piątek, 29 wrzesień 2017 12:48

Pamięć komórkowa

 

Jenna McCauley zachorowała na wirusowe zapalenie mięśnia sercowego, co znacznie upośledziło funkcjonowanie jej serca. Pomóc mógł jej tylko przeszczep. Dawcą została młoda dziewczyna, Callia, która ginie w wypadku samochodowym. Dzięki temu Jenna otrzymuje drugą szansę na życie, niestety nie potrafi się tym cieszyć. Zrywa zaręczyny, odcina się od przyjaciół i rodziny. Do tego męczą ją uporczywe zawroty głowy i urojenia. Dziewczyna, ma wyrzuty sumienia, ze żyje czyimś kosztem, dlatego odnajduje rodziców dawczyni serca, aby im podziękować. Podczas ich spotkania na jaw wychodzą niepokojące fakty dotyczące zdarzenia, w którym zginęła Callia. Czy naprawdę był to tragiczny wypadek? Co ukrywa były narzeczony dziewczyny i gdzie podziała się jej młodsza siostra? Jenna postanawia za wszelką cenę znaleźć odpowiedzi na te pytania.

"Niemal sześć miesięcy temu ktoś umarł, zebym ja mogła żyć. Mój świat stał się tak mały, że czasem mam wrażenie, iż nie mogę oddychać."

Gdy tylko dowiedziałam się, że głównym motywem „Prezentu” jest przeszczep serca  wiedziałam, że muszę to przeczytać. Sama od 18 roku życia noszę przy sobie kartę dawcy organów i jestem w bazie dawców szpiku, dlatego miałam ogromne oczekiwania w stosunku do tej książki. Jak Autorka poradzi sobie z tym tematem? Zrobi z tego melodramat czy przybliży nam procedurę przeszczepów? Okazało się, że moje przypuszczenia się nie sprawdziły, a Louise Jensen poszła swoją ścieżką, która mi się bardzo podoba a smile. Autorka przybliża nam zagadnienie pamięci komórkowej, której doświadcza główna bohaterka po przeszczepie serca. Jest to stosunkowo młoda teoria, którą wspiera jednak coraz więcej naukowców. Czy biorcy mogą dziedziczyć wspomnienia dawców? Tego właśnie doświadcza Jenna, śnią jej się wydarzenia z życia Callie, zmieniły jej się upodobania smakowe, przyzwyczajenia, tak jakby jej ciało nie należało już do niej. Motyw pamięci komórkowej to moim zdaniem najmocniejsza część tej książki, która mnie osobiście bardzo zafascynowała a smile


prezent ksiazka

 

Pomysł na fabułę jest moim zdaniem bardzo dobry, jak również motyw kryminalny, dzięki czemu książka nie jest przesycona tematem transplantacji. Sposób zawiązania akcji i aura tajemniczości jaką wytworzyła Autorka wokół wypadku Callie sprawiły, że szybko wciągnęłam się w treść książki. Louise Jensen próbowała naprowadzić nas na trop mordercy, jednak ja czułam, że to nie może być takie proste laugh Na szczęście takie się nie okazało, a rozwiązanie zagadki śmierci Callie okazało się dużo bardziej zaskakujące i skomplikowane, a nawet powiedziałbym, że trochę przekombinowane.  

Ogromne znaczenie, dla mojego odbioru książki ma zawsze jej zakończenie. Parafrazując powiedzenie: książkę można poznać po tym jak jest zakończona lol muszę przyznać, że w  przypadku „Prezentu” niestety końcówka mnie zawiodła. Ja rozumiem szczęśliwe zakończenie ( które tu akurat, przy takiej tematyce było wskazane a smile), ale żeby aż taki banalny happy end? Zdecydowanie wolę zakończenia w stylu Pana Mroza lolTo mnie rozczarowało i pozostawiło niesmak. Miłośnicy romansów powinni być jednak zadowoleni. Jak dla mnie epilog był zupełnie niepotrzebny.

"I to wtedy nabieram calkowitej pewności, że serce nie jest tylko narządem. Serce gromadzi sekrety i kłamstwa. Nadzieje i marzenia. To coś więcej niż mięsień."

Moim zdaniem „Prezent” zasługuję na uwagę głównie ze względu na motyw transplantacji organów i pamięci komórkowej. Pokazuje jaki wpływ może mieć takie drastyczne doświadczenie, jak przeszczep, na emocje biorcy i jego dalsze życie po przeszczepie. Ich wdzięczność i poczucie winy sprawia, że są w stanie dużo zrobić dla rodziny dawcy, tak jak zrobiła to Jenna. Polecam przeczytać tą książkę, może skłoni Was do przemyśleń lub decyzji? K.

 


Rok wydania: 2017
Oprawa: miękka z zakładkami
Wydawnictwo: Burda Książki
Liczba stron: 400

 

Więcej w tej kategorii: « Minimalistyczny perfekcjonizm