poniedziałek, 13 sierpień 2018 16:21

Raj nie dla każdego

W dzisiejszym świecie wszyscy za czymś gonimy. Wiecznie nam mało. Priorytetem stała się kariera zawodowa, pieniądze, relacje międzyludzkie zeszły na drugi plan. A najlepszym miejscem na zrealizowanie takiej drogi życiowej jest oczywiście tętniące życiem miasto. Świetna praca w korporacji, czasami 60 godzin tygodniowo lub więcej, wysokie zarobki. Jednak znalazły się osoby, które postanowiły od tego uciec. Gdzie? Oczywiście na wieś, cichą i spokojną. Jednak czy pomoże to w rozwiązaniu wszystkich problemów? Czy życie na odludziu to faktycznie tylko siedzenie na tarasie z kawą i książką?

Podobno są tacy, którzy mieszkają na wsi i wieczorem siedzą sobie na tarasie, czytają książkę, popijają winko… Podobno! Ja takich ludzi nie znam, wszyscy moi sąsiedzi ciężko pracują, w sezonie od wschodu do zachodu słońca. Na wsi latem zasuwa się bez odpoczynku.”

cisza i spokój2

Natalia Sosin- Krosnowska to dziennikarka, która w swojej książce przedstawia nam historie ludzi, którzy zdecydowali się spełniać swoje marzenia i wybrali życie na wsi. Moim zdaniem będzie to świetny poradnik dla ludzi, którzy marzą o tym samym, jednak nie do końca wiedzą jak się do tego wszystkiego zabrać. Na początku każdego praktycznie rozdziału jest przedstawiony w skrócie kosztorys domu danego bohatera: ile mniej więcej kosztował dom, ile kosztował remont, ile czasu zajęły prace. Dla tak zwanego laika może to być jak kubeł zimnej wody. A historie bohaterów pozwalają nam uświadomić sobie, że mieszkanie na wsi nie oznacza wiecznego leniuchowania, a wręcz przeciwnie, wiąże się to z ogromem pracy.

Świetnym pomysłem było dla mnie podzielenie książki na rozdziały, które przedstawiają różne sposoby zarobku. Pierwszym, i muszę przyznać, że dla mnie najbardziej interesującym, był rozdział o agroturystyce. Często praca gospodarza trwa od świtu do zmierzchu, a i sama praca nie gwarantuje sukcesu. Jest również rozdział poświęcony zwierzętom i ich hodowli, wytwarzaniu żywności, roślinom oraz rzemiosłu.

cisza i spokój3

Myślę, że książka „Cisza i spokój” jest świetnym poradnikiem w stylu „krok po kroku: jak kupić dom na wsi”. Mamy tutaj wszystkie niezbędne wskazówki, które na pewno to ułatwią. Na co zwrócić uwagę przy kupnie domu, co oznacza, że dom jest wpisany na listę zabytków, ile czasu może zająć remont, dlaczego sprawdzić plany zagospodarowania miejscowości,  jak rozpocząć hodowlę owiec- na te i inne pytania odnajdziemy odpowiedź.

“Są dwie strategie wyprowadzania się na wieś. Jedna, taka superprzygotowana, z pieniędzmi na start, z przemyślanymi systemami ogrzewania i pomysłem na agroturystykę zaplanowaną tak, by była niemal bezobsługowa. Na to trzeba mieć dużo pieniędzy na wejściu i choć trochę wiedzy, ale… te pieniądze to chyba jednak klucz do wszystkiego. Druga opcja to romantyczna przygoda, czyli wyprowadzka bez przygotowania i doświadczenia. W praktyce- codzienna walka o przetrwanie.”

Początkowo miałam pewne obawy czy obraz wsi przedstawiony w książce nie będzie zbyt „mlekiem i miodem płynący”. Jednak już pierwsze historie bohaterów pokazały, że jest to książka o prawdziwym wiejskim życiu, które do najłatwiejszych nie należy. Jest to ciężka praca fizyczna, przez okrągły rok. Często typowy mieszczuch, który skończył pracę w korporacji za biurkiem, zupełnie nie jest na to przygotowany. Jeśli dochodzą do tego zwierzęta, jak konie czy kury, to pracy jest dwukrotnie więcej. Nie możemy też zapomnieć, że taki uroczy idylliczny domek na odludziu oznacza, że wszędzie jest daleko: czy do przystanku autobusowego, czy do supermarketu, czy do urzędu, czy chociażby do sąsiada. Życie na wsi jest podporządkowane pod pory roku. To natura dyktuje warunki więc trzeba się z tym bardzo szybko pogodzić. Kupując stary dom nie można go zimą zostawić bez opieki chociażby na weekend, ponieważ po powrocie może się okazać, że rury pozamarzały. Nieprzewidziane wydatki to właściwie norma.

cisza i spokój4

Na koniec chciałabym tylko jeszcze wspomnieć o tym, jak ta książka jest pięknie wydana! Przepiękne zdjęcia, roślinne zdobienia stron- wszystko to sprawia, że książkę czyta się jeszcze przyjemniej! Już samo przekartkowanie może poprawić humor!

Sama uciekłam z małej wsi do większego miasta i przeczytanie tej książki sprawiło mi ogromną radość. Jeszcze bardziej doceniłam fakt, że ja mogę mieć te dwie rzeczy. Zdecydowanie nie jestem typem, który chciałby hodować kury czy krowy, jednak lubię od czasu do czasu uciec na wieś. Tam odpoczywam, tam mam swój spokój. Dla mnie ta pozycja jest też świetną bazą adresów a smile Na końcu autorka umieściła listę miejsc, które warto odwiedzić,więc ja już zaczynam planować jakiś urlop a smile Myślę, że będzie to świetna lektura dla każdego mieszczucha, który marzy o ucieczce i życiu bliżej natury. Może warto byłoby najpierw wybrać się właśnie na takie tygodniowe „wakacje” i pomóc gospodarzom w pracy, żeby się przekonać czy takie życie będzie nam odpowiadało? E.

“Charakter się człowiekowi wyrabia, bo trzeba sobie radzić w różnych sytuacjach. Dotarła do nas też prawdziwa treść pewnego hasła. Miastowi mówią: aaa, wieś, cisza i spokój… Jaka cisza, jak od rana sąsiad pilarką rżnie drewno, a ten z drugiej strony kosi? Tę ciszę i spokój wieś tworzy we wnętrzu człowieka.”

Za ksiązkę dziękuję 

czarna owca

 

 


Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 285

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności