poniedziałek, 28 maj 2018 18:58

A jej żem powiedziała, pisz więcej!

 

Kaśka, ta książka to petarda! Katarzyny Nosowskiej chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Wokalista zespoły Hey, autorka tekstów. Kojarzymy ją głównie z depresyjnymi piosenkami, ciemnymi ubraniami i brakiem jakiejkolwiek choreografii na scenie a smile Niedawno zasłynęła w Internecie serią śmiesznych filmików, którymi zaskoczyła swoich fanów, teraz przyszedł czas na książkę.

„A ja żem jej powiedziała” to jedna z lepszych książek jakie przeczytałam. Tak, jestem fanką Nosowskiej odkąd tylko pamiętam, więc ta recenzja jest mocno subiektywna i oparta na moim uwielbieniu do tej piosenkarki. Trudno tą książkę zaklasyfikować do jednego gatunku. Zdecydowanie nie jest to typowy poradnik, a jednak znajdziemy tu mnóstwo cennych, życiowych rad. Nie jest to też typowa autobiografia, choć Kasia umieszcza sporo odniesień do swojego życia, zwłaszcza dzieciństwa. Nosowska w tej książce jest po prostu sobą i dzieli się z nami swoimi przemyśleniami w formie mini felietonów na temat show-biznesu, wychowaniu dzieci, miłości, seksu i wszystkiego tego co ją nurtuje, wkurza, wzrusza. Nie oszczędza siebie, bardzo szczerze wyznaje jakie sama popełniła błędy, i jakie wyciągnęła wnioski na przyszłość.

a ja żem jej powiedziała

Książka aż kipi humorem i autoironią (Nosowska bardzo często powraca do tematu swojej wagi i podkreśla fakt, ze czarny wcale nie wyszczupla a smile), ale pod tą warstwą żartobliwych wypowiedzi kryje się sporo mądrości. To nie są żarty dla samych żartów, to nie jest puste zapełnianie stron. Fani Katarzyny Nosowskiej doskonale zdają sobie sprawę, że językiem polskim Artysta potrafi władać jak mało kto. Jej teksty są bardzo poetyckie i pełne metafor, a teraz możemy się przekonać, że Autorka świetnie radzi sobie z dłuższymi wypowiedziami. Tą książkę czyta się na jednym wdechu, wciąga niesamowicie. Żałuję, że sobie jej nie dawkowałam, tylko pochłonęłam całość w jeden dzień.

a ja żem jej powiedziała2

Mój ulubiony rozdział? Zdecydowanie większość z nich, ale pierwszy który przychodzi mi na myśl to „Nie możesz się witać z kolegami syna >, bo to nie jest na propsie…” Nosowska wyraziła w nim to, o czym i ja myślę, żeby nie dać się wcisnąć w żadne ramy, bo w pewnym wieku czegoś nam już nie przystoi robić. Świetny, tak ironiczny, że już się chyba bardziej nie da, jest też felieton o diecie, która zmienia rysy twarzy, do teraz się uśmiecham jak sobie go przypomnę a smile

„Mam ambicję korzystać z niezbywalnego prawa do samodzielnego decydowania o tym, co przystoi, a co nie kobiecie w moim wieku.(…) ?Nie zdziczeję. Nie pozwolę młodym wypchnąć się na margines życia, moje spojrzenie nie zmatowieje. Nie przestanę marzyć. Elo! Elo, Wasza mać!”

Zaufajcie mi, Kaśce, która poleca Wam Kaśkę lol Ta książka to petarda. „A ja żem jej powiedziała” to szczere, zabawne i mądre spostrzeżenia na temat życia. Zazdroszczę Nosowskiej dystansu do samej siebie i podziwiam za tą skromność. Ja do książki na pewno będę powracać i mogę mieć tylko nadzieję, że Autorka napiszę coś jeszcze.  K. 

P.s. Ogromne ukłony w stronę wydawnictwa Wielka Litera za piękne wydanie książki i cudowne ilustracje Andrzeja Wąsika i Danuty Szenfeld, które w genialny sposób obrazują teksty Autorki.

a ja żem jej powiedziała3

 


Wydawnictwo: Wielka Litera
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 206

 

 

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności