niedziela, 26 lipiec 2020 09:28

Żebrząc o śmierć

 

Zwykle bardzo boje się długich serii, tasiemców złożonych z kilkudziesięciu tomów. Gdy co miesiąc wychodzi mnóstwo fantastycznych książek, a lista do przeczytania się sukcesywnie wydłuża, obawiam się,  że utknę z jedną serią i nigdy jej nie skończę.  Dlaczego w takim razie sięgnęłam po „Żebrząc o śmierć” Garahama Mastertona, skoro to 10 tom serii z Katie Maguire? Nie byłam tego świadoma, nie czytałam wcześniejszych tomów, a sam opis książki zachęcił mnie obietnicą wielu trupów i ekscytującym śledztwem irlandzkiej policji. Zresztą, sprawdźcie sami.

W Cork na ulicach giną bezdomni. Dwóch zostaje odnalezionych z przewierconym wiertarką pniem mózgu, jeden z odstrzeloną połową twarzy i spalona żywcem dziewczyna. Do tego dwie kobiety giną bez wieści, jedna zostaje wepchnięta do kanału, a wszystko zaczęło się od małej dziewczynki błąkającej się po mieście  i szukającej mamy. Do wszystkich tych zbrodni doszło w styczniu, więc policja stoi przed nie lada wyzwaniem. Katie Maguire, nadkomisarz irlandzkiej policji będzie musiała wybierać, które śledztwa mają status priorytetowy, a do tego dojdą jeszcze problemy w jej prywatnym życiu.

 żebrząc o śmierć

„Żebrząc o śmierć” to kryminał, który wyróżnia się przede wszystkim fabułą i to wielowątkową. Główną osią wydarzeń są zabójstwa bezdomnych na ulicach Cork, ale według mnie, dwa pozostałe wątki są równie, a może nawet ciekawsze. Jednym z nich jest sprawa dużej śmiertelności pacjentów jednej z karetek,  w której od początku roku umarło już 7 osób, a więc znacznie więcej niż we wszystkich pozostałych karetkach. Drugi wątek dotyczy Conora, narzeczonego nadkomisarz Katie. Conor jest psim detektywem i stara się doprowadzić do zamknięcia farmy szczeniaków, na której panują skandaliczne warunki. Uważam, że to szalenie ważny społeczny problem. Nielegalnych hodowli jest coraz więcej, szczeniaki rodzą się zdeformowane i chore, dlatego cieszę, się, że Masterton poruszył w swej książce ten problem.

Jeżeli chodzi o główną bohaterkę, Katie Maguire, to z przykrością muszę stwierdzić, że jej nie polubiłam. Ciężko mi oceniać jej postać na podstawie tylko jednego, 10 tomu, gdy nie czytałam wcześniejszych. Jej postać na pewno ewoluowała, wydarzenia z poprzednich 9 części na pewno wpłynęły na jej postawę, choćby śmierć męża i kochanka,  o których w tym tomie jest tylko wspominane. Katie jest bardzo uprzejmą i niezwykle kulturalną osobą, jej wypowiedzi są dość patetyczne a nawet mentorskie. Trochę kłóciło mi się to z brutalnością,  z jaką zabijano bezdomnych. W dodatku Katie, jak i cała reszta bohaterów, są bardzo religijni. Ilość odwołani do świętych mnie trochę przytłoczyła, nawet nie  wiedziałam, że jest tylu świętych.

„Żebrząc o śmierć” porusza bardzo dużo wątków, które zadziwiająco sprawnie i profesjonalnie łączy ze sobą nadkomisarz Katie. Podziwiam jej podzielność uwagi i pamięć, ale również warsztat autora, bo wydarzenia zostały przedstawione nam w taki sposób, że nie było ciężko odnaleźć się w poszczególnych wątkach. Na duży plus zasługuje poruszenie wątków społecznych, o których trzeba rozmawiać, ale tez działać, by zmienić obecną sytuację nielegalnych hodowli. I to, co dla mnie było szalenie ważne, mim że czytałam 10 tom serii, nie odczułam  barków fabularnych i luk w historii bohaterów. Zdecydowanie można czytać, bez znajomości wcześniejszych części cyklu. K.

Moja ocena: 6

Za egzemplarz ksiażki dziękuję: 
albatros

 

 

Wydawnictwo Albatros
Rok wydania: 2020
Tłumaczenie: Janusz Ochab
Liczba stron: 480

 

Więcej w tej kategorii: « Sprzedawca

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności