poniedziałek, 09 marzec 2020 21:38

Bardzo zimna wiosna

 

Czy Polka może napisać szwedzki kryminał, zawierając w nim wszystko to, za co kochamy szwedzkie powieści? A pewnie, że może napisać! Katarzyna Tubylewicz  ma na swoim koncie już kilka książek,  ale „Bardzo zimna wojna” to jej debiut kryminalny. No ale skąd ta Szwecja, dlaczego nie Polska? Autorka jest tłumaczką z języka szwedzkiego, swoje życie zawodowe dzieli między Warszawę i Sztokholm, a także ma na koncie kilka książek  o Szwecji m.in. „Sztokholm.  Miasto, które tętni”. Nadszedł na kolejny krok, czyli kryminał osadzony w Szwecji z   polskimi i szwedzkimi bohaterami oraz licznymi tajemnicami z przeszłości.

Ewa ucieka z Warszawy przed mężem tyranem. Schronienie i pracę dostaje w Szwecji, jako asystentka osiemdziesięcioletniej Grety Sjӧwall, zamożnej i szanowanej przez społeczeństwo kobiety, która udzielna się charytatywnie na rzecz uchodźców.  Pewnej niedzieli ciało Grety zostaje znalezione na parkingu przed supermarketem.  W śledztwie bierze udział Jens Vikander oraz Bjӧrn Fagel, dwóch zupełnie  różnych policjantów i różnymi podejściami do śledztwa.

bardzo zimna wiosna

To, co jako pierwsze przychodzi mi do  głowy po lekturze „Bardzo zimnej wiosny” to wielowątkowość tej powieści. Na niewiele ponad 300 stronach Autorka  poruszyła  tak dużo różnych tematów, że wystarczyłoby na kilka kolejnych tomów. Mnie najbardziej zaciekawiła historia Grety, Szwedki niemieckiego pochodzenia, która przyjechała do Skandynawii zaraz po zakończeniu II wojny światowej jako  młoda dziewczyna. Ten okres naszej historii interesuje mnie od dłuższego już czasu. Katarzyna Tubylewicz opowiedziała nam tu, za pomocą postaci Grety, o ciemnej stronie historii powojennej, o której chyba mało kto z nas zdaje sobie sprawę. Takiego wątku się nie spodziewałam, gdy brałam „Bardzo zimną wiosnę” do ręki, ale zaskoczenie było jak najbardziej pozytywne.

Kolejny, bardzo ważny i cały czas aktualny temat, choć poruszany już w wielu powieściach, to uchodźcy z Iranu czy Afganistanu, którzy masowo przybywają  do Szwecji. Podoba mi się przedstawienie tej sytuacji z dwóch różnych punktów widzenia. Autorka ma bardzo dużą wiedzę na temat obecnej sytuacji politycznej i gospodarczej i świetnie ukazuje błędy i luki prawne w funkcjonowaniu tego pięknego i przyjaznego uchodźcom kraju. Warto się chwilę zastanowić nad tym. Bardzo sugestywny i zapadający w pamięć jest  opis podróży uchodźców z Afganistanu do Szwecji. Niby wielokrotnie już o tym słyszałam z różnych źródeł, a jednak autorce udało się wywołać  we mnie emocje.

W książce występują zarówno postaci z Polski, jak i Szwecji, i zestawienie tych dwóch światów bardzo fajnie ze sobą zagrało. Mam wrażenie, że Autorka podjęła próbę rozprawienia się z niektórymi stereotypami na temat obu narodowości, przynajmniej ja tak odebrałam niektóre ze scen J Najciekawsza postać, moim zdaniem, to Greta, konkretna, z jasno sprecyzowanymi poglądami starsza pani, która ma za sobą niełatwe życie. „Bardzo zimna wiosna” to pierwszy tom serii, dlatego żałuję, że to właśnie Greta zostaje uśmiercona. Chętnie sprawdzę jednak co słychać u pozostałych bohaterów, tym bardziej że pomiędzy  panami komisarzami a Ewą zadziało się coś bardzo ciekawego J

Żałuję tylko, ze w tym kryminale było tak mało kryminału. Walorem tej książki  są wszystkie wątki towarzyszące, samo śledztwo mnie niestety nie porwało. Jest to lekki kryminał, bez brutalnych opisów, bez lejącej się krwi i szczegółowego  opisu śledztwa. Takie formy na pewno też mają swoich zwolenników, ja wolę jednak gdy jest nieco bardziej brutalnie. Sama intryga jest przemyślana w każdym calu i misternie zaplanowana, mimo to udało  mi się wytypować mordercę. Nie traktuję to jako wady, ponieważ całość bardzo dobrze się czytało.

Mamy tu kilka  płaszczyzn czasowych, które się wzajemnie przenikają bardzo dużo  wątków społecznych, historycznych, politycznych, a do tego niesamowity klimat Szwecji. Autorka zdecydowanie wie, o czym pisze. Szwecja przedstawiona  przez Katarzynę Tubylewicz nie jest rajem na ziemi ani dla uchodźców, ani dla samych Szwedów. Będę wypatrywać tomu drugiego, mam nadzieję, że będzie bardziej mrocznie, a Wam serdecznie polecam ”Bardzo zimną wiosnę”. K.

Moja  ocena: 7

Za egzemplarz dziękuję: 
wab

 

 

Wydawnictwo W.A.B
Rok wydania: 
2020
Liczba stron: 336

 

Więcej w tej kategorii: « Władcy czasu W labiryncie »

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności