środa, 01 sierpień 2018 07:51

Wywiad z bohaterem nowej książki Giffin

Nina i Kirk należą do elity, a ich małżeństwo wygląda z pozoru na bardzo szczęśliwe. Są bogaci, a wolny czas zapełniają pracą charytatywną i wyjściami do country clubów. Ich jedyny syn, Finch, właśnie dostał się do Princeton. Jeden głupi wybryk może jednak zdecydować o jego przyszłości. Z telefonu chłopaka zostaje wysłane zdjęcie dziewczyny z tej samej szkoły, Lyli. Jest na nim nieprzytomna, leży na łóżku z zadartą spódnicą i odsłoniętą piersią, a na dodatek zostało opatrzone rasistowskim podpisem. Lyla jest wychowywana przez samotnego ojca, Toma, który poświęca wszystko dla swojej córki i posyła ją do elitarnej szkoły Windsor, żeby zapewnić jej jak najlepszą przyszłość. Gdy przez przypadek dowiaduje się o okropnym zdjęciu córki, idzie do dyrektora szkoły, a to wywołuje lawinę wydarzeń… Następuje zderzenie dwóch światów: luksusowego świata Kirka i Niny, w którym pieniędzmi można załatwić wszystko oraz Toma, ciężko pracującego stolarza, który poświęca wszystko dla swojego jedynego dziecka. Ile będą w stanie zrobić dla swoich dzieci?

wszystko czego pragneliśmy

Już ten krótki opis sugeruje jak wiele zagadnień porusza w swojej książce Emily Giffin. Problemy te są zawsze aktualne: ile można poświęcić dla dzieci? Czy można im wszystko wybaczyć? Jak wychować dziecko i nauczyć szacunku do pieniądza? Jak zareagować na wykorzystywanie? Czy kobiety powinny się podporządkowywać? Czy rasistowskie komentarze, nawet żartobliwe, można zignorować? Nas zdecydowanie najbardziej zainteresował problem wychowania dzieci w bogatej rodzinie. Czy pochodzenie z “dobrego domu” usprawiedliwia wszystko? W ramach rozwinięcia tego tematu postanowiłyśmy przeprowadzić fikcyjny wywiad z jednym z głównych bohaterów, Finchem.

 

Wszystkie Książki Mówią: Z perspektywy czasu czego bardziej żałujesz, tego, że zdjęcie zostało zrobione Twoim telefonem, czy tego że wyciekło?

Finch:  Oczywiście, źle się stało, że to zdjęcie wyciekło, ale tak naprawde od początku to był tylko niewinny żart. Została utworzona Rada Honorowa Szkoły,, i to ona wydała wyrok w tej sprawie i to zakończyło ją definitywnie. 

Czy zastanawiałeś się choć przez moment jak Lyla się czuła?

Przecież ona sama zachowywała się jakby nic się nie stało! Wcale taka niewinna nie była, a z tego co pamiętam to twierdziła, że całkiem nieźle wyszła na zdjęciu. Na pewno nie miała do mnie żalu, przynajmniej nie w tak dużym stopniu jak jej ojciec. Czasem miałem nawet wrażenie, że cała sytuacja bardziej dotknęła moją matkę i ojca Lyli niż ją samą.

A czy domyślałeś się, że Lyla bagatelizowała całą sprawę, bo była w tobie zakochana?

Oczywiście.

Słyszałeś kiedyś o syndromie bogatego dziecka?

Naukowcy nadają nazwy każdemu zjawisku, co moim zdaniem jest sporym nadużyciem. Miałem to szczęście, że urodziłem się w takiej a nie innej rodzinie. Czy to znaczy, że przez całe życie mam się tłumaczyć ze swojego bogactwa? Owszem, słyszałem, że dotyczy on głównie klasy wyższej, ale tu chodzi o rodziny, w których brak miłości, czasu i zasad. Dlatego uważam, że mnie to nie dotyczy. Moja matka nie pracowała zawodowo i miała dla mnie sporo czasu, a rodzice mnie kochali, tego jestem pewien.

A co z trzecim punktem tej diagnozy, czyli brakiem zasad? Nie uważasz, że w  kwestii picia alkoholu nie dotyczyły Cię żadne zasady?

Rodzice nigdy nie dali mi wprost pozwolenia na picie alkoholu, ale przymykali oko na jedno czy dwa piwa. Myślę, że między innymi dlatego pozwalali mi wydawać dowolne sumy na ubera. A ja skrzętnie to wykorzystywałem, ale przecież byłem tylko dorastającym nastolatkiem.

Czyli nie widzisz nic złego w podarowaniu 16-latkowi mercedesa klasy G?

Co w tym złego, jeżeli moi rodzice mogli pozwolić sobie na taki wydatek to dlaczego nie? Większość 16-latków dostaje na urodziny swój pierwszy samochód. Jedni dostają forda, ja dostałem mercedesa. To samochód, i to samochód. Różni się tylko stan konta właściciela. Jeżeli ten samochód został uznany za przejaw ostentacji, to czy tego samego nie trzeba by powiedzieć o drogich meblach czy ekskluzywnych ubraniach i dodatkach mojej matki?

Gdybyś mógł wybrać, wolałabyś dorastać w takiej rodzinie jak twojej matki czy bogatej rodzinie ojca?

Bądźmy szczerzy, dorastanie w rodzinie matki nie dałoby mi takich możliwości, nie byłbym w tym miejscu, w jakim jestem teraz, a o Princeton mógłbym tylko pomarzyć. Moja matka też bardzo szybko przyzwyczaiła się do luksusów i na pewno cieszyła się ze zmiany statusu. A poza tym myślę, że takie gdybanie jest bezcelowe. Nie wybieramy w jakiej rodzinie przychodzimy na świat. Ja pochodzę z dobrego domu i jestem z tego powodu dumny.

Czy nie masz wrażenia, że dorastanie w tak majętnej rodzinie, powoduje, że rodziców traktuje się jak bankomat?

Uważam, że dorastanie w rodzinie, która nie musiała martwić się o pieniądze sprawiła, że jestem dużo bardziej zaradny niż moi rówieśnicy. Mam większą motywacje do pracy. Jeżeli chce utrzymać ten status, w jakim dorastałem, muszę włożyć w pracę więcej wysiłku.Chyba każdy widzi, ze jest to niewątpliwie dobra cecha charaketru. 

Planujesz dzieci? Jeśli tak to jak sam masz zamiar je wychowywać?

Nie planuję dzieci w najbliższej przyszłości. Moja kariera zawodowa nabrała rozpędu, jestem strasznie zapracowany. Jednak kiedyś chciałbym mieć dziecko, syna, któremu przekazałbym nazwisko. A jak bym go wychował? Dokładnie tak, jak mnie wychowali rodzice.

Gdybyś jednak miał córkę to jak byś się zachował, gdyby to jej zdjęcie wyciekło do internetu?

Hmm… Nie myślałem o tym w ten sposób. Myślę, że nie chciałbym żeby jej dobre imię ucierpiało. Tym samym też całej rodziny. Sądzę, że nalegałbym żeby taką sprawę rozwiązać przy jak najmniejszej ilości świadków. Jednak w dzisiejszych czasach takie rzeczy przeszły do porządku dziennego i mało kto robi z tego aferę. Więc możliwe, że sprawa sama by się rozwiązała.

Jakie są twoje relacje obecnie z rodzicami?

Jestem bardzo dumny z matki i jej biznesu, który założyła. Po kilku latach udało nam się odbudować nasze relacje. Ojciec od zawsze był dla mnie wzorem do naśladowania. Podziwiam jego talent do interesów. Bardzo dobrze się rozumieliśmy, zawsze mogę na niego liczyć. Mam nadzieję, że jestem choć odrobinę do niego podobny.

A więcej informacji na temat najnowszej książki Emily Giffin "Wszystko czego pragnęliśmy" znajdziecie tutaj: https://goo.gl/JKdSpr

otwarte

 


Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 360

 

 

 

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności