niedziela, 03 listopad 2019 17:30

Niewiarygodne. Prawdziwa historia gwałtu

 

 

Od czasu do czasu trafiam na książkę, co do której od początku mam przeczucie, że to będzie ta wyjątkowa. Do sięgnięcia po „Niewiarygodne. Prawdziwa historia gwałtu” nie zachęciła mnie ani okładka, ani jej opis, bo zapoznałam się  z nim bardzo pobieżnie. Wystarczył mi sam tytuł i informacja, że książka opisuje prawdziwe wydarzenia.  Nie zawiodłam się, a co więcej mogę powiedzieć, że to jeden z najlepszych reportaży, jaki przeczytałam.

„Niewiarygodne”, reportaż autorstwa dwóch dziennikarzy, to efekt wieloletniej pracy dokumentujący śledztwo w sprawie seryjnego gwałciciela. W 2008 roku osiemnastoletnia Maria zgłasza się na policję. Zamaskowany mężczyzna włamał się do mieszkania i ją zgwałcił. Policja, jak również jej bliscy, podchodzą bardzo sceptycznie do wyznania dziewczyny. Wkrótce z ofiary staje się oskarżoną, ponieważ śledczy zarzucają jej składanie fałszywych zeznań. Pod naciskiem funkcjonariuszy Marie przyznaje, że skłamała. Zostaje za to postawiona przed sadem i odrzucona przez rodzinę i przyjaciół. Dwa lata później kolejna kobieta zgłasza się z na policję, twierdząc, że została zgwałcona. Opis zajścia brzmi dokładnie tak samo, jak w przypadku Marie. Jednak śledcza zajmująca się tą sprawą jest dużo bardziej skrupulatna i szybko okazuje się, że kobiet zgwałconych w ten sam sposób jest więcej. Policja rozpoczyna polowanie na seryjnego gwałciciela, który zakrada się do mieszkań samotnych kobiet, gwałci je przez wiele godzin, fotografuje, by następnie szantażować je zdjęciami, a na koniec zabiera ze sobą pościel i bieliznę kobiet.

niewiarygodne

„Niewiarygodne” to wstrząsająca i szokująca historia kobiet, które zostały zgwałcone, pozbawione poczucia bezpieczeństwa lub tak jak Marie, dodatkowo oskarżone o składanie fałszywych zeznań. Jak udowadniają autorzy, przypadek Marie nie jest odosobniony, wystarczy jeden moment zawahania, mała wątpliwość,  by z ofiary stać się przestępcą.  Marie nie miała łatwego życia, przenoszona z jednego domu zastępczego do drugiego nie zaznała stabilizacji i miłości, a gdy w końcu poczuła więź z matką zastępczą, ta odwróciła się od niej, w tak trudnej dla dziewczyny chwili.

Dla mnie najciekawszym elementem tej książki jest oczywiście seryjny gwałciciel i to on wzbudził najwięcej emocji. Dziennikarzom udało się z nim spotkać i porozmawiać, więc całą historię możemy poznać też z jego puntu widzenia. To nie jest typowy przestępca, który ma określony typ urody kobiety, na którą napada. Jego ofiarami były młode dziewczyny, jak i kobieta po sześćdziesiątce, blondynki i brunetki. On polował na samotne kobiety, które nie zamknęły na noc drzwi do mieszkania lub zostawiły uchylone okno. Atak zawsze poprzedzony był wielomiesięczną obserwacją, dokładnym poznaniem przyzwyczajeń i planu dnia kobiety. Nie wyobrażam sobie, jak można po czymś takim zacząć znowu normalnie funkcjonować.

W książce można odnaleźć też optymistyczny wątek, jakim jest podejście do wykonywania swoich obowiązków dwóch śledczych Stacy Galbraith oraz Edna Hendershot. Kobiety pracują na różnych posterunkach, ale udało im się zjednoczyć siły, w poszukiwaniu seryjnego mordercy. Przy okazji autorzy przekazują nam sporo cennych informacji takich jak techniki ich pracy czy metody pobierania próbek do badania ofiar gwałtu, które moim zdaniem były bardzo cennym uzupełnieniem tej książki. W kilku fragmentach autorzy odbiegli jednak zbyt daleko od głównego tematu  książki i zbyt szeroko rozpisywali się na temat życiorysu poszczególnych policjantów, czy poświęcili za dużo uwagi budynkom i ich funkcjom, aktualnym, jak i tym z przeszłości. To było zupełnie niepotrzebne i wprowadzało tylko dezorientację. Opisy kolejnych gwałtów i historie kobiet są niechronologicznie przedstawiane, co również może wprowadzać mały zamęt, ale mi to aż tak bardzo nie przeszkadzało.

Na podstawie tej książki oraz artykułu An Unbelieveble Story of Rape, za który obaj dziennikarze otrzymali w 2016 roku Nagrodę Pulitzera, powstał serial Netflixa. Ja go jeszcze nie widziałam, ale jest to dla mnie pozycja obowiązkowa, tym bardziej że Marie, główna bohaterka książki oceniła go bardzo pozytywnie, twierdząc, że idealnie oddaje jej emocje. Ja po przeczytaniu tej książki już nigdy nie zostawię otwartych drzwi na noc. Polecam Wam ogromnie. 

8

Za egzemplarz ksiązki dziękuję: 
czarna owca

 

 

Wydawnictwo Czarna Owca
Tytuł orginału: A False Report. A True Story of Rape in America
Tłumaczenie: Piotr Królak
Rok wydania: 
2019
Liczba stron: 328

 

Więcej w tej kategorii: « Spacer po umysłach

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności