piątek, 23 luty 2018 17:12

"Po prostu żyj"

Wiecie dlaczego włączyłam ten film? Dlatego:laugh

zanim sie pojawiłeś

(źródło: Filmweb)

Chciałam obejrzeć coś lekkiego i przyjemnego. Jednak, okazało się, że ten film sprawia tylko takie wrażenie. A dlaczego po jego obejrzeniu sięgnęłam po książkę? Chyba dlatego, że znałam zakończenie (!) i byłam ciekawa jak autorka przekazała całą historię. I bardzo się cieszę, że to zrobiłam. Nie zawiodłam się!

Louisa Clark to 26-letnia dziewczyna, mieszkająca w małej mieścinie. Pracuje w kawiarni, spędza czas z chłopakiem, pomaga rodzinie, której sytuacja nie jest lekka. Jednak pewnego dnia otrzymuje wypowiedzenie. Zostaje bez pracy, bez pieniędzy. Jedynym wyjściem jest szukanie pracy w pośredniaku. I tak, po kilka wpadkach, wybiera się na rozmowę rekrutacyjną. Ma się opiekować niepełnosprawnym mężczyzną, który w wyniku wypadku cierpi na paraliż czterokończynowy. A jej umowa ma trwać dokładnie pół roku. Will to młody, przystojny, odnoszący sukcesy mężczyzna. Jednak w wyniku tragicznego wypadku traci wszystko, łącznie z chęcią życia. Dopiero spotkanie z Lou zmienia trochę jego podejście. Dziewczyna jest radosną, optymistyczną, prostą osobą. Jest ona takim światełkiem w tunelu. Czy pomoże mu ona odzyskać chociaż część tego co utracił?

Sama muszę przyznać, że nastawiałam się raczej na typowy ociekający lukrem i słodyczą romans, z hollywoodzkim happy endem. Ogromnie się ucieszyłam, że się pomyliłam. I jak już wspomniałam - film widziałam jako pierwszy, ale bardzo się cieszę, że sięgnęłam również po książkę Jojo Moyes.

Początkowo delikatnie irytował mnie język jakim była napisana. Jednak z czasem się przyzwyczaiłam i zrozumiałam, że był to również język Lou. Ona taka była. Prosta, wesoła, jej życie kręciło się wokół biegającego chłopaka i rodziny, której pomagała finansowo. Pierwsze spotkanie z Willem do łatwych nie należało. Lou miała zerowe pojęcie jak zajmować się człowiekiem na wózku z porażeniem praktycznie całkowitym. A do tego on nie ułatwiał jej zadania. Jednak z czasem znaleźli nić porozumienia, spędzany czas razem przynosił radość.

zanim sie pojawiłeś23jpg
Tutaj muszę wspomnieć o Willu. Był zdecydowanie moją ulubioną postacią w książce. Piekielnie inteligentny, sarkastyczny, z poczuciem humoru należącym raczej do specyficznych (a smile) - takich bohaterów lubię najbardziej. Wypadek sprawia, że mężczyzna tak pełen życia musi całkowicie być uzależniony od innych. Widać jak strasznie to przeżywa. Jak ciężko jest mu się pogodzić z tym, że już nigdy swojego poprzedniego życia nie odzyska. Dlatego rozważa udanie się do Dignitas (jest to organizacja w Szwajcarii, która pomaga ludziom nieuleczalnie chorym w popełnieniu samobójstwa). I to właśnie Lou ma sprawić, że ma zmienić zdanie.
Kiedy jednak dziewczyna dowiaduje się dlaczego dostała umowę na pół roku (tyle czasu Will postanowił dać rodzinie) postanawia zrezygnować z pracy. Jednak to siostra przekonuje ją, żeby zamieniła te 6 miesięcy w niezapomniany dla nich czas. Ogromna ilość rozrywek, wyjść na koncert, pikników, wyjazdów ma sprawić, że Will zmieni zdanie. Czy ten plan się uda?

Oczywiście, w tej książce pojawia się wątek miłosny. Wiadomo od pierwszego spotkania dwójki głównych bohaterów w jakim kierunku ich znajomość ma zmierzać. Jednak jest nam on tak subtelnie dawkowany, że absolutnie mi nie przeszkadzał, a nawet mogę powiedzieć, że mi się podobał. Dlaczego? Autorka świetnie pokazała jak ich uczucie narodziło się z przyjaźni. Ze spędzania dużej ilości czasu ze sobą, z długich rozmów. Wszystko poszło bardzo naturalnie i to czytelnik szybciej się orientuje w ich uczuciu, niż sami zainteresowani a smile
 
Bardzo podobało mi się również przedstawienie problemów, z jakimi spotykają się niepełnosprawne osoby w życiu codziennym. Brak ramp, schody, brak miejsca, żeby przejechać wózkiem - to tylko kilka rzeczy, z którymi muszą się borykać. Widzimy doskonale, jakie problemy ma Lou żeby zorganizować najprostsze wyjście z domu na koncert. Myślę, że mało kto zdaje sobie z tego sprawę.

Ale przejdźmy już do tego, co mnie wydaje się najważniejsze w tej książce. Autorka przy pomocy Willa pokazuje nam jak piekielnie ciężko jest utracić władzę nad własnym życiem. Przekonanie wszystkich dookoła, że wiedzą lepiej co nam trzeba może doprowadzić do szału. A niemożność decydowania o sobie jest dla mnie nie do wyobrażenia. Człowiek, który wszystko ma dopiero przed sobą, zostaje przykuty do wózka. Może tylko patrzeć jak jego znajomi „idą dalej”: biorą ślub, mają dzieci, zmieniają pracę, wyjeżdżają na wakacje. I chyba najbardziej przytłaczająca jest świadomość, że samemu już nigdy się tego nie doświadczy. A jedyna samodzielna decyzja, którą może podjąć to ta, kiedy zakończy swoje życie przy pomocy organizacji, która wzbudza wiele kontrowersji.

zanim sie pojawiłeś2

I jeszcze kilka słów o filmie. Jak wspomniałam wyżej, to Sam Claflin nakłonił mnie do jego obejrzenia a smile Początkowo wydaje się, że to kolejna hollywoodzka produkcja. Jednak im dalej oglądamy, coraz więcej z tego co pisałam wyżej do nas dociera. Oczywiście, w okrojonym stopniu (książka jest zawsze lepsza! a smile). Film jest całkiem dobrą ekranizacją, ale myślę, że to zasługa samej autorki, która odpowiadała za scenariusz a smile. Dwie główne role - Sam Claflin i Emilia Clarke - moim zdaniem świetne. Nie mówię tutaj o grze aktorskiej, gdyż film oscarowy to to nie jest laugh Jednak chemia, jaką między nimi widać mnie przekonała a smile. No i do tego stroje Louisy- dla mnie bomba! lol a rajstopki- pszczółki - najlepsze  lol E. 

P.s. Wiem, że jest druga część książki, która jest chyba największym spoilerem na świecie. Czytaliście? Bo przyznam się, że ja mam pewne obawy.

 


Wydawnictwo: Świat Książki
Tłumaczenie: Dominkia Cieśla-Szymańska
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 382

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności