piątek, 08 listopad 2019 21:46

Rytuały wody

 Znacie to uczucie podekscytowania, gdy oczekuje się na kolejną książkę ulubionej serii? Dokładnie tak się czułam, czekając na „Rytuały wody”, czyli kontynuację trylogii Białego Miasta. Pierwszy tom serii był naprawdę bardzo dobry, spełnił moje oczekiwania wobec kryminału pod każdym względem, dlatego z duszą na ramieniu  zabierałam się za czytanie Rytuałów. Wiecie,  jak to jest,  im większe oczekiwania, tym większe rozczarowanie może nas spotkać. Na szczęście, nie w tym przypadku. 

W górach zostaje odnalezione ciało młodej kobiety w ciąży, powieszonej za kostki z głową zanurzoną w zabytkowym kotle. Śmierć  kobiety ma związek ze starym celtyckim rytuałem potrójne śmierci przez powieszenie, utopienie i spalenie. Zamordowaną okazuje się dawna znajoma komisarza Unai, którą poznał ponad dwadzieścia lat temu na obozie archeologicznym. Dużo dzieje się również w życiu prywatnym komisarze, poneważ jego kochanka, a jednocześnie przełożona spodziewa się dziecka. Nie ma pewności jednak, kto jest ojcem, Unai czy jej   były maż, seryjny morderca.

rytuały wody

Już po raz drugi dałam się porwać autorce i przenieść do Hiszpanii, którą  tak uwielbiam. Eva Garcia Sáenz de Urturi tworzy niesamowity klimat i nie pozwala ani na moment zapomnieć, w jakim kraju osadziła akcję swojego kryminału. Autorka przyłożyła dużo uwagi do historii Hiszpanii i kultury celtyckiej, szczegółowo  opisuje tzw. rytuały wody, urokliwe miasto Vitoria, a także Kantabrię z jej obozem archeologicznym. Miłośnicy historii i Hiszpanii na pewno pokochają tę historię.

Głównym bohaterem całej serii jest komisarz Unai López de Ayala, ale mam wrażenie, że w „Rytuałach wody” jego postać całkowicie zawładnęła fabułą. Śledztwo, które prowadzi wraz ze swoją koleżanką Estibaliz, dotyczy morderstwa jego dawnej znajomej, a w toku śledztwa na jaw wychodzi bardzo dużo faktów z jego prywatnego życia. Komisarz Ayala to postać, której nie da się nie lubić, inteligentny, pracowity, oddany rodzinie. Nadal jednak nie mogę przekonać się ko podkomisarz Alby, prywatnie kochanki Ayala.  Nie mam nic do zarzucenia autorce, uważam, że obie postaci są bardzo dobrze wykreowane, ale Alba jest bardzo niedostępna i tajemnicza, a  wiele z jej wyborów jest dla mnie co najmniej dziwne.

rytuały wody2

Wątek kryminalny jest bardzo ciekawy, choć trochę wolno się rozkręca. Tak jak i w pierwszej części, autorka rewelacyjnie wodzi nas za nos i podsuwa mylne tropy, żebyśmy za szybko nie  rozwiązali zagadki rytualnych morderstw. Za każdym razem, kiedy byłam przekonana, że rozgryzłam jej pomysł, autorka tak skręciła z fabułą, że znowu musiałam zaczynam swoje prywatne śledztwo od początku. Wszystko jednak na końcu bardzo ładnie spięło się w logiczną całość, a nawet okazało się, że niektóre z  moich wcześniejszych założeń okazały się prawdziwymi.    

Jeśli jeszcze nie znacie tej serii to polecam czytanie od pierwszego tomu, czyli „Ciszy białego miasta”, ponieważ życie osobiste bohaterów jest tu równie ważne, jak sprawa kryminalna. Obie części gorąco Wam polecam i czekam niecierpliwie na część trzecią i ostatnią niestety. K

7

Za egzemplarz ksiażki dziękuję:
muza

Wydawnictwo Muza
Tytuł orginału: Los ritos del agua
Tłumaczenie: Katarzyna Okrasko
Rok wydania: 
2019
Liczba stron: 543

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności