poniedziałek, 04 luty 2019 18:22

Opowieść snajpera

Po obu stronach rzeki dwoje snajperów kieruje celowniki swoich karabinów na swych przeciwników. On to reprezentant świata chrześcijańskiego, ona reprezentuje świat muzułmański. Każde z nich może strzelić, jednak nie robią nic, tylko obserwują się wzajemnie przez celowniki. On zaczyna swoją opowieść o dorastaniu, kolejnych kobietach w jego życiu, pasji pisarskiej, ona pozostaje jego niemą słuchaczką, jedynie delikatnym uśmiechem i łzą w kąciku oka dając do zrozumienia, że rozumie, że słucha.

Przyznam, że to dla mnie pierwsze spotkanie z literaturą macedońską, dlatego ciężko jest mi tę powieść jednoznacznie ocenić. Od samego początku naszą uwagę przykuwa forma książki. Główny bohater, snajper snuje swoją opowieść, a jego „słuchaczem’ jest piękna snajperka po drugiej stronie rzeki, którą nazywa Doruntiną. Imię to nawiązuje do bałkańskiej legendy o miłości, która przezwycięża śmierć. Narracja to przede wszystkim opowiadanie i opis, dialogów jest tu bardzo niewiele, co sprawia, że niektóre fragmenty książki są nużące w odbiorze. „Celownik” to opowieść pełna dygresji, w której zawarte jest bardzo dużo wątków. Konflikt zbrojny na Bałkanach pomiędzy dwoma przeciwstawnymi obozami jest tu tylko punktem wyjścia do rozważań narratora na temat życia i śmierci, miłości i natury człowieczeństwa.

celownik

Odniesienie do legendy o Doruntinie nie jest jedynym nawiązaniem literackim. Narrator wspomina z dużym sentymentem lekcje literatury z nauczycielką, która wywarła ogromny wpływ na jego życie. Z przyjemnością czytałam wywody jego nauczycielki na temat Anny Kareniny czy Emmy Bovary. Tym lekcjom towarzyszyło dużo emocji i wzruszeń, w przeciwieństwie do warsztatów z kreatywnego pisania, na które uczestniczył główny bohater. Te dwie, jakże odmienne drogi poznawania literatury wpłynęły na głównego bohatera, a w rezultacie na kształt i wygląd jego powieści. W wątku literackim odnalazłam tez akcent polski, a mianowicie poetkę z Zakopanego, która również uczestniczyła w warsztatach. 

 cytat A celownik to znak, znamię, blizna, Doruntina: celownik to moje życie, to te osty, to opowieść, którą opowiadam teraz, mówię traz, jak powiedziałem, czekając, aż naciśniesz spust karabinu...

Na uwagę zasługują zwierzenia narratora dotyczące intymnej strefy, jego związków z kobietami, a dokładnie z nauczycielką literatury oraz własną ciotką. Jego skomplikowana sytuacja domowa może w niejednym czytelniku wywołać oburzenie czy zszokować. Trzeba się bardzo mocno skupić, aby nie zgubić wątku w dość skomplikowanym życiorysie bohatera i jego przemyśleniach, tym bardziej, z Autor często posługuje się symboliką, głównie używając motyla.

„Celownik” to pierwsza powieść macedońskiego pisarza Blaže Minevskiego wydana w Polsce. Powieść została uznana przez krytyków mianem arcydzieła literatury macedońskiej. To zdecydowania nie jest łatwa lektura. Uważam, że w takiej formie, na jaką zdecydował się autor jest też za długa. Mnogość wątków i problemów jakie porusza narrator może przytłoczyć. Sam pomysł na strukturę tej książki niewątpliwie jest bardzo ciekawy i nieszablonowy. Myślę, że w przyszłości sięgnę po inne pozycje pisarzy macedońskich.K

Za możliwość przczytania książki dziękuję:
bibliotka słów

Wydawnictwo:Biblioteka Słów
Tłumaczenie: Elżbita Ćirić
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 343

 

Więcej w tej kategorii: « "Tą drogą nikt nie idzie..."

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności