czwartek, 20 wrzesień 2018 16:15

Czujesz się winna?

 

Artysta, Dawid Kaster, przeżywa tragedię. Tuż po tym, jak dowiedział się, że jego żona spodziewa się dziecka, znalazł jej ciało w toalecie w knajpie. Została brutalnie zamordowana. Mijają cztery lata, mężczyzna pomimo kilku dziwnych nawyków, ułożył sobie życie na nowo. Zamieszkał z nową dziewczyną, wszystko zaczyna się układać. Nagle dostaje list od swojej żony. Krótka wiadomość wywraca życie bohatera do góry nogami. Czy to morderca bawi się z nim czy jego żona jakimś cudem nie zginęła?

Jeśli śledzicie naszego bloga, to wiecie, że jestem fanką Maxa Czornyja od jego debiutanckiej książki „Grzech”. Nie jest więc niespodzianką, że w oczekiwaniu na „Pokutę”, czyli trzecią część z serii z komisarzem Deryło, sięgnęłam po „Najszczęśliwszą”. Tym razem autor zaserwował nam thriller psychologiczny. I to jaki!

najszczesliwsza

Mnie książka ta wciągnęła w zasadzie od pierwszych stron i przeczytałam ją w dwa dni. Główny bohater, Dawid, po morderstwie żony staje się dziwakiem. Przestał malować, cały czas nosi białe rękawiczki i, co mnie najbardziej rozbawiło (ale w bardzo pozytywny sposób), zajmuje się z wyjątkową uwagą Snickersem, swoim tamagotchi. Kiedy dostaje list od denatki zaczyna wariować. Bardzo chce uchronić swoją nową partnerkę przed wszystkim co się dzieje, wychodzą na jaw też nowe szczegóły dotyczące śledztwa w sprawie morderstwa. Cały przebieg wydarzeń poznajemy z jego perspektywy. Rozdziały te przeplatają „Moje żale”, które są opowieścią kobiety. Poznajemy historię jej tragicznego dzieciństwa, a także widzimy jak wygląda jej życie obecnie. Zajmuje się wychowywaniem córki i prowadzeniem domu, jednak wiecznie żyje w strachu przed swoim mężem. Cały czas zadajemy sobie pytanie: kim jest ta kobieta?

Akcja jest prowadzona bardzo dynamicznie, dużo się dzieje. Mi taki sposób bardzo odpowiadał, lubię być zaskakiwana. Bohaterowie są tak zbudowani, że bardzo szybko ich polubiłam. Z Dawidem przeżywamy jego stratę, jego ekscentryczne nawyki budziły delikatny uśmiech zrozumienia. A Snickersem sama bym się chętnie zajęła lol Natomiast tytułowa Najszczęśliwsza, to kobieta po przejściach. Oczywiście, motyw wykorzystany w jej historii nie jest nowy, jednak mnie on za każdym razem tak samo porusza.

„Przez całe przedpołudnie starałem się skupić na tamagotchi. Była sobota, Magda odsypiała, a ja gapiłem się w dwucalowy ekranik zabawki. Karmienie, sranie, sprzątanie, drzemka. I tak w kółko. Do tego trochę zabawy, żeby podtrzymać parametry zdrowotne Snickersa. Już raz go zapasłem. A wiewiórko- królik zapasiony jak świnia to brzydki widok, nawet jeżeli składa się tylko z kilku pikseli.”

najszczesliwsza2

Wiemy od początku, że obie te historie musi coś ze sobą łączyć. Jednak zupełnie nie jesteśmy w stanie ich ze sobą powiązać. Jeśli komuś się udało- szacunek! Poprowadzona w ten sposób książka sprawiła, że ja nie mogłam jej odłożyć. Koniecznie chciałam się dowiedzieć co będzie dalej. Autorowi udało się mnie zaskoczyć! Wszystko rozwiązuje się na kilku ostatnich stronach, a zakończenie wywołało we mnie przede wszystkim chyba zniesmaczenie. W głowie miałam przez jakiś czas jeszcze pytania: jak to się mogło tak skończyć? Jak można tak potraktować człowieka?. W „Posłowiu” Max Czornyj pokazuje czytelnikyowi dlaczego zakończył swoje dzieło w taki, a nie inny sposób i zamyka w ten sposób całą historię. Odkładając książkę pozostaje nam jednocześnie milion myśli w głowie i pustka, ponieważ po ostatnich słowach nic już dodać nie można.

„Zwiedzeni do grzechu potrafią się w nim rozsmakować. Co o tym myślisz?

-Nie chcę grzeszyć- odpowiadam szczerze.

-Z całego serca? Czy tylko tak mówisz?”

Przez bardzo długi czas miałam problem z książkami polskich autorów. Max Czornyj przełamał moją blokadę, a „Najszczęśliwszą” tylko przypieczętował  pozycję lidera w moim rankingu polskich autorów a smile O poprzednich książkach Maxa Czornyja pisałam tutaj i tutaj, więc jak sami widzicie poprzeczka była bardzo wysoko postawiona. Jednak i tym razem autor mnie nie zawiódł, choć przyznam się Wam po cichu, że bardzo się bałam Razz Każdy książkowy maniak zna to uczucie: uwielbiacie książki danego pisarza, wychodzi kolejna, dreszczyk emocji czy będzie tak samo dobra jak poprzednie? A co jeśli będzie kiepska? Moje serce zawsze będzie mocniej biło dla kryminałów (tak, tych Maxa równieża smile), jednak „Najszczęśliwsza” to jeden z najlepszych thrillerów jaki czytałam od baaaardzo długiego czasu!

Wiem, że Max Czornyj będzie na Grandzie w Poznaniu (21-23 września). Mnie, niestety, nie będzie jeszcze wtedy w Polsce, ale zazdroszczę wszystkim, którzy będą mogli się tam pojawić i zamienić z autorem kilka słów. Na szczęście, „Wszystkie Książki Mówią” to dwie osoby, także Kasia będzie moim wysłannikiem z misją specjalną, więc liczę na piękną dedykację dla fanki a smile


Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 420

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności