środa, 07 marzec 2018 12:50

Nadzorca mchów

 

„Jedz, módl się, kochaj” to jedna z moich ulubionych książek. Nic więc dziwnego, że z chęcią sięgnęłam po kolejną książkę Elizabeth Gilbert. „Botanika duszy” to na pewno wyjątkowa powieść.

Henry Whittaker to człowiek, który sam zrobił z siebie bogacza. Potrafił doskonale wykorzystać każdą nadarzającą się okazję. Jego droga do sukcesu i pieniędzy była bardzo wyboista. Pochodził z bardzo biednej rodziny. Jego ojciec był ogrodnikiem i to on zaraził go miłością do botaniki. To właśnie botanika zapędziła Henry’ego w różne zakątki świata. A także stała się pomysłem na biznes. Po znalezieniu żony osiedlił się w Ameryce. I wtedy na świat przyszła Alma. Wyczekiwana córka. My, jako czytelnicy, towarzyszymy jej w tej niesamowitej podróży przez życie (jest co prawda moment, w którym przeskakujemy prawie o 20 lat, jednak były to lata, które poświęciła na badanie mchu). W najważniejszych wydarzeniach w jej życiu uczestniczymy równie mocno, co sama bohaterka. Alma była dzieckiem niesamowitym. Ogromnie inteligentna, ciekawa świata, tak samo zafascynowana światem roślin jak jej ojciec. Jej dzieciństwo jest zupełnie inne niż przeciętnego dziecka z początku XIX wieku. Jej mama bardzo dba o jej szczegółowe wykształcenie. Alma szybko wyrosła na specjalistkę w dziedzinie botaniki i już jako nastolatka pisała artykuły do naukowych pism. A musimy pamiętać, że była to epoka, w której kobieta w świecie nauki nie była dobrze widziana ani brana na poważnie. Widzimy też jej skomplikowaną relację z przyrodnią siostrą Prudence, w której próżno szukać miłości czy przyjaźni. Po śmierci matki to właśnie Alma przejmuje jej obowiązki, zajmuje się posiadłością i interesami ojca. A także odnajduje nową pasję- mech. I to właśnie jemu poświęci całe swoje życie.

Botanika duszy

Już jako młoda dziewczynka zdaje sobie sprawę, że jej uroda nie jest klasyczna, a także nikt nie powie o niej, że jest pięknością. Muszę przyznać, że nie potrafię sobie wyobrazić jak ciężkie musi być życie ze świadomością, że wszyscy (łącznie z Almą) wiedzą, że jest brzydka. Musi to być ogromnie trudne dla kobiety. Jednak nasza bohaterka jakoś sobie z tym radzi. W młodym wieku zakochuje się w przyjacielu rodziny, który wydawał jej artykuły. Jednak kończy się to rozczarowaniem, kiedy on bierze ślub z jej przyjaciółką, Rettą (która należała do typowych przedstawicielek kobiet klasy wyższej- krótko mówiąc nic nie było ważniejsze niż nowa suknia czy kapelusik). Alma jest ogromną miłośniczką książek, podobnie jak jej mama. W pewnym momencie zajmuje się zbiorem bibliotecznym w ich posiadłości i tak natrafia na książki, których tematyka wzbudza jej ogromne zaciekawienie. W ten sposób Alma dowiaduje się o miłości cielesnej, o zaspokajaniu potrzeb, a także bada własną seksualność. Alma przez większość życia była panną, dopiero mając prawie 50 lat poznała Ambrose’a, który zawrócił jej w głowie (a był prawie 2 razy młodszy). Jednak i tutaj spotkało ją kolejne rozczarowanie. Jej mąż chciał wieść życie w cielesnej czystości, był zwolennikiem duchowego połączenia dusz. Alma nie mogła znieść poniżenia jakiego doznała, dlatego Ambrose zostaje wysłany na Tahiti, gdzie ma prowadzić plantację jej ojca. Kiedy przychodzi wiadomość o jego śmierci, Alma sama wyrusza w podróż na drugi koniec świata, żeby dowiedzieć się jak ostatnie lata życia spędził jej mąż. Okazuje się jednak, że ta podróż, a także same Tahiti, przyniosą jej o wiele więcej.

Alma zdecydowanie wyprzedza swoją epokę. Kobieta zajmująca się nauką na początku XIX wieku musiała stawić czoło wielu przeciwnościom. A główna bohaterka jest ogromnie silna, obierając sobie cel, realizuje go w 100%. To kobieta inteligentna, mająca swoje zdanie na każdy temat. Może to wywoływać ogromne zaskoczenie, zmieszanie, a także onieśmielenie. Już jej samotna podróż statkiem na Tahiti była ogromnym wyczynem! Z drugiej strony, Alma to kobieta wrażliwa, szukająca miłości. Śledzenie jej losów jest niesamowicie interesujące.

Botanika duszy3

Ciężko mi jakkolwiek zakwalifikować tą powieść. To książka o silnych osobowościach, o miłości, o cierpieniu, o poświęceniu, a także o poznawaniu samego siebie. Muszę przyznać, że akcja tutaj też nie jest wciągającym czytelnika strumieniem wydarzeń, a początek książki, opowiadający o Henrym Whittakerze, był lekko nużący. Jednak schodzi to na drugi plan. Tutaj najważniejsze są osoby, relacje między nimi, a także poznawanie własnego wnętrza przez wszystkie wydarzenia, jakie życie stawia na ich drodze.

„Botanika duszy” to książka wyjątkowa. Jest dosyć długa, zdecydowanie nie czyta się jej szybko. Trzeba dać sobie czas na przemyślenie paru spraw podczas czytania. Myślę, że każdy odbierze i zinterpretuje tą książkę w zupełnie inny sposób, co jest niesamowitym plusem tej powieści. Ja polecam ogromnie! E. 


Wydawnictwo: REBIS
Tłumaczenie: Ewa Ledóchowicz
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 572

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności