piątek, 31 maj 2019 16:54

Seryjny gwałciciel

 

W Uppsali grasuje seryjny gwałciciel, który atakuje kobiety według tego samego schematu: wstrzykuje im w szyję środek usypiający i zakłada kobietom worek na głowę. Dla jednej z kobiet brutalny gwałt kończy się śmiercią. Do Uppsali zostaje wezwana Krajowa Policja Kryminalna, która przejmuje śledztwo od miejscowej policji. Towarzyszy im Sebastian Bergman, najlepszy psycholog policyjny w kraju. Czy zgwałcone kobiety coś łączy? Jak daleko posunie się sprawca, by osiągnąć swój cel?

najwyzsza sprawiedliwość

To już 6 spotkanie z Sebastianem Bergmanem, postacią wykreowaną przez duet szwedzkich pisarzy Hjorth, Rosenfeldt. Czekałam na tę premierę z dużą niecierpliwością, bo to jedna z moich ulubionych serii kryminalnych i jak zwykle się nie zawiodłam, ale w ocenie tej serii mogę być mocno nieobiektywna. W każdej swojej książce autorzy poruszają jakiś ważny problem społeczny, tym razem jest on bardzo delikatny, a zarazem kontrowersyjny. Uważam jednak, że udało im się przedstawić go w taki sposób, aby przekazać argumenty obu stron, jednocześnie nie optując za żadną z nich.

We wszystkich częściach tej serii wątek kryminalny bardzo mocno przeplata się z wątkami obyczajowymi. W tym tomie mam wrażenie, że samo śledztwo zeszło na drugi plan, nie zostało poprowadzone z takim rozmachem jak przy wcześniejszych książkach (zwłaszcza wątek z Webberem, dziennikarzem, który prowadził śledztwo na własną rękę). Bardzo dużo dzieje się za to w życiu bohaterów. Autorzy zdecydowanie ich nie oszczędzają i z każdą częścią rzucają kolejne kłody pod nogi. Ekipa Krajowej Policji Kryminalnej to przekrój różnych charakterów, mieszanka wad i zalet, które ścierając się ze sobą i zapewniają czytelnikom ciekawą lekturę. Zwłaszcza relację między Sebastianem a jego córką Vanją, są napięte do granic możliwości. We wcześniejszych tomach Vanja była tą postacią, która jako jedyna mnie irytowała, a jej życiowe wybory i decyzje były dla mnie niezrozumiałe. W „Najwyższej sprawiedliwości” niewiele się w tej kwestii zmieniło.

Sebastian Bergman to postać, która wzbudza skrajne emocje wśród czytelników. Ja uwielbiam go za cięty język, ironię i inteligencję. Przyznaję, jest to typ, który potrafi zirytować, ale dla mnie, czytelniczki, jest on niezwykle ciekawy. W tej części jednak z pewną obawą patrzyłam na to, w jakim kierunku autorzy prowadzą jego wątek. Sebastian walczy o możliwość kontaktów ze swoją córką, przez co podejmuje decyzje zupełnie do niego niepodobne, a jego osobowość w tej części straciła nieco tych cech, za które ja polubiłam ta postać.

Książka zyskuje dużo dzięki zakończeniu, w którym autorzy zaserwowali nam prawdziwą petardę, a jednocześnie sygnalizują, że wątek Billego, specjalisty od komputerów, powoli staje się jednym z głównych. Z niecierpliwością wyczekują kolejnej części i powrotu Sebastiana, jakiego lubię. K.

 

Wydawnictwo Czarna Owca
Tłumaczenie: Maciej Muszalski
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 460

 

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności