czwartek, 25 maj 2017 18:52

Manipulacje na najwyższych szczeblach władzy

wotum nieufnosciCi, którzy dobrze mnie znają wiedzą, że interesuję się polityką, w stopniu, w jakim w moim mniemaniu powinien interesować się każdy świadomy obywatel. Dlatego z ogromną ciekawością sięgnęłam po książkę Mroza „Wotum nieufności”, która jest pierwszym tomem serii „W kręgach władzy” i reklamowana jest jako polskie „House of cards”.

Remigiusz Mróz zabiera nas w świat manipulacji, intryg i wzajemnych oszczerstw na najwyższych szczeblach władzy a także ukazuje politykę od kulis. Książka zaczyna się bardzo intrygująco i tajemniczo. Marszałek sejmu, Daria Seyda zrzeszona w Partii Dobra Publicznego (potocznie Pedep), budzi się w pokoju hotelowym na obrzeżach Warszawy i kompletnie nie pamięta jak się tam znalazła, ani co robiła przez całą noc. Jest przekonana, że padła ofiarą manipulacji, ale nie ma czasu rozwiązać tej zagadki, gdyż zostaje w trybie natychmiastowym wezwana do Belwederu przez prezydenta. To spotkanie skomplikuje jej polityczne i rodzinne życie jeszcze bardziej niż dotychczas. Drugim głównym bohaterem powieści jest Patryk Hauer, wschodząca gwiazda prawicy, należący do partii Unia Republikańska. Polityk, mimo swojego młodego wieku ma jasno sprecyzowane cele kariery i dąży do ich realizacji „po trupach”. Podczas prac komisji śledczej odkrywa on polityczny spisek, który sięga najważniejszych osób w państwie. Seyda i Hauer znajdują się po przeciwnych stronach sceny politycznej, dzielą ich wyznawane wartości, przekonania, metody działań, jednym słowem wszystko. Połączy ich natomiast jedna sprawa, uknuta intryga, która sięga nawet poza krajową politykę.

„Wotum nieufności” to książka zapowiadająca cykl political fiction, jaki do tej pory znaliśmy głównie z powieści amerykańskich, porównywana do książki Michaela Dobbsa „House of cards”. Moim zdaniem porównanie nie jest zbyt adekwatne, w końcu Francis Urquhart był dużo bardziej bezwzględny. W „Wotum nieufności” nie odnalazłam jego odpowiednika confused. Pomimo tego uważam, że powieść Mroza ma dużo walorów, dla których warto po nią sięgnąć.

Książka posiada wszystko co jest charakterystyczne dla twórczości Mroza: wciągająca historia, ciekawie wykreowane i różnorodne postaci (tylko te obco brzmiące nazwiska mi nie pasowały), zaskakujące zwroty akcji i to co najbardziej lubię, czyli nieprzewidywalne zakończenie (które w tym przypadku, przy tak skonstruowanej intrydze było jedynym słusznym rozwiązaniem i pod koniec niestety trochę przewidywalne). Akcja jest starannie zaplanowana, a każdy gest czy słowo bohaterów ma znaczenie. Mróz zadbał też o najdrobniejsze szczegóły, opisując sejmowe korytarze, emocje towarzyszące ludziom w sztabach wyborczych czy przygotowania do debat telewizyjnych. Książka podkreśla ogromną rolę, jaką odgrywają social media w polityce i w jaki sposób kreują one nasze wybory przy urnach. Do perfekcji sztukę poruszania się w profilach społecznościowych opanował Patryk Hauer. Czytając opisy powstawania jego snapów niejednokrotne się uśmiechnęłam laugh

Oczywiście jest to tylko fikcja literacka, ale czy aż tak bardzo odbiega od rzeczywistości? a smile Ogromna wiedza, jaką autor posiada w zakresie polityki potęguję jeszcze wrażenie rzeczywistości opisanych wydarzeń. A do tego przemyca nam sporą dawkę informacji o gospodarce, stosunkach międzynarodowych, głównie z Rosją i odniesień do prawdziwych postaci ze światowej polityki (Donald Trump czy Władimir Putin). Gatunek political fiction to literatura nie dla wszystkich czytelników. Osoby, których polityka kompletnie nie interesuje mogą się nudzić i gubić wśród politycznego żargonu. A moją ulubioną książką pana Remigiusza Mroza nadalpozostaje „Behawiorysta”. K.

P. s. Swoją drogą, ciekawa jestem, z którą z opisanych partii solidaryzuje się autor? a smile

wotum nieufnosci2

 


Rok wydania: 2017
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 621