wtorek, 20 luty 2018 18:18

Nożyczki tylko dzielą

Triss Crescent to 11-letnia dziewczynka, która cudem przeżywa upadek do wody. Kiedy się budzi niczego nie pamięta, ale czuje, że coś jest nie tak. Stopniowo i z dużym trudem zaczyna przypominać sobie szczegóły swojego życia. Dziewczynkę dręczy głód nie do pohamowania, którego nie jest w stanie zaspokoić. Wokół dziewczynki zaczynają dziać się dziwne rzeczy – lalki mówią, w opuszczonym pokoju zmarłego brata pojawia się ptakopodobny stwór, zamiast łez z jej oczu wypływają pajęczyny, a Triss budzi się z liśćmi we włosach i śladami błota na koszuli nocnej. Najgorsze jest jednak zachowanie jej młodszej siostry, 9-letniej Pen, która nienawidzi Triss, oskarża ją o kłamstwo i nie chce z nią rozmawiać. Wkrótce dziewczynka uświadamia sobie, że to co ją spotkało jest dużo straszniejsze i że dosłownie nie jest sobą. Aby zrozumieć co jej się przydarzyło wyrusza do tajemniczego miasta położonego pod mostem, by spotkać się z ekscentrycznym Architektem. Triss za wszelką cenę chce się dowiedzieć co jest z nią nie tak i uratować swoją rodzinę.

śpiew kukułki

Frances Hardinge to wielokrotnie nagradzana brytyjska pisarka, autorka książek dla dzieci i młodzieży. W swojej najnowszej powieści przenosi nas do powojennej Anglii na początku XX wieku, do czasów, gdzie samochody są uruchamiana na korbkę a telefon jest luksusem zarezerwowanym dla elity. Świat jaki wykreowała Autorka w „Śpiewie kukułki” jest niezwykle baśniowy, magiczny, pełen nadprzyrodzonych zjawisk i stworzeń. Przedstawiona historia była od samego początku dobrze przemyślana i konsekwentnie poprowadzona aż do końca.

Muszę przyznać, że magiczny świat przedstawiony przez Autorkę to zupełnie nie moje klimaty, ale z pewnym zdziwieniem stwierdzam, że dałam się w niego wciągnąć. Ponieważ na co dzień nie czytam tego typu powieści, to nie potrafiłam sobie wyobrazić w jakim kierunku rozwinie się akcja, co było dla mnie dużą atrakcją. Bardzo polubiłam obie główne bohaterki książki, czyli Triss i Pen, ale chyba szczególnie przypadła mi do gustu postać Violet, narzeczonej ich zmarłego brata. To jedyna dorosła osoba, która uwierzyła dziewczynkom, ale przede wszystkim osoba,  która wymykała się sztywnym ramom powojennej Anglii, zadziorna i temperamentna kobieta.

Książka niesie też ogromnie ważne przesłanie dla rodziców. Historia obu sióstr, z których jedna jest faworyzowana ze względu  na wątły stan zdrowia, pokazuje jak łatwo można się w tej rodzicielskiej miłości zagubić i nieświadomie skrzywdzić drugie dziecko.

śpiew kukułki.2jpg

Pomimo, że jest to powieść dla młodzieży, to uważam, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. To pełna magii książka opowiadająca o sile miłości i pragnieniu przetrwania. Jeżeli lubicie baśniowe klimaty to „Śpiew kukułki” zdecydowania jest dla was. Przeczytajcie ją też, jeżeli potrzebujecie trochę magii i koloru w swoim życiu a smile K. 

 

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Czarna Owca

czarna owca

 


Wydawnictwo: Czarna Owca
Tłumaczenie: Krzysztof Mazurek
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 479

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności