środa, 12 kwiecień 2017 17:29

Potęga przyjaźni

paxOdkąd Peter ratuje osieroconego liska i zabiera go do domu, on i Pax są prawie nierozłączni. Do czasu, aż wybucha wojna, a ojciec chłopca idzie do wojska. Peter musi pojechać do dziadka, który ma się nim zająć. Niestety, nie ma tam miejsca dla lisa, którego chłopiec jest zmuszony porzucić w lesie. Już pierwszej nocy pojmuje, że popełnił błąd, a tęsknota za przyjacielem powoduje, że wyrusza do oddalonego o setki kilometrów miejsca, gdzie go pozostawił. Tymczasem Pax, musi nauczyć się jak przetrwać w lesie, jak zdobyć pożywienie i znaleźć wspólny język z innymi lisami.

Książka z pozoru opowiada prostą historię. W rzeczywistości porusza dużo głębsze tematy miłości, zaufania oraz odpowiedzialności za drugą osobę. Peter, dwunastoletni chłopiec, zmaga się z wyrzutami sumienia z powodu decyzji, którą podjęli za niego dorośli. Pax, osierocony jako szczeniak, wychowany wśród ludzi, musi walczyć o przetrwanie w obcym dla siebie środowisku. Vola, inwalidka wojenna, którą Peter spotyka podczas swojej podróży, szuka w życiu spokoju oraz rozgrzeszenia swoich czynów. Udziela pomocy zranionemu chłopcu, umożliwiając mu wyruszenie w dalszą drogę, ale sama również potrzebuje wsparcia.
W powieści jest dwóch narratorów, Peter oraz Pax. Tworzy to dwie dopełniające się opowieści, a czytelnik na bieżąco śledzi równoległe wydarzenia. Kto jest narratorem w danym rozdziale orientujemy się dzięki prostemu rysunkowi przedstawiającemu głowę chłopca lub zwierzęcia. Jednak w zakończeniu autorka nie ujawnia nam już myśli liska, czego mi zdecydowanie brakowało. Walorem wizualnym książki są czarno białe ilustracje autorstwa Jona Klassena. Jest ich jednak zbyt mało i są zbyt proste, aby na dłużej przyciągnąć uwagę młodszych czytelników.

Porównanie do „Małego Księcia” Antoine’a de Saint-Exupéry’ego jest jak najbardziej trafne. Mały chłopiec, który ryzykuje własne zdrowie i życie dla przyjaciela, świat przedstawiony z punktu widzenia dziecka, niezrozumiałe zachowania dorosłych i uniwersalne prawdy. W „Małym Księciu” nie ma jednak tyle brutalności, cierpienia i śmierci. Dlatego uważam, ze książka ta jest bardziej dla młodzieży niż dla dzieci. Dorosłym tą uniwersalną pozycję też serdecznie polecam, na pewno każdy wyciągnie z niej coś dla siebie. K.


Rok wydania: 2016
Oprawa: broszurowa ze skrzydełkami
Wydawnictwo: Iuvi
Liczba stron: 296