niedziela, 03 grudzień 2017 16:17

Dwa ziarnka groszku z jednego strączka

 

Trzydziestopięcioletnia prezenterka radiowa, Amber Reynolds w Boże Narodzenie ulega wypadkowi samochodowemu. Trafia do szpitala, gdzie jest utrzymywana w śpiączce, jednak zachowuje ona częściową świadomość – słyszy rozmowy pracowników szpitala oraz odwiedzających ją osób, męża Paula i siostry Claire. Na ciele kobiety, oprócz obrażeń typowych dla wypadku samochodowego, lekarze znajdują starsze obrażenia, siniaki i urazy, które mogą świadczyć o przemocy domowej. Amber usilnie stara się przypomnieć sobie wydarzenia z kilku dni poprzedzających wypadek, lecz jej pamięć jest bardzo wybiórcza.

czasami kłamię

W tej książce wszyscy bohaterowie kłamią. Amber poznajemy już jako dorosłą osobę, żonę słynnego pisarza i prezenterkę radiową w porannym programie.  Jej historia opowiedziana jest jednak z trzech perspektyw, które zamiast ujawniać kolejne tajemnice, odsłaniają nam kolejne kłamstwa. Po pierwsze towarzyszymy Amber w szpitalu, gdzie kobieta głównie przysłuchuje się rozmowom, ale nie może wziąć w nich udziału. Druga perspektywa to relacja Amber na temat wydarzeń tuż przed wypadkiem. A trzecia to cofnięcie do czasów dzieciństwa, gdy miała 10 lat, opowiedziane za pomocą pamiętnika Amber. To właśnie ten pamiętnik w ogromnej mierze kreuje nam obraz dorosłej już kobiety. Ale pamiętajcie co napisałam na początku tego akapitu, w tej książce wszyscy kłamią laugh

Nie od samego początku dałam się wciągnąć w tą historię. Po wielu zachwytach na temat książki spodziewałam się wielkiego wow od pierwszych stron. Swoje nastawienie zmieniłam dopiero, gdy kilka faktów w fabule zaczęło mi się nie zgadzać ze sobą. No ale jak to, przecież w poprzednim rozdziale było inaczej?? Cóż, okazało się, że ta historia jest dużo bardziej skomplikowana niż na pierwszy rzut oka może nam się wydawać. W pewnym momencie następuje tak gwałtowny zwrot, że musiałam zaczynać dwa razy czytać dany rozdział aby zrozumieć, jaki manewr zastosowała Autorka a smile

„Wszyscy jesteśmy tylko duchami ludzi, za których się uważaliśmy, i podróbkami tych, którymi pragnęliśmy być.”

Alice Feeney udało się przedstawić obraz ofiary z kilku różnych perspektyw. Oprócz tych, które od razu przychodzą nam do głowy, czyli ofiara przemocy godne uwagi jest przedstawienie Amber jako ofiary własnego umysłu i ciała. Kiedy pozostaje w śpiączce nie może przypomnieć sobie istotnych szczegółów z ostatnich dni, nie może dać znać, że jest świadoma, że słyszy rozmowy, aż w końcu nie może się bronić. Bezbronna, przerażona i poddana całkowicie woli innych osób może liczyć tylko na cud całkowitego odzyskania przytomności.

czasami kłamię3

Historia Amber jest świetnie dopracowana, a główna bohaterka to jedna wielka niewiadoma. Moje wyobrażenie na jej temat musiałam kilka razy weryfikować, bo okazywało się fałszywe. Wszyscy główni bohaterowie tej książki to bardzo ciekawe studium zachowań. Szczególnie intrygujące są wzajemne relacje obu sióstr, jedna żyje w cieniu drugiej, łączy je wręcz patologiczna miłość, taka na śmierć i życie. Dosłownie. Ciekawe jest też to, że praktycznie żadnego z bohaterów nie da się obdarzyć sympatią, mają swoje brudy i grzechy, ich zachowania często wykraczają poza przyjęte normy. Na szczęście Autorka ma przyjemny styl pisania, przez co wszystkie te kłamstwa i zawirowania w fabule wciągają, a nie meczą i odpychają.

„Mówi się, że nic nie może równać się z miłością matki,  ale kiedy jej zabraknie, wtedy nic nie może się równać z nienawiścią córki.”

Czy jest to jedna z najlepszych książek tego roku, jak została już okrzyknięta przez wielu czytelników? Ja nie użyłabym tak mocnych słów, ale na pewno jest godna uwagi. Dla fanów thrillerów psychologicznych to pozycja obowiązkowa a smile To nieszablonowy thriller, który na pewno długo pozostanie Wam w pamięci. K.

 


Rok wydania: 2017
Oprawa: miękka z zakładkami
Wydawnictwo: W.A.B
Liczba stron: 350

 

 

Więcej w tej kategorii: « Kryzys w kręgach władzy