poniedziałek, 20 kwiecień 2020 18:52

Implikacja

 

Z trudem szła w mroźnym styczniowym wietrze… brocząca krwią, coraz słabsza. Jej widok wstrząsa Janem Poniatowskim, który z niedowierzaniem i zgrozą obserwował, jak kobieta powoli upada na chodnik. Nie wie jeszcze, że jest ona pierwszą ofiarą mordercy, który nie poprzestanie na jednej zbrodni. Nadciąga fala psychopatycznego gniewu. (Źródło opisu: Wydawnictwo Oficynka)

Starzy znajomi, których łączy ogromna tajemnica, psychopatyczny morderca, który zabija z tylko jemu znanych powodów- brzmi ciekawie, prawda? Tomasz Brewczyński w swojej debiutanckiej książce „Implikacja” serwuje nam to wszystko.

implikacja2

Jan Poniatowski znajduje nad ranem kobietę, która jest w okrutny sposób pokaleczona. Okazuje się, że to jego znajoma sprzed lat. On sam dostaje anonimy. Kolega z ich starej paczki właśnie zaginął. Czy ktoś urządził sobie polowanie na grupę przyjaciół? Jaką tajemnicę ukrywają przed wszystkimi? Do czego nie chcą się przyznać?

Autor zbudował fabułę na zasadzie bardzo popularnego podziału: wcześniej i dziś. Jednak w takich książkach sprawdza się to bardzo dobrze. Buduje napięcie, powoduje, że nie chcemy odłożyć książki dopóki nie dowiemy się wszystkiego. Każdy rozdział to inny bohater. Jest ich w tej książce dosyć sporo, niestety, na początku trochę ciężko było mi się połapać kto jest kim. Mimo, że każdy rozdział jest podpisany imieniem i nazwiskiem ( jednym lub więcej) to są one tak krótkie, że chwilę trwało zanim się przyzwyczaiłam. Jednak jak tylko zapamiętałam wszystkich, nie miałam już z czytaniem żadnego problemu. Każdy z bohaterów wnosi coś do powieści, każdy jest inny.

Ja wciągnęłam się tak od połowy książki. Autor strasznie mnie zaintrygował. Byłam bardzo ciekawa co takiego wydarzyło się 20 lat wcześniej, kto mści się na Janie i jego znajomych. Muszę przyznać, że zakończenie było całkiem ciekawe. Malutkim minusem były dla mnie opisy, które są bardzo szczegółowe i momentami za długie... Czasami również dialogi między postaciami mnie nie przekonywały, były trochę sztuczne. Nikt raczej tak nie rozmawia ze znajomymi. Zwłaszcza Anna była tutaj autorką najdziwniejszych sentencji. Ale ja ogólnie tej postaci nie polubiłam, więc może jestem tylko uprzedzona Razz

„Implikacja” to całkiem udany debiut Tomasza Brewczyńskiego. Potencjał jest, więc myślę, że o tym autorze będzie jeszcze głośno!

Za ksiażkę serdecznie dziękujęmy Autorowioraz Wydawnictwu Oficynka. 
oficynka

 

 

Wydawnictwo Oficynka
Rok wydania: 
2020
Liczba stron: 380

 

Więcej w tej kategorii: « Wołanie grobu Piętno »

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności