sobota, 11 sierpień 2018 18:05

Mariusz T. - morderca i pedofil

30 lat temu oczy całej Polski zwrócone były w stronę Piotrkowa Trybunalskiego, gdzie odnaleziono spalone zwłoki trzech chłopców, a niedługo potem ciało kolejnego chłopca. Sprawcą okazał się Mariusz Trynkiewicz, niepozorny, młody mężczyzna, z zawodu nauczyciel, od tego momentu zwany „bestią z Piotrkowa”. Gdy miały miejsce te morderstwa mnie nie było jeszcze na świecie, ale chyba nie ma nikogo, kto nie słyszałby o Trynkiewiczu – mordercy i pedofilu.

Ewa Żarska, dziennikarka telewizyjna, w swoim reportażu „Łowca. Sprawa Trynkiewicza” powraca do tych wydarzeń sprzed lat, przedstawia szczegóły morderstw,  fragmenty notatek służbowych, rozmowy z policjantami, świadkami czy bratem jednego z zamordowanych chłopców. Żarska podejmuję próbę znalezienia odpowiedzi na pytania, które pojawiły się w czasie śledztwa i do dzisiaj pozostają niewyjaśnione. Jednym z nich, moim zdaniem niezwykle istotnym, było to, czy Trrynkiewicz był w stanie sam zamordować jednocześnie trzech 11-, 12-latków, ważących kilkadziesiąt kilo, którzy zapewne się bronili. Niestety, te wszystkie pytania nadal pozostają bez odpowiedzi.

łowca2

Przyznam, że krótszy reportaż na ten temat, dziennikarki Justyny Kopińskiej, zawarty w książce „Polska odwraca oczy” zrobił na mnie dużo większe wrażenie. Kopińska co prawda skupiła się na innym aspekcie życia Trynkiewicza, czyli jego obecnej sytuacji, ale wywiad jaki przeprowadziła z jego żoną naprawdę mną wstrząsnął. Reportaż Żarskiej, choć dotyczy przecież morderstwa dzieci, nie wywarł na mnie takiego wrażenia.

Ewa Żarska przedstawia fakty, które są już doskonale znane wszystkim tym, którzy pilnie śledzili tą sprawę. Zebrała je wszystkie razem, ale jak dla mnie ich sposób przedstawienia jest bardzo chaotyczny i niedokładny. Przeprowadzone rozmowy też niewiele wnoszą. Co prawda Żarska próbowała umówić się na spotkanie z samym Trynkiewiczem, ale on nie miał ochoty z nią rozmawiać, a ona nie naciskała. Dziennikarka dotarła do matki Mariusza (a dokładnie to złapała ją wracającą ze sklepu), ale 80-letnia kobieta nie chce rozgłosu, co jest jak najbardziej zrozumiałe. Pytania jakie jej zadawała budziły we mnie tylko irytację. Nie widać tu dociekliwości dziennikarskiej, a samo zakończenie ksiazki, (które jest klamrą do wstępu, w którym Żarska wspomina swoje wakacje nad morzem) pozostawiło lekki niesmak.

łowca

W książce pada stwierdzenie, że przez te 30 lat, które minęły od morderstwa chłopców nikt nie zainteresował się rodzinami ofiar. No cóż, w tej książce również praktycznie są pominięci, czego ja bardzo żałuję. Tak naprawdę dziennikarka nie poświęca uwagi nawet zamordowanym chłopcom. Dostajemy tylko suche fakty dotyczącego tego, w jakich okolicznościach spotkali Trynkiewicza i ubogi opis morderstwa przedstawiony z punktu widzenia sprawcy, który, jak twierdził, nieiwiele pamięta. 

Mimo wciąż budzącego grozę tematu, trudno odczuć te emocje w książce Ewy Żarskiej.  Może taki był zamysł autorki, a może chodzi o to, jak słabo wypada ten reportaż w porównaniu z tym Kopińskiej. Nie powiem, że nie polecam tej książki, bo „Łowca. Sprawa Trynkiewicza” zawiera wszystkie najważniejsze fakty na temat morderstwa czterech chłopców w roku 1988 w Piotrkowie Trybunalskim, ale jednocześnie nie dodaje nic nowego, A cała historia jest opowiedziana bez emocji i zbytnieniego zagłebiania w temat. Liczyłam na więcej informacji o obecnej sytuacji Trynkiewicza, czy nadal jest zagrożeniem, kiedy i czy w ogóle może wyjść z ośrodka w Gostyninie... Nic takiego tu nie znalazłam. K.


Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 240

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności