wtorek, 19 luty 2019 19:52

Zaginiona matrioszka

Finn i Lyala to młoda, szaleńczo w sobie zakochana para. W drodze powrotnej z wakacji we Francji zatrzymują się na przydrożnym parkingu. Kiedy Finn wraca z toalety, jego dziewczyny już nie ma. Mimo szeroko zakrojonych poszukiwań nie udaje się jej odnaleźć. Nie wszyscy wierzą w wersję wydarzeń przedstawioną przez Finna.  Po upływie 10 lat mężczyzna rozpoczyna życie na nowo, planuje ślub z inną kobietą. Tak się składa, że jest nią siostra Lyali. Gdy ogłaszają swoje zaręczyny, Finn zaczyna dostawać tajemnicze maila, a do ich mieszkania ktoś podrzuca matrioszki, małe laleczki, które jednoznacznie kojarzą się z Laylą. Finn zaczyna wierzyć, że jego dawna ukochana powróciła.

Nową książkę B.A Paris najłatwiej będzie mi ocenić poprzez porównanie do poprzednich powieści tej autorki. Moim zdaniem „Pozwól mi wrócić”  jest  lepiej napisane i z ciekawszą fabułą niż „Na skraju załamania”, ale dużo słabsze niż „Za zamkniętymi drzwiami”, który nadal uważam, za jeden z lepszych thrillerów jaki czytałam.

pozwól mi wrócić

Przyznam, że sam początek książki mnie zaintrygował, a jedno zdanie rzucone przez głównego bohatera sprawiło, że z zaciekawieniem czekałam na rozwój akcji. Niestety, im więcej wiedziałam o wydarzeniach na parkingu we Francji, im więcej główny bohater, a zarazem narrator nam zdradzał, tym bardziej moja  ciekawość słabła. To samo dotyczy również postaci Finna, który od początku był bardzo zdecydowany, konkretny i tajemniczy, idealny na głównego bohatera thrillera. Im dalej czytałam, tym bardziej ta postać stawała się płytka i nudna. Ellen, siostra zaginionej kobiety, to typowa szara myszka, więc ciężko mówić o jakiejkolwiek sympatii do tej bohaterki.

Środek książki jest dość nudny, przegadany, dominują tu rozterki Finna i pytania retoryczne o to, co by było gdyby. Zakończenie też nie powala z nóg, zresztą nie jest ono wcale trudne do odgadnięcia. Z drugiej strony pomysł autorki na wyjaśnienie całej tej historii jest absurdalny, takie sytuacje nie są możliwe w dzisiejszych czasach. A ja absurdu nie znoszę.Męczące były też ciągłe posiłki głównych bohaterów, miałam wrazenie, że dla Finna rozwiązaniem wszytskich problemów jest zjedzenie lunchu lub śniadania. Trochę to wyglada tak, jakby autorka nie miała pomysłu jak poprowadzić akcję i stosowała jedne i ten sam schemat. 

Może to zabrzmi dość przewrotnie, ale uważam, że największą zaletą tej książki jest to, że jest taka krótka, zaledwie 260 stron. Dzięki temu historia jest dość zwięźle opowiedziana, nie przesadnie rozciągnięta, a ciągłe rozterki Finna i Layly, choć męczące, nie zdążyły mnie zirytować. Książkę czyta się błyskawicznie i całkiem przyjemnie mimo tych wad, które wymieniłam. „Pozwól mi wrócić” to niezobowiązująca lektura na dwa wieczory, idealna na oderwanie i odprężenie. K. 

 

Wydawnictwo:Albatros
Tłumaczenie: Magdalena Koziej
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 266

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności