sobota, 23 luty 2019 07:37

"Życie zawsze znaczy Tak, a śmierć zawsze znaczy Nie”

 Sentymentalna podróż wnuczki śladami babci, nie zawsze miła, często odkrywająca przykre karty rodzinnej historii. W tle splickie ulice, druga wojna światowa, wielka miłość i śmiertelna nienawiść.

Nedjelka – młoda chorwacka dziewczyna – zakochuje się we włoskim żołnierzu Carlu i pod koniec wojny zostawia wszystko – rodzinę, przyjaciół, pracę – i wyjeżdża za swoją miłością na Sycylię, do Castellammare del Golfo. Nie wie, że od tej pory na zawsze pozostanie cudzoziemką, nie do końca rozumianą przez otoczenie i najbliższych.

Powieść napisana jest w formie pamiętnika, to wymiana myśli i doświadczeń życiowych między babcią i jej wnuczką. Ich wyimaginowana rozmowa ukazuje życie dwóch różnych kobiet i głęboką więź międzypokoleniową łączącą te dwie kobiety. Wychowane w odmiennej kulturze i odmiennych warunkach historycznych, często różnią się w podejściu do wielu spraw. Kiedy jednak rozmawiają o międzykulturowej miłości, życiu rodzinnym, wojnie i migracji – zanika bariera, okazuje się, że niektóre wartości są uniwersalne, niezależne od wieku i kulturowo-społecznego.

To wzruszająca historia o przyjaźni, tożsamości, trudnościach w adaptacji do nowego miejsca, o faszyzmie, który wraca do Europy. To ludzki dramat samotności, (nie)przynależności, obcości i alienacji.(Źródło: Biblioteka Słów)

non uoi

 

Lidija Dimkovska to macedońska poetka, powieściopisarka i tłumaczka. Jej nazwisko było mi zupełnie obce. Opis książki „Non-Oui” brzmiał interesująco, byłam więc bardzo ciekawa tej pozycji.

Poznajemy tutaj dwie historie, babci oraz wnuczki, które noszą takie samo imię- Nedjelka. Ich wspomnienia się przeplatają, tworząc niesamowitą historię dwóch silnych kobiet. Babcia Njedjelka wyjechała ze Splitu za swoją miłością, Carlem. On był włoskim żołnierzem, ona zwykłą dziewczyną. Zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Były to jednak ciężkie czasy. Autorka zabiera nas w piękną podróż w czasie, pokazując, że prawdziwa miłość jest w stanie pokonać wiele trudności na swojej drodze. Czy jednak wszystkie?

Babcia Non-Oui (ten pseudonim nadał jej nauczyciel francuskiego) wyjechała za swoim ukochanym do Castellammare del Golfo, gdzie wszystkim rządziła mafia. Nie można było wyjść na spacer, nikt nie kąpał się w morzu, nie mogła nawet otwierać okien. Dla chorwackiej dziewczyny był to ogromny szok. Nie miała jak poznać nowych ludzi, była zupełnie wyobcowana. Jedynym towarzyszem był jej mąż. Smutek i uczucie alienacji jest tak silne, że cierpimy razem z bohaterką. Temat jest bardzo bliski memu sercu, ponieważ sama zdecydowałam się opuścić Polskę. Wiem, jak ciężko jest żyć z tęsknotą za rodziną i przyjaciółmi. Nie wyobrażam sobie jak młoda kobieta mogła to wytrzymać, zwłaszcza, że jej jedynym zajęciem było szycie w domu.

cytat „Wiesz, Nedo, kiedy gdzieś już nie mieszkasz, to jesteś tam martwa. Kiedy martwy człowiek znajdzie się tam, gdzie przedtem był żywy, to jakby zjawił się duch. A wszyscy boją się duchów, prawda? I dzieci, i dorośli.”

Wnuczka Nedjelka to młoda dziewczyna, która wspomina swoją babcię po jej śmierci. Czytelnik czuje nisamowitą więź jaka łączyła obie kobiety. To Neda nauczyła się jezyka chorwackiego, jako jedyna z rodziny. Dzięki czemu, pod koniec życia babci, jako jedyna mogła się z nią porozumieć. Mimo, iż stan zdrowia starszej Nedjelki się pogarszał, wnuczka przeżyła szok i bardzo trudno jej żyć z tym poczuciem straty. Postanawia wyruszyć do Splitu, żeby zobaczyć skąd pochodzi. Jest to bardzo sentymentalna podróż, dzięki której poznaje lepiej swoją Non-Oui, a także siebie samą.

non uoi2

cytat„Od dawna intrygowała mnie świadomość, iż dwoje ludzi może pozostać razem tylko dlatego, że spotkali się we właściwym miejscu we właściwym czasie. Co to znaczy? Czy można znaleźć się we właściwym miejscu w niewłaściwym czasie? Albo w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie? To chyba najgorsze spotkanie w życiu.”

Książka „Non- Oui” bardzo mnie poruszyła. Opowiada w piękny sposób o miłości między babcią a wnuczką, jednocześnie szukając odpowiedzi czym jest rodzina i jak wiele znaczy. W dzisiejszych czasach, gdzie każdy jest zabiegany, rodzina schodzi na dalszy plan. Nie jest ważna. Dopiero kiedy kogoś nam zabraknie, uświadamiamy sobie ile dla nas znaczył. Jest to też piękna opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości, zwłaszcza na emigracji. Jak wyjazd do innego kraju na nas wpływa? Czy łatwo jest zacząć życie od nowa? Jak się odnaleźć w zupełnie obcym miejscu? Zdaję sobię sprawę, że nie jest to pozycja dla każdego, jednak ja mogę ją z czystym sercem polecić. E

cytatJakbym nie była ani żywa, ani martwa. Jakbym była ukrzyżowana. Dla każdego człowieka śmierć jest krzyżem, ale dla cudzoziemca wszystko jest krzyżem: i przeszłość, i teraźniejszość, i przyszłość. Krzyż taki ciężki, a musisz go nosić sam. Owszem, są ludzie, którzy chcą ci pomóc, ponieść go jak walizkę, ale to nie walizka, wewnątrz się znajduje, w sercu, a przecina się z duszą.”

Za egzemplarz ksiązki dziękuję
bibliotka słów

Wydawnictwo:Biblioteka Słów
Tłumaczenie: Danuta Cirlić-Straszyńska
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 266

 

 

 

 

Więcej w tej kategorii: « Opowieść snajpera

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności