czwartek, 30 maj 2019 16:48

Porwania młodych mężczyzn

 

W Toruniu w przeciągu pół roku znika 5 młodych mężczyzn. Sprawę ich zaginięcia prowadzi komisarz Maciej Gorczyński. Jedyną poszlaką, na jakiej opiera on swoje śledztwo, są tajemnicze przesyłki, które dostają rodziny chłopców.  W przesyłce znajduję się płyty CD z nagraniami, na których zaginieni mężczyźni przekazują krótką, tajemniczą wiadomość. Komisarz włącza w śledztwo swoją znajomą Sylwię Trojanowską, która jest jasnowidzem. Ten duet szybko odkrywa, że wszelkie ślady prowadzą do fundacji LifeTrans, która zajmuje się przeszczepami.

nagranie

Mam bardzo duży problem z jednoznaczną oceną najnowszej książki Małgorzaty Falkowskiej.  Zacznę od tego, że bardzo podoba mi się wątek przeszczepów i ich promowanie, ponieważ o tym nadal mówi się zdecydowanie za mało. Znajomość tego tematu, a co za tym idzie liczba potencjalnych dawców jest cały czas na niskim poziomie.  Autorka umiejętnie wplotła ten watek w całą książkę, nie jest on dominującym tematem, dzięki czemu nie towarzyszyła mi podczas czytania myśl, że ktoś chce mi coś na siłę narzucić.

Po drugie zaskoczyło mnie pozytywnie to, kto okazała się zabójcą zaginionych mężczyzn. Tu niewiele więcej mogę napisać, żeby nie spamować, ale od dawna czekałam na takie rozwiązanie!

Jeśli chodzi o bohaterów to, delikatnie mówiąc, byli strasznie irytujący. Najgorszy był komisarz Maciej Gorczyński, który miotał się między żoną a kochanką, obie kochał, z obiema chciał być. Natomiast jego metody pracy budziły moje szczere zdziwienie, no bo jak można brać dowody w sprawie morderstwa do domu, pokazywać i rozmawiać o nich ze swoją rodziną? Komisarz pracuje samodzielnie, nie składa raportów przełożonemu, nie tłumaczy się nikomu z podjętych przez siebie działań, a jego nieformalnym partnerem zostaje kochanka, jasnowidz. Dla mnie to brzmi bardzo dziwnie.

Małgorzata Falkowska znana była czytelnikom do tej pory dzięki jej powieściom obyczajowym. „Nagranie” to jej kryminalny debiut, ale moim zdaniem sporo tu wątków obyczajowych, a nawet i dość pikanych scen. Jak dla mnie mało tu kryminału, a za dużo romansu pana komisarza. Bardzo żałuję, bo sam pomysł na fabułę jest bardzo dobry i mógłby z tego wyjść bardzo dobry kryminał. Do tego jednak potrzebny by był bardziej kompetentny śledczy. Zabrakło mi też głębszej analizy motywów sprawcy. Owszem, autorka wyjaśnia, co kieruje mordercą, ale jest to dość pobieżne przedstawienie tematu.

Jestem pewna, że „Nagranie” znajdzie swoich zwolenników, jak dla mnie jednak akcja była zbyt powolna, mało dynamiczna, bez większych doznań. Moim zdaniem to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym w tle. Lekka, niewymagająca lektura na dwa wieczory. K

Za egemplarz recenzencki dziękuję: 
wydawnictwo kobiece

 

 

Wydawnictwo Kobiece
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 303

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności