środa, 31 styczeń 2018 13:18

"Wszystko będzie dobrze"

 

Szymon, 7 letni chłopiec, oczekując na powrót rodziców z wielkiego miasta układa wraz z przyjacielem na torach monety oraz inne metalowe przedmioty. Szymon nie zdaje sobie sprawy, że to ostatnie chwile beztroski, a jego życie nie będzie takie jak dotychczas. Kilka dekad wcześniej jego babcia, Tośka, jako kilkuletnia dziewczynka tuż po wybuchu wojny zostaje przesiedlona wraz z rodziną w góry, w zupełnie nieznane sobie środowisko. W dorosłym życiu będzie musiała ponosić konsekwencje swoich dawnych wyborów. Losy Szymona i Tośki splatają się w sposób, w jaki żadne z nich się nie spodziewało. Zostają zmuszeni do życia razem, pomimo wielu różnic. Próbują się nawzajem zrozumieć, ale może się okazać, że oboje są sobie bardzo potrzebni.

Z reguły dość sceptycznie podchodzę do książek, które są tak entuzjastycznie oceniane, a w przypadku  „Rdzy” moje wątpliwości budził też fakt, że jest to powieść współczesna, a po ten gatunek sięgam dość rzadko. Okazało się, że moje wątpliwość były zupełnie nieuzasadnione. „Rdza” totalnie mnie zauroczyła stylem, barwnymi opisami, językiem, treścią. Styl Jakuba Małeckiego jest dość specyficzny, bardzo oszczędny, prosty, bez zbędnych ozdobników, rozdziały z nie do końca zamkniętą fabułą, a jego bohaterowie niezwykle skromni w okazywaniu uczuć.

rdza3

Fabuła „Rdzy” podzielona jest na dwa okresy, czasy dorastania Tośki przeplatają się z teraźniejszością, w której przyszło dorastać jej wnukowi. Oprócz dwóch głównych bohaterów jest też szereg ciekawie wykreowanych postaci drugoplanowych, których losy krzyżują się ze sobą. Ta książka to przede wszystkim opowieść o zwykłych ludziach, o ich małej ojczyźnie, ich dramatach i radościach. A wydarzenia historyczne, czyli II wojna światowa jest tylko dodatkiem do ich własnych historii, zakłóceniem, z którym trzeba sobie poradzić, bo przecież „wszystko będzie dobrze”.

Z pozoru historia opisana przez Jakuba Małeckiego nie ma w sobie nic niezwykłego. Z pozoru jest to historia życia Szymona i jego babci, barwny obraz polskiej wsi, ze wszystkimi jej urokami i wadami. Ale to właśnie ta prostota przyciągnęła mnie już od pierwszych słów. Autor potrafi czarować opisem rzeczy błahych i tych dużo ważniejszych w taki sam sposób.

Tą dość krótką powieść Autorowi udało się naładować dużą dawką wzruszenia i emocji. „Rdza” to opowieść o międzypokoleniowej przyjaźni, o trudnych życiowych wyborach i dorastaniu. Napisana w sposób nieoczywisty oraz dojrzały. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji jej przeczytać to serdecznie polecam! K.

 

 


Wydawnictwo: SQN
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 283