyobrażenia rodziców o ich własnych dzieciach, które z  prawdą również mogą mieć niewiele wspólnego.

Z mojego punktu widzenia najciekawsza była część Stelli, wejście w psychikę młodej dziewczyny, która nie bardzo wie, czego chce od życia, nie potrafi sprostać wygórowanym oczekiwaniom matki i buntuje się przeciwko wszystko kontrolującemu ojcu. Najwięcej o samym morderstwie dowiemy się jednak z części, w której narratorem jest matka Stelli, i to tutaj pojawiło się w mojej głowie najwięcej pytań o etyczność wyborów rodziców, czy słuszność podjętych przez nich kroków. Myślę, że niejeden rodzic zadałby sobie pytanie, ile on sam jest w stanie zrobić dla swojego dziecka.

cytat Kłamstwa, poczucie winy i tajemnica. Ile rodzin opiera się na takim fundamencie?

„Zupełnie normalna rodzina” to powieść pełna emocji i trudnych decyzji, ale  zdecydowanie nie jest to klasyczny thriller, który trzyma w napięciu, brak tu szybkiej akcji i rozlewu krwi. Fani tego gatunku być może mogą poczuć się rozczarowani, ale moim zdaniem to thriller psychologiczny, pełen moralnych dylematów, który zdecydowanie wart jest uwagi. K

Za egzemplarz do recenzji dziekuję
znak literanova

 

 

Wydawnictwo Znak Literanova
Tłumaczenie: Ewa Wojciechowska
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 496

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności