środa, 27 czerwiec 2018 17:40

Piekło kobiet

 

Republika Gileadzka reprezentuje nowy system władzy. Władzy mężczyzn. Powstał totalitarny reżim oparty na ekstremalnym fundamentalizmie. Freda, główna bohaterka, jest podręczną w domu Komendanta. Do jej głównych zadań należy wyjście po zakupy rano, szybki powrót do domu modlitwy, a przede wszystkim, raz w miesiącu zmuszona jest do aktu seksualnego z Komendantem (w którym biernie uczestniczy też jego żona). Cel jest jeden: urodzić zdrowe dziecko. Jak można sobie w takiej sytuacji poradzić? Brak informacji o rodzinie, dziecku... Jedyne co można zrobić to się totalnie podporządkować.

opowieści podrecznej2

„Opowieści podręcznej” to powieść Margaret Atwood, o której krąży sporo bardzo różnych opinii. Dlatego postanowiłam sama wyrobić sobie o niej zdanie. Autorka wrzuca nas bezpośrednio do nowego świata, do antyutopii. Kobiety zostały podzielone na kategorie, w zależności od wieku, a także stanu zdrowia. Ekstremiści przejęli władzę, narzucając wszystkim nowy porządek. To mężczyźni teraz dyktują warunki. Muszę przyznać, że wizja takiego świata, w którym kobiety traktowane są przedmiotowo jest przerażająca. Właściwie to idealnie obrazują wszystkie stereotypy o słabszej płci: są od prania, sprzątania i rodzenia dzieci. I prawa głosu nie mają. Niestety, czytając książkę nie mogłam się wyzbyć wrażenia, jak bardzo jest ona aktualna. To właśnie ten fakt rodzi najwięcej emocji.

“Zbawiona przez urodzenie dziecka, myślę. Ciekawe, na co liczyłyśmy, chcąc być zbawione w poprzednim czasie.”

Główna bohaterka Freda jest jednocześnie narratorem powieści i przedstawia nam swój nowy świat. Jej opowieści są niestety momentami chaotyczne, sporo w nich wspomnień i powrotów do przeszłości, które czasami wytrącają z rytmu czytania. Sama Freda była też od pewnego momentu irytująca. Uległa, podporządkowana w 100%, przestała walczyć. Jestem w stanie zrozumieć, że jest to spowodowane sytuacją, w jakiej się znalazła, jednak oczekiwałam troszkę więcej waleczności.

opowieści podrecznej

Po skończonej lekturze miałam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony, nie czytałam jeszcze takiej książki i było to dla mnie ciekawe doświadczenie. Natomiast z drugiej strony, krótko mówiąc, wynudziłam się. Początkowo książka mnie wciągnęła, chciałam się dowiedzieć jak najwięcej o świecie, który przedstawia nam Margaret Atwood. Jednak trwało to tylko do pewnego momentu. W tej książce nie ma praktycznie żadnej akcji. Jest to smutna opowieść o losach kobiety, która zmuszona została do zmiany swojego życia. Ale nic tam się praktycznie nie dzieje! I dlatego od połowy powieści (tak mniej więcej) była to dla mnie ciężka droga do końcatongue Natomiast największym rozczarowaniem było dla mnie zakończenie. A właściwie dwa. Pierwsze bardziej mi się podobało, ponieważ jest to zakończenie otwarte. Pobudza wyobraźnię, możemy sobie sami dopowiedzieć historię Fredy. Jednak pojawia się też komentarz historyczny- wykład, który jest wygłaszany na sympozjum poświęconym studiom nad Gileadem. Wtedy czara goryczy się przelała. Było to, moim skromnym zdaniem, pójście na łatwiznę. Autorka na kilkunastu stronach stara się nam wytłumaczyć losy głównej bohaterki i reżimu, w którym żyła, a to wszystko ubrane jest w naukowo brzmiące słownictwo. Jest to przedstawione bardzo ogólnikowo, więc właściwie jeśli ktoś jest delikatnie tylko zainteresowany książką, to wystarczy, że przeczyta ten ostatni rozdział. Sama teraz dokładnie tak bym zrobiła.

Chyba każdy już dzisiaj słyszał o serialu, który powstał na podstawie tej książki. Całkiem niedawno wyszedł drugi sezon. Jakoś po przeczytaniu „Opowieści podręcznej” nie potrafię się zebrać w sobie i zacząć go oglądać. Wiem, że serial ma świetne opinie, jednak rozczarowanie po książce nadal we mnie jest. Myślę, że kiedyś tę produkcję obejrzę, jednak ten czas jeszcze nie nadszedł tongue

Podsumowując, niestety, książka ląduje na mojej prywatnej czarnej liście. Jako zadeklarowanej miłośniczce kryminałów zabrakło mi tutaj zwyczajnie akcji. Autorka miała bardzo ciekawy pomysł, jednak nie wykorzystała możliwości jakie on dawał. Po inne książki Magraret Atwood raczej nie sięgnę. E.

 

 


Wydawnictwo: Wielka Litera
Tłumaczenie:Zofia Uhrynowska-Hanasz
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 368

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności