niedziela, 25 luty 2018 15:01

Klątwa drugiej książki

Cass Anderson wraca w nocy, podczas burzy, do domu z firmowej imprezy. Chce jak najszybciej znaleźć się w domu, dlatego postanawia pojechać na skróty przez las. W zatoczce zauważa zaparkowany samochód, a w nim młodą kobietę. Z powodu silnych opadów deszczu nie wysiada z samochodu, ale zatrzymuje się by sprawdzić czy kobieta nie potrzebuje pomocy. Brak jakiejkolwiek reakcji z jej strony sprawia, że Cass odjeżdża, pewna, że pomoc jest już w drodze. Następnego dnia dowiaduje się, że kobieta, którą widziała w lesie to jej znajoma i że została ona zamordowana. Od tego momentu Cass zaczynają nękać głuche telefony, czuje się nieustannie obserwowana, a dodatkowo pojawiają się kłopoty z pamięcią. Na początku wygląda to dość niewinnie - nie pamięta jaki jest  kod do alarmu, gdzie zaparkowała samochód, jednak z czasem stan zdrowia Cass znacznie się pogarsza. Na szczęście może liczyć na pomoc męża i przyjaciółki.

Zdaniem Kasi:

 Podobno istnieje coś takiego jak klątwa drugiej książki. W moim odczuciu przykład B.A. Paris zdaje się potwierdzać tą hipotezę. Pierwszą debiutancką książką Autorki „Za zamkniętymi drzwiami” byłyśmy zachwycone (pisałyśmy o tym tutaj), dlatego z ogromną ciekawością i sporymi oczekiwaniami sięgnęłam po „Na skraju załamania”. Z przykrością muszę stwierdzić, że w niektórych momentach sama byłam na skraju załamania…

Cała fabuła książki zbudowana jest na postaci Cass, jej wyrzutów sumienia spowodowanych nieudzieleniem pomocy zamordowanej oraz na jej pogłębiających się problemach z zanikami pamięci. Kobieta martwi się, że odziedziczyła po matce demencję. Autorka nie wprowadziła żadnych wątków drugoplanowych, które pozwoliłby odetchnąć od głównej bohaterki, co moim zdaniem spowodowało, że książka była bardzo monotonna. A mała odskocznia na pewno by mi się przydała, bo zachowanie głównej bohaterki było bardzo irytujące. Przykład? Ma pretensje do męża, że bagatelizuje jej obsesję związaną z głuchymi telefonami, ale jednocześnie wie, że gdyby mu powiedziała, że widziała zamordowaną w noc zabójstwa to zrozumiałby jej zdenerwowanie. To dlaczego mu tego nie powie? Bo mąż prosił, żeby nie wracała przez las, a ona i tak tamtędy jechała. Wokół tych rozważań kręci się większość książki.

na skraju załamania2

Na skraju załamania” jest niestety bardzo przewidywalne, mała liczba bohaterów i cała fabuła skupiona na postaci Cass powoduje, że dość szybko orientujemy się kto jest zamieszany w morderstwo jej znajomej. Może taki był zamysł autorki, żeby wskazać nam mordercę palcem, i nie podrzucać fałszywych tropów, żebyśmy mogli skupić się na analizie stanu psychicznego Cass? A może jest to wynik tego, że całą fabułę obserwujemy z punktu widzenia przytępionej lekami Cass. Kolejną sprawą, jeżeli chodzi o przewidywalność jest powielenie schematu jaki znamy już z pierwszej książki B.A Paris, ale żeby nie zepsuć Wam całkowicie lektury nie mogę nic więcej dodać. Jeżeli przeczytaliście obie książki na pewno to również zauważyliście.

Jedno jest pewne, podobnie jak w przypadku debiutanckiej książki „Za zamkniętymi drzwiami”, tę książkę równie szybko się czyta. Duża ilość dialogów, mało opisów, nieskomplikowana fabuła i prosty język sprawiają, że kartki praktycznie same się przewracają. Brakuje jednak tego napięcia, jaki towarzyszył mi podczas czytania pierwszej książki, a także zwrotów akcji. Przez trzy czwarte książki dostajemy opis coraz większego popadania w obłęd przez Cass, kolejnych rzeczy, o których zapomniała, głuchych telefonów, połkniętych tabletek i w sumie nic poza tym. Ciekawie zaczyna się robić dopiero pod koniec, gdy na jaw zaczynają wychodzić wszystkie sekrety.

Na skraju załamania” określiłabym chyba bardziej jako dramat obyczajowy z kryminalnym wątkiem niż jako thriller psychologiczny. Myślę, że dla fanów gatunku nic w tej książce nie będzie zaskoczeniem. Dla mnie nie było. 

Zdaniem Estery:

 Zachęcona debiutem B.A. Paris „Za zamkniętymi drzwiami”, ja jako osoba nieczytająca ebooków (liczbę przeczytanych ebooków mogę policzyć na palcach jednej ręki), kupiłam książkę właśnie w takiej wersji. Już to chyba świadczy o tym, że poprzednia bardzo mi się podobała! Jednak bedąc już w połowie lektury napisałam do Kasi, że to ja jestem na skaju załamania!

Cass to kolejna bohaterka, która znajduje się na mojej „czarnej liście”. Jeśli śledzicie nas regularnie to wiecie, że mam spory problem z kobietami w książkach. Nie lubię zapłakanych, poddających się, depresyjnych kobiet. A główna bohaterka to idealny przykład takiej kobiety. Jeszcze na początku książki miałam nadzieję, że może w miarę rozkręcania się fabuły powieści jej postać się rozwinie. Jednak tak się nie stało. A wręcz przeciwnie, momentami miałam wrażenie, że Cass zachowuje się jak mała dziewczynka, która chowa się w szafie ze strachu

na skraju załamania
Na skraju załamania” jest przedstawiana jako thriller psychologiczny. Jak dla mnie nie ma w sobie nic z thrillera, a i psychologiczna strona tej książki zupełnie mnie nie przekonała. Powiedziałabym nawet, że samej psychologii w niej mało. Cass to kobieta, która ma problemy z pamięcią, stara się żeby nikt tego nie zauważył. A jak już wychodzi na jaw to bierze leki, które sprawiają, że śpi cały dzień. I gdzie ta psychologia?

Tak jak Kasia już wspomniała, książka opiera się dokładnie na tym samym schemacie co debiutancka powieść autorki. I to chyba przelało u mnie czarę goryczy. Miałam nadzieję, że pisarka będzie w stanie nas czymś jednak zaskoczyć. Prosty język może być plusem, jednak tutaj momentami wręcz śmieszył.

„Przyglądam się jej przez chwilę, czytam nazwisko: Edward Garvey. Czy on wygląda na Edwarda? Moja podejrzliwość się pogłębia.”

Mała ilość bohaterów sprawia, że jesteśmy w stanie szybko się zorientować, kto może stać za zbrodnią, a także w motywach przestępcy. Ja sama napisałam Kasi rozwiązanie może po ¼ książki. I najsmutniejsze jest to, że się sprawdziło.

Podsumowując jednym zdaniem: ta książka jest po prostu zła. To taka książka, którą żałuję, że kupiłam. A jeszcze bardziej, że straciłam czas na jej przeczytanie.
  


Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Maria Olejniczak-Skarsgard
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 352

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności