sobota, 29 wrzesień 2018 21:06

Uwierz mi

Clare to młoda dziewczyna, która marzy o karierze aktorskiej. Do Nowego Yorku przyjechała aż z Wielkiej Brytanii i nie posiada zielonej karty, co jest sporą przeszkodą w znalezieniu pracy. Aby opłacić czesne za szkołę aktorską podejmuje się pracy dla kancelarii adwokackiej. Jej zadaniem jest zdobycie dowodów na niewiernych mężów. Podczas jednego z takich zleceń poznaje Patricka Foglera, który różni się od jej wcześniejszych klientów, jako pierwszy nie ulega jej czarowi. Następnego dnia okazuje, że jego żona została zamordowana, a Patrick jest głównym podejrzanym. Clare, na prośbę policji, musi odegrać najtrudniejszą rolę w swoim życiu i pomóc znaleźć mordercę.

Ta książka totalnie namiesza Wam w głowie, wprowadzi w stan całkowitego zdumienia i zaskoczenia. Do ostatniej strony nie będziecie pewni, co jest prawdą, a co grą aktorską. Clare, młoda początkująca aktorka, zostaje zaangażowana w śledztwo policyjne. Dziewczyna musi wykorzystać wszystkie swoje umiejętności, wejść w rolę całkowicie, żyć życiem wymyślonej postaci. Sam pomysł na fabułę wydaje się bardzo ciekawy, choć oderwany od rzeczywistości, w końcu policja nie angażuje cywilów do śledztw w sprawie morderstwa. Rzeczywistość książkowa rządzi się jednak swoimi prawami, a Autorzy nieustannie szukają nowych sposób na zaskoczenie czytelnika. Jednak JP Delaney poszedł chyba odrobinę za daleko. Każdy kolejny zwrot akcji i zapętlenie fabuły było coraz bardziej dziwne, tak, że w pewnym momencie zaczęło to być absurdalne.

w żywe oczy

Autorowi udało się mnie zaskoczyć kilkukrotnie, zwłaszcza jednym twistem mniej więcej w połowie książki, który całkowicie zmienia przebieg akcji. Dodatkowego zamętu wprowadza osoba narratora, której nie można ufać, bo bardzo szybko się okazuje, że nie wszystko co mówi jest prawdą. Mrocznego klimatu dodaje książce również poezja Baudelaire’a. Patrick jest tłumaczem wierszy tego poety, jak również wielkim fanem. W książce umieszczonych jest kilka wierszy i trzeba przyznać, że potrafią wywołać gęsią skórkę. Cechuje je duża brutalność, dosadność, niepokój. Zbudowanie fabuły wokół twórczości Baudelaire’a, wielokrotnie oskarżanego o obrazę moralności, było naprawdę bardzo dobrym pomysłem.

Nie przemawia do mnie pomysł, by niektóre dialogi przedstawić w formie scenariusza teatralnego. Dlaczego tylko niektóre, a nie wszystkie? Niestety, nie odnalazłam klucza według którego właśnie te dialogi Autor zapisał w ten sposób. Podejrzewam, że miało to być nawiązanie do tego, że główna bohaterka jest aktorką, a także do sztuki, którą pisze Patrick. Może są to fragmenty, w których Clare tak bardzo weszła w rolę, że zapomniała, że to tylko kreacja aktorska?

w żywe oczy2

Clare zarabia na życie kłamiąc, na zlecenie żon zdobyta dowody na niewiernych mężów, dlatego z łatwością wchodzi w rolę jaką narzuca jej policyjne śledztwo. Ale to też oznacza, że z łatwością okłamuje nas, czytelników, Do końca tej historii nie potrafiłam przewidzieć zakończenia. I to jest niewątpliwie zaletą tej książki, aura tajemności utrzymana do ostatniej strony. Jeśli chodzi o samo zakończenie moim zdaniem było zbyt filmowe. Cała historia na pewno dobrze wyglądałaby na ekranie, jednak na kartach książki brzmi trochę absurdalnie. K.

Za ksiażkę serdecznie dziękuję 

otwarte


Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie:Anna Gralak
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 424

 

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności