sobota, 17 sierpień 2019 20:34

Niezależność

Marcin Faron to utalentowany młody dziennikarz niezależnego i opiniotwórczego magazynu „Raport”. Jego kariera nabiera rozpędu po tym, jak jeden z jego reportaży otrzymuje prestiżową nagrodę. Wkrótce do Farona zgłasza się prezes agencji Continuitas, który chce zając się karierą dziennikarza. Tymczasem w Polsce władzę przejmuje Polska Partia Narodowa, a ich kontrowersyjne ustawy doprowadzają do wrzenia środowisko artystów. Na czele Ministerstwa  Kultury staje Mirosława Linetty, prywatnie matka jednej z najbardziej utalentowanych aktorek, Wery Lin. Sprawy bardzo szybko się komplikują, a dziennikarz Marcin Faron zostaje wciągnięty w śledztwo, które może zmienić cale jego życie.

niezależnosć

Kompozycja „Niezależności” składa się z wielu elementów, które jako całość bardzo dobrze się ze sobą współgrają. Mamy tu świat kultury reprezentowany przez aktorkę Werę Lin, świat mediów z dziennikarzem śledczym Marcinem Faronem na czele oraz świat polityki z panią minister kultury Mirosławą Linetty i jej sztandarowymi pomysłami na uzdrowienie kultury. Na pierwszy rzut oka trudno wyodrębniać tu głównego bohatera, przynajmniej na początku książki, bo gdy akcja nabiera tempa, na pierwszy plan wysuwa się postać Marcina Farona i jego śledztwo dziennikarskie w sprawie dwóc tajemniczych śmierci.

Muszę przyznać, że autor dość długo kazał mi czekać na pierwszego trupa, ale gdy już się on pojawił (a zaraz po nim następny i następny) to akcja nabiera rumieńców i tempa. Śledztwo Farona w dużej mierze opiera się na odsłuchiwaniu nagrań wywiadu rzeki z Werą Lin, ale jak dla mnie to bardzo ciekawy zabieg,  który wprowadził do książki pewną dynamikę i różnorodność.

Świat polityki leży w kręgu moich zainteresowań, dlatego zawsze z ogromną ciekawością sięgam po książki, które poruszają właśnie tę tematykę. „Niezależność”  to książka, w której bardzo mocno czuć, że współczesna scena polityczna była dla autora dużą inspiracją. W wielu fragmentach można było odnaleźć aluzje do działań naszego rządu, a główny bohater książki, Marcin Faron trafnie ripostuje działania Ministerstwa Kultury i robi to z dużym sarkazmem, który ja uwielbiam. Jak dla mnie, tak duży udział świata polityki w całej konstrukcji książki jest, jak najbardziej na plus.

Maurycy Nowakowski nazwał swoją książkę „Niezależność”, jakby w kontrze do opisywanych wydarzeń, w których świat artystyczny uzależniony jest od polityki, zwłaszcza tej finansowej sfery. Świat mediów również nie istniałby bez artystów i polityków, a w dzisiejszych czasach coraz trudniej o całkowicie niezależnego dziennikarza czy redakcję. Tuż obok tej medialnej przepychanki na najwyższych szczeblach rozgrywają się ludzkie dramaty i o tym również jest ta książka.  O codziennych dramatach zwykłych obywateli, o samotności, o  prawach kobiet. Mimo że autor poruszył tak dużo tematów to spiął, to wszystko w bardzo spójną całość, którą czytałam z dużą przyjemnością. K

Za możliwość przeczytania  ksiązki dziękuję:
novae res

Wydawnictwo Novae Res
Rok wydania: 
2019
Liczba stron: 381

 

Więcej w tej kategorii: « Bękarty z Pizzofalcone Szalone trio »

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności