sobota, 25 listopad 2017 17:17

Kryzys w kręgach władzy

 

Zdecydowana większość fanów twórczości Remigiusza Mroza ze zniecierpliwieniem oczekuje kolejnych przygód szalonej pani  adwokat, Joanny Chyłki. Rzeszę fanów ma też postać komisarz Wiktora Forsta. Ja z kolei nie mogłam doczekać się drugiej części serii „W kręgach władzy”, bo to właśnie ta seria jest moją ulubioną a smile Nie mogę powiedzieć, że pochłonęłam „Większość bezwzględną” w jeden wieczór, zajęło mi to trochę więcej czasu, ale to dlatego, że Autor zafundował mi w tej części ogromną liczbę przekrętów, manipulacji i intryg. A żeby zrozumieć całą tą pokrętną grę polityczną  musiałam się mocno skupić na czytaniu lol A więc co Remigiusz Mróz wymyślił tym razem?

W szeregach władzy trwa kryzys. Po skandalu z udziałem premiera parlament nie uchwala wotum nieufności, a Patryk Hauer, młody polityk, który miał przejąć władzę ulega wypadkowi i przez miesiąc pozostaje w stanie śpiączki farmakologicznej. W tym czasie Polska organizuje międzynarodowy szczyt, który ma się odbyć w Malborku. Do służb dociera jednak informacja o możliwym zamachu terrorystycznym, choć źródło tej informacji nie jest do końca wiarygodne. Prezydent Daria Seyda ma do podjęcia trudną decyzję, czy odwołać szczyt. Do tego okazuje się,  że ktoś z najbliższego otoczenia pani prezydent sabotuje jej prezydenturę.

większość bezwzględna2

W przypadku tej książki muszę naprawdę uważać na słowa, aby nie zdradzić niczego istotnego z fabuły, bo w ten sposób popsuję całą przyjemność czytania, tym którzy jeszcze lekturę „Większości bezwzględnej” mają przed sobą. Świat politycznych manipulacji, zakulisowe wydarzenia i rozmowy na szczycie – to zdecydowanie niełatwy temat, ale i tym razem Autor poradził sobie bardzo dobrze. Mam wrażenie, że kilka opisanych sytuacji otarło się realizm, sprawiając wrażenie prawdziwych wydarzeń, o których słyszałam w jednym z programów informacyjnych. Zresztą Autor jest na bieżąco (choćby zmiany uprawnień BOR) i natychmiast wykorzystuje to w swojej książce.

Tak i w pierwszej części, tak i w tej na pierwszy plan zdecydowanie wybija się postać Darii Seydy i Patryka Hauera. Z tej dwójki zdecydowanie wolę posła Hauera, zwłaszcza w parze z jego bezwzględną i skupioną tylko na zdobyciu władzy żoną Mileną. To małżeństwo od samego początku działa na innych zasadach niż inne pary, przez co są o wiele bardziej interesujący z punktu widzenia czytelnika. Ich przenikliwości, obszernej wiedzy i pomysłów na manipulację niejeden polityk mógłby pozazdrościć laugh Pozostali bohaterowie to również ciekawe osobowości,  dość mocno zarysowane, o jasno określonej roli w powieści.

Jeśli chodzi o wątek ataku terrorystycznego, jest to włożenie przysłowiowego kija w mrowisko ze strony Remigiusza Mroza. W czasach kiedy o kolejnych przeprowadzonych atakach słyszymy coraz częściej, poruszenie tego tematu jest niezwykle odważne.

„Ludzie zapomną, co powiedziałeś. Ludzie zapomną, co zrobiłeś. Ale nigdy nie zapomną jak się dzięki tobie poczuli.”

Ilość zwrotów akcji, zmian frontów i koalicji jest szokująca. Tak jak i przypadku wszystkich książek Remigiusza Mroza, tak i w „Większości bezwzględnej” zakończenie jest mocne. W tym przypadku jednak, kiedy planowana jest kolejna część serii Autorowi może być trudno wyplątać się z tak wykreowanego zakończenia. Ja jestem ogromnie ciekawa jak mu się to uda a smile Zdecydowanie polecam tą książkę. K.

P.s. Muszę też wspomnieć o tym jak dużą przyjemność sprawił mi Autor wprowadzając do fabuły (niestety tylko jako krótki epizod pod koniec książki) mojego ulubionego Geralda Edlinga z „Behawiorysty”. To daje mi nadzieję, że Autor nie zapomniał o tej postaci i pociągnie jego wątek dalej a smile

 


Rok wydania: 2017
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 494