czwartek, 31 maj 2018 16:08

Jestem tylko zbiorem okoliczności

 

Aza Holmes to szesnastoletnia dziewczyna, która na pierwszy rzut oka jest typową licealistką. Od najmłodszych lat zmaga się jednak z uporczywymi lękami przed Clostridium difficile, czyli bakterią, która może doprowadzić do śmierci. Aza panicznie boi się zarażenia tą bakterią, a co gorsze, na każdym kroku zauważa u siebie objawy choroby. Ta obsesja bardzo utrudnia jej prowadzenie normalnego życia nastolatki. Dlatego też nie przyszłoby jej do głowy, aby bawić się w detektywa i brać udział w poszukiwaniu zaginionego milionera, Russella Picketta. Tymczasem jej przyjaciółka Daisy, skuszona wizją nagrody za udzielenie informacji na temat pobytu Picketta, namawia Azę by wspólnie rozwiązały tą zagadkę. Tym bardziej, że Aza zna syna milionera, Davisa.

Żółwie aż do końca

Z reguły nie czytam młodzieżówek, chyba już jestem na nie za stara, a może po prostu literatura młodzieżowa to głównie opowieści fantasy. Ale John Green jest wyjątkiem. Pierwszy raz zetknęłam się z tym Autorem przy okazji czytania książki „Gwiazd naszych wina” i totalnie ją pokochałam (tak samo jak film na jej podstawie). Zresztą, do tej pory jest to jedna z moich ulubionych książek. Więc z dużą przyjemnością i sporymi oczekiwaniami sięgnęłam po najnowszą powieść Greena „Żółwie aż do końca”, która jest jego najbardziej osobistą książką.

Podobnie jak główna bohaterka Aza, również John Green chorował w młodości na OCD, czyli zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne. Nerwica natręctw, bo tak brzmi potoczna nazwa, to samonakręcająca się spirala negatywnych myśli, z którymi zmaga się Aza. Autor już kilkukrotnie pokazał, że nie boi się trudnych tematów, pisał już o śmierci, homoseksualizmie, a teraz o nerwicy. Odnoszę wrażenie, że „Żółwie aż do końca” jest jednak bardziej dojrzalszą książką, niż poprzednie powieści. Niejednokrotnie zaskoczyły mnie wypowiedzi Azy I Davisa, które były bardzo dojrzałe, wręcz niespotykane u współczesnych nastolatków. Dziewczyna często zastanawiała się nad definicją swojego „ja” i tym czy to jest w ogóle możliwe.

Ale ja chciałabym wiedzieć, czy w ogóle istnieję jakaś „ja” niezależna od okoliczności. Czy w głębi mnie istnieje ktoś, kto jest prawdziwą, autentyczną osobą, tą samą niezależnie od tego, czy ma pieniądze, czy ich nie ma, czy ma chłopaka, czy go nie ma, czy chodzi do tej szkoły, czy do innej? 
Czy też jestem jedynie zbiorem okoliczności?

Choć opis z okładki sugeruje, że głównym wątkiem tej powieści jest śledztwo w sprawie zaginięcie milionera, poszukiwanego przez policję za defraudację pieniędzy, to wcale tak nie jest. Na pierwszy plan zdecydowanie wysuwa się postać Azy i jej problemów psychicznych, a także uczucie pomiędzy dziewczyną a Davisem, synem milionera. Jak można się domyślić ich randki i rozmowy nie są typowe dla nastolatków, a poruszane tematy są bardziej filozoficzne i życiowe niż płytkie tematy, które dominują wśród ich rówieśników. Przypominają mi do złudzenia głównych bohaterów książki „Gwiazd naszych wina”. Autor oparł budowę pierwszoplanowych postaci na znanym i sprawdzonym schemacie, co w sumie wypadło bardzo dobrze, bo postaci są świetnie wykreowane, ale jednak ta powtarzalność jest trochę rozczarowująca.

         żółwie aż do końca3                                                                                                                

Nie przekonał mnie wątek prowadzenia śledztwa przez Azę i Daisy w sprawie zaginiecie Picketta. Nie rozumiem, jaki zamysł miał Autor wprowadzając go do powieści. Tu nie do końca wszystko miało ręce i nogi, ale może o to właśnie chodziło, skoro za śledztwo wzięły się dwie nastolatki. Jak dla mnie skomplikowane życie Azy było już na tyle wciągające, ze poszukiwania zaginionego milionera dla nagrody nie było już potrzebne.

                                                                                                                           Jestem tylko historią, którą opowiadają. Jestem okolicznościami.

Green udowadnia tą książką, że każdy ma swojego demona, mniejszego lub większego, ale ma. Obsesyjne myśli Azy są tak napisane, ze chwilami miałam wrażanie jakby one wychodziły z mojej głowy, a nie z kart powieści. Jak dla mnie jest on najlepszym autorem powieści młodzieżowych i na pewno jednym z moich ulubionych pisarzy w ogóle. Porusza trudną tematykę, w sposób przystępny, operując prostym językiem dla młodzieży. Zdecydowanie polecam tego Autora, nie tylko młodszym czytelnikom. K

 


Wydawnictwo: Bukowy Las
Tłumaczenie: Iwona Michałowska-Gabrych
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 300

 

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności