wtorek, 10 październik 2017 17:36

Pedofile w Kościele katolickim

 

Już kiedyś wspominałam, że jednym z moich ulubionych gatunków jest literatura faktu. Czytanie o rzeczywistych wydarzeniach i postaciach jest niezwykle kształcące, choć często tematy poruszane np. w reportażach są przerażające. Tak jest właśnie w przypadku książki „Spotlight. Zdrada”. Na pewno słyszeliście o ubiegłorocznym zdobywcy Oscara „Spotlight” w reżyserii Toma McCarthiego., dla którego inspiracją było właśnie śledztwo dziennikarskie opisane w książce „Spotlight. Zdrada”.

Nagrodzeni Pulitzerem dziennikarze pracujący dla gazety „Boston Globe” trafiają na trop wielkiego pedofilskiego skandalu w Kościele katolickim. Dotarli oni do szokujących i przerażających danych na temat siatki pedofilskiej, w skład której wchodziło ponad 70 księży molestujących młodych chłopców i kryjących ich poczynania przełożonych. Zespół reporterski Spotlight w 2002 roku opublikował wyniki swojego śledztwa, a zawierały one historie ofiar molestowania, wypowiedzi prawników i księży z bostońskiej diecezji. Książka przedstawia historię wieloletnich przemilczeń i tuszowania zbrodni przez biskupów, głębokiego zepsucia i ogromnej hipokryzji władzy kościelnej. Pod tym wszystkim kryje się historia ofiar, które przez lata cierpiały w milczeniu, zanim odważyły się oskarżyć Kościół.

spotlight

Ta książka wstrząsnęła mną wielokrotnie podczas czytania. Byłam przerażona skalą zjawiska pedofili wśród księży, techniką ich działania, zaślepieniem społeczeństwa, które wierzy, że gdy ksiądz wykazuje zainteresowanie dzieckiem to błogosławieństwo i nie widzi w tym żadnego zagrożenia, ale przede wszystkim hipokryzją biskupów i kardynałów oraz tym, jak bagatelizowali te zbrodnie. Tak, zbrodnie, bo pedofilia to przestępstwo, a osoba kryjąca pedofila jest współwinna. Dzięki bezosobowej narracji i powstrzymywaniu się od osobistych komentarzy dziennikarzom udało się bez emocji przedstawić wszystkie zachowania, które umożliwiały trwanie tego procederu przez ponad 30 lat w ukryciu, czyli przenoszenie z parafii do parafii, urlopy zdrowotne, odwracanie wzroku, ciche ugody sądowe. Wydanie zawiera szereg dokumentów w postaci listów, które jeszcze dobitniej pokazują zakłamanie w strukturach diecezji bostońskiej. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że ta publikacja wstrząsnęła Kościołem i zmusiła go do reform.

 

„To jest sprawa struktury. Dlaczego my, księża, staliśmy się tak opieszali, niechętnie stawiamy czoło problemowi i podejmujemy ryzyko? Dlaczego obawiamy się mówić głośno, gdy dzieje się coś strasznego, i to ukrywamy? Dlaczego boimy się nazwać rzeczy po imieniu? Nasi przywódcy nie bronili dzieci i my też ich nie broniliśmy.”

 

„Spotlight. Zdrada” to książka, która przedstawia dziennikarstwo na najwyższym poziomie, zaangażowane, odważne, długotrwałe i zapewne wyczerpujące, ale rzetelne i pokazujące prawdę. Owszem, tutaj głównie chodzi o ujawnienie afery pedofilskiej, ale doszło do tego dzięki oddanemu sprawie zespołowi reporterskiemu. I to właśnie dziennikarze z „Boston Globe” są tymi pozytywnymi bohaterami tej  książki a smile

Nie jest to łatwa lektura, sama miałam ochotę kilkukrotnie odłożyć ja na półkę, ogrom upodlenia nie pozwala na przeczytanie jej jednym tchem. W pewnym momencie powtarzalność tych samych faktów zaczęła mnie też nużyć. Mimo to polecam wszystkim przeczytać tą książkę. Dla wyrobienia sobie własnego zdania. Dla otwarcia oczu. I przede wszystkim dla zachowania czujności.K.

 


Rok wydania: 2016
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Liczba stron: 409