niedziela, 19 sierpień 2018 19:25

Przesilenie

„Noc Kupały” to kolejny tom z cyklu Kwiat Paproci.Gosława Brzózka powraca a smile Teraz już bardziej świadoma istnienia bogów, a także wszystkich stworzeń im służących. Zbliża się noc przesilenia wiosennego, a to oznacza, że kwiat paproci zakwitnie. Komu odda go Gosia? Bogom czy jednak mężczyźnie, w którym się zakochała? Niestety, na horyzoncie pojawia się też była żona Mieszka, która podobno umarła tysiąc lat temu. Także młoda adeptka szeptuchowych mocy ma sporo na głowie.

noc kupały2

Zachęcona pierwszą częścią serii (o której pisałam tutaj) sięgnęłam po kolejną książkę o słowiańskich bogach. Niestety, jak to często w przypadku drugiej książki bywa, zawiodłam się. Główna bohaterka denerwowała mnie jeszcze bardziej niż w poprzedniej książce, co już jest wyczynem niesamowitym. W „Szeptusze” Gosia irytowała, jednak miała w sobie coś uroczego, coś zabawnego, co delikatnie drażniło, ale i zaskarbiało sympatię czytelnika. Tym razem natomiast Gosia doprowadzała mnie do szału. Odniosłam wrażenie, że jest jeszcze bardziej nieporadna, momentami wręcz jakby celowo pakowała się w kłopoty czekając czy jej ukochany Mieszko przybędzie na ratunek. I tutaj kolejny minus się pojawia. Rozumiem, że Autorka chciała pokazać czytelnikowi jak wielkim uczuciem Gosława darzy władcę Polan, jednak ilość opisów jego umięśnionej klatki piersiowej i innych zalet nawet fanów Greya mogłaby doprowadzić na skraj załamania laugh

Muszę się również zgodzić z opiniami, które już po skończeniu „Nocy Kupały” przeczytałam w internecie. Książka jest bardzo „przegadana”. Przez większość powieści nie dzieje się absolutnie nic. Dopiero nadejście nocy przesilenia i zakwitnięcie kwiatu paproci sprawia, że akcja przyspiesza. Jednak jest to już końcówka książki więc niewiele to pomaga.

 noc kupały

Powiem szczerze, że zachęcona pierwszą częścią bardzo byłam ciekawa kolejnej. Jeszcze nie czytałam książki wykorzystującej mitologię słowiańską, więc bardzo się cieszyłam, że ktoś po te motywy sięgnął. Pomimo, że nie wygłaszałam peanów zachwytu na temat „Szeptuchy”, to z ochotą sięgnęłam po drugą część. Niestety, rozczarowanie było dosyć spore. Nie tyle, żeby nie przeczytać serii do końca, jednak mały niesmak pozostał. Książka bazowała na utartych schematach do tego stopnia, że bardzo szybko można wpaść na to co się wydarzy. Jednak moja miłość do słowiańskiej mitologii nie pozwala mi jednoznacznie źle ocenić tej książki a smile Na pewno dam szansę kolejnej części a smile E. 

P.s. Pierwsze miejsce na liście moich faworytów zdecydowanie zajmuje Swarożyc! a smile

 


Wydawnictwo: W.A.B
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 416

 

 

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności