sobota, 18 listopad 2017 10:39

„Oto, co zrobiłam”

 

Raphaël Barthélémy, słynny francuski pisarz, od kilku miesięcy spotyka się z Anną Becker, stażystką pracującą w szpitalu, w której jest szaleńczo zakochany.  Niestety, mężczyznę martwi tajemniczość Anny i to, że praktycznie nic nie wie o jej przeszłości. Podczas romantycznego wyjazdu na Lazurowe Wybrzeże dochodzi między nimi do burzliwej kłótni podczas której Anna pokazuje mu zdjęcie przedstawiające trzy zwęglone ciała mówiąc, że ona to zrobiła. Następnie kobieta wraca do Paryża i zapada się pod ziemię. Raphaël wraz ze swoim przyjacielem, emerytowanym policjantem, rozpoczynają poszukiwania kobiety, które okazują się bardzo skomplikowane i zmuszają mężczyzn do cofnięcia daleko w przeszłość Anny. W toku ich śledztwa okaże się, że Anna przybrała fałszywą tożsamość oraz że jest powiązana z nierozwiązaną sprawą sprzed 10 lat.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Guillaume Musso i trochę się tego obawiałam. Jak się okazało zupełnie niesłusznie, bo książka okazała się być bardzo wciągającym thrillerem. Na początku Autor przyciąga naszą uwagę tajemniczym zdjęciem nie wyjaśniając kompletnie nic. Z każdym kolejnym rozdziałem jedna tajemnica się wyjaśnia, ale za to pojawiają się kolejne i kolejne. Tak skonstruowana fabuła niesamowicie wciąga. Akcja jest wielotorowa, poszukiwania Anny prowadzi Raphaël oraz jego przyjaciel, ale na pewnym etapie mężczyźni się rozdzielają i prowadzą swoje śledztwa osobno, dwoma torami, które jednak w całości się zazębiają i uzupełniają.

dziewczyna z brooklynu2

Akcja książki jest szybka, tu nie ma miejsca na nudę, nowe informacje pojawiają się nieomal na każdej stronie. Musso postawił na zmieniającą się narrację, raz jest ona pierwszoosobowa, jak w przypadku głównych bohaterów, a raz trzecioosobowa jak w przypadku bohaterów drugoplanowych, dzięki temu zabiegowi do głosu dochodzą różne postaci, a my poznajemy ich punkt widzenia. Zresztą, postacie drugoplanowe są dobrze zarysowane, a Musso nie poprzestał jedynie na wprowadzeniu ich do książki aby wzbogacić fabułę. Każda z tych postaci jest istotna dla sprawy zaginięcia Anny.

Dla mnie dodatkową zaletą książki jest temat porywania i wykorzystywania dzieci. Autor nie ograniczył się tylko do opowiedzenia nam historii Anny i jej poszukiwania, ale umiejętnie wplata w to temat kontrowersyjny, który jak się jednak okazuje ściśle jest związany ze sprawą Anny.

Autor niesamowicie mnie zaskoczył tym, jak udało mu się wpleść wątek romantyczny do książki, tak by to było zjadliwe i nie irytowało (a romanse i fantastyka to chyba jedyne gatunki jakich nie czytam lol )

Jedyne co nie pasuje mi w tej książce to okładka a smile Jak dla mnie kompletnie nie wygląda na okładkę thrillera czy kryminału, raczej jak plakat reklamujący komedię romantyczną. Okładka jest kompletnie oderwana od fabuły książki, ale tu raczej pretensje powinnam mieć do wydawnictwa, nie do samego autora a smile

„Dziewczyna z Brooklynu” to bardzo dobry thriller, z świetnie zarysowanymi postaciami, wciągającą i zawiłą fabułą oraz sporą dawką emocji. Polecam tą pozycję i rozglądam się już za pozostałymi książkami Musso. A może Wy mozecie jakąś polecić? K. 

P. s. "Książki mają pewną szczególną cechę, która graniczy z magią: są przepustką do innego świata. W trudnych chwilach mogą stać się źródłem siły."

 


Rok wydania: 2017
Oprawa: miękka z zakładkami
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 367