poniedziałek, 25 czerwiec 2018 19:03

Ludzkie żmije

 

Mała wieś „Żmijowisko” położona jest wśród jezior i lasów. Swoją nazwę zawdzięcza żmijom, których kiedyś było w tej okolicy bardzo dużo, obecnie praktycznie się ich nie spotyka. Na uboczu wsi znajduje się agroturystyka, do której na wakacje przyjeżdża grupa 30-latków, przyjaciół z czasów studiów wraz ze swoimi rodzinami. Każdy z nich chce odpocząć od wielkomiejskiego stresu. Podczas jednej z suto zakrapianych imprez znika 15-letnia córka jednej z par, Ada. Pomimo wszczętych poszukiwań dziewczyny nie udaje się odnaleźć. Rok po jej zaginięciu Arek, jej ojciec, wraca do „Żmijowiska”, aby wznowić poszukiwania ukochanej córeczki. Na miejscu okazuje się, że do agroturystyki przyjechała jeszcze jedna uczestniczka zeszłorocznych wakacji.

żmijowisko

Gdy kilka miesięcy temu zobaczyłam zapowiedz „Żmijowiska” wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Po pierwsze dlatego, że do tej pory nie miałam przyjemności czytać żadnej książki Wojciecha Chmielarza, dlatego ten thriller, który jest osobną książką, a nie kolejną częścią serii był idealny do zapoznania się z piórem tego autora. A po drugie od razu zakochałam się w tej okładce, a dla okładkowej sroki dużo więcej nie trzeba, żeby sięgnąć po książkę a smile

Książka jest reklamowana jako thriller psychologiczny, ale mi się wydaje, że bardziej przypomina powieść obyczajową. Ale za to jaką dobrą powieść! Tu nie ma jednego głównego bohatera, ale grupa przyjaciół, właściciele agroturystyki, biznesmen i jego córka mieszkający we wsi. Wszystkie osoby są świetnie wykreowane, tacy prawdziwi ze swoimi nieidealnym charakterami i kompleksami. Przyjaciele przyjeżdżają na wspólne wakacje, aby się odstresować, ale przywożą ze sobą dawne zatargi, niewyjaśnione sprawy, wzajemne pretensje i uczucia, z których się nie uleczyli. Jak łatwo się domyślić taki ogrom emocji nie może doprowadzić do niczego dobrego. Tu jad sączy się prawie na każdej stronie, i na pewno nie jest to jad żmij.

żmijowisko3

Książka jest podzielona na „wtedy”, „teraz” i „pomiędzy”, co z jednej strony wyhamowywało akcję, ale pozwalało na wprowadzenie napięcia. Duża liczba postaci, a więc i wątków z nimi związanych na początku trochę mnie myliła, ale szybko rozeznałam się kto jest kim. Mogłam lepiej poznać bohaterów i motywy ich działania, nie zawsze dla mnie zrozumiałe i logiczne, przez co sympatią nie zapałałam chyba do żadnego bohaterów.

Chmielarz świetnie poradził sobie z budowaniem napięcia. Od początku dawkował informacje, Zakończenie było niezłym twistem, choć przyznam, że pod koniec Autor tak często podkreślał jeden szczegół, że nabrałam podejrzeń co do zakończenia powieści. Ale to nie zmienia faktu, że było ono zaskakujące i bardzo dobre!

Książka mnie wciągnęła pomimo tego, że akcja jest dość powolna. Trochę mi zabrakło tego wielkiego WOW i tych zachwytów innych czytelników. Moim zdaniem to bardzo dobra powieść obyczajowa, z mocno rozbudowanym podłożem psychologicznym. Polecam, a ja niedługo sięgnę po kryminały Pana Wojtka, bo czuję, ze one mogą mi przypaść do gustu jeszcze bardziej. K.

 


Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 477

 

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności