sobota, 21 lipiec 2018 11:05

„Nie czynię nic złego”

 Policjanci z Chicago od kilku lat bezskutecznie próbują złapać tajemniczego seryjnego mordercę, którego ochrzczono imieniem Zabójca Czwartej Małpy. Przełomem w śledztwie okazuje się wypadek, w którym pod kołami autobusu miejskiego ginie mężczyzna. Śledczy podejrzewają, że to poszukiwany przez nich zabójca, ponieważ znajdują przy nim charakterystyczne białe pudełko, w którym umieścił odcięte ucho swojej ostatniej ofiary, młodej dziewczyny, córki lokalnego biznesmena. W chwili wypadku mężczyzna miał przy sobie również swój pamiętnik. Detektyw Sam Porter musi wejść w umysł psychopatycznego mordercy i odnaleźć zaginioną dziewczynę. Czy morderca naprawdę ginie na pierwszych stronach?

Czwarta małpa

Na pewno kojarzycie rzeźbę przedstawiającą trzy małpy, które obrazują japońskie przysłowie „nie widzę nic złego, nie słyszę nic złego, nie mówię nic złego”. A czy słyszeliście o wersji tej rzeźby, która przedstawia cztery małpy? Czwarta małpa miała symbolizować niezgodę na czynienie zła i to właśnie na jej symbolice oparta jest książka J.D. Barkera.

Wydarzenia opisane w powieści poznajemy z trzech różnych perspektyw. Po pierwsze, mamy perspektywę policjantów i prowadzonego śledztwa, po drugie, perspektywa Emory, czyli porwanej dziewczyny. Ale mi najbardziej podobały się fragmenty książki, które były pamiętnikiem mordercy. To tu znajdziemy te najbardziej brutalne opisy, najbardziej chore postaci i najbardziej nieprawdopodobne wydarzenia.

„Czwarta małpa” to mocny, brutalny, wyrazisty kryminał z czarnym charakterem, który wzbudził we mnie skrajne emocje. Od pierwszych stron dałam się wciągnąć i przyznam, że podziwiam spryt i inteligencję mordercy. Dla mnie jest to bardzo intrygująca postać, bo niejednoznaczna w ocenie. Na jego charakter i całe dorosłe życie miało wpływ wychowanie i chorzy psychicznie rodzice (inaczej ich nazwać się nie da). Ale pobudki jakimi kierował się przy wyborze swoich ofiar wcale nie są takie bezpodstawne, i w pewnym momencie przyznaje to nawet detektyw Porter.

czwarta małpa2

Autor świetnie wyprowadził mnie w pole przynajmniej kilka razy. Kiedy wzięłam już jakąś informację za pewnik nagle okazywało się, że wcale tak nie jest. To jak połączył niektóre wątki ze sobą również zasługuje na uznanie. Cała akcja zamknięta jest zaledwie w ciągu dwóch dni, wiec tempo jest naprawdę bardzo szybkie a jeden zwrot akcji goni następny.

Szczury zawsze budziły we mnie obrzydzenie i lęk, ale po tej lekturze nawet sama myśl o tych gryzoniach budzi we mnie panikę. Wolę sobie nawet nie wyobrażać spotkania z nimi w ciemnej piwnicy.Sceny z ich udziąłem (a było ich kilka) cały czas mam w głowie i chyba długo bedę mieć. 

Zdecydowanie jest to jeden z lepszych thrillerów jaki czytałam, a na pewno w tym roku. Otwarte zakończenie jest zapowiedzią kolejnego tomu i ponownego spotkania z Zabójcą Czwartej Małpy, którego ja nie mogę się już doczekać. Jeśli jeszcze nie czytaliscie to gorąco polecam! K. 


Wydawnictwo: Czarna Owca
Tłumaczenie: Agnieszka Patrycja Wyszogrodzka-Gaik
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 432

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności