niedziela, 12 listopad 2017 11:08

"Lepiej, byś tam umarł"

 

Mało kto wie, że zaliczam się do osób, które uwielbiają oglądać sporty walki. Do dzisiaj pamiętam, jak wstawałam z rodzicami w środku nocy, kiedy Andrzej Gołota wychodził na ring w czasach, gdy był u szczytu formy a smile Myślę, że wpływ na to miał też fakt, że wychowałam się na filmach „Rocky” i „Kickboxer”, które lubię po dziś dzień a smile Nic więc dziwnego, że gdy na rynku pojawiła się książka - wywiad z Mamedem Khalidovem musiałam ją mieć. Tym bardziej, że pytania zadawał Szczepan Twardoch, a po lekturze „Morfiny” cały czas staram się przekonać do tego autora a smile

lepiej bys tam umarl

Mamed Khalidov to polski zawodnik MMA czeczeńskiego pochodzenia. Mistrz federacji KSW. Sama książka zaczyna się od rozmowy o początku - czyli o przodkach. Poznajemy dzieje rodziny Mameda i jego samego. Jak trafił do Polski, jak się tutaj zadomowił i jak uczył się języka. Dowiadujemy się jak wyglądała przeszłość w Czeczenii, która do przyjemnych nie należała. Sport, walki, KSW - te tematy również zostają nam przybliżone. Mamed bez oporów opowiada o sobie, o swoich rodzicach, o żonie i dzieciach, i co chyba jest najważniejsze w tej książce - o religii. Sportowiec jest muzułmaninem, a jego wiara zawsze budziła i nadal budzi sporo kontrowersji.

Książkę przeczytałam w jeden wieczór. Czyta się ją niesamowicie szybko. Khalidov rozmawia z Twardochem jak kumpel z kumplem. Widać, że panowie się polubili, co nam uprzyjemnia lekturę. Mamed otwarcie opowiada o swoim życiu. Niczego nie stara się ukryć, mówi wprost co myśli.  Wspomina swoją przeszłość w Czeczeni i przyznaje, że nie należał do „grzecznych chłopców”. Jednak mi czegoś brakowało... Oczekiwałam trochę więcej informacji o jego rodzinie. Chociaż przyznam, że fragment w którym dowiadujemy się skąd wziął się tytuł, wywarł na mnie spore wrażenie.

M.K.: I wtedy ojciec kiedyś mi powiedział, że jeśli ktoś mnie zaczepia, to muszę się postawić. A nawet dodał dobitnie: „Lepiej, byś tam umarł na miejscu, niż wrócił pobity albo pokonany.”

lepiej bys tam umarl2

Zabrakło mi też takich zakulisowych informacji z walk w KSW. Jakichś szczegółów, ciekawostek. Samego tematu sportu walki. Oczywiście, pojawił się. Jednak po tak znanym zawodniku jak Mamed Khalidov spodziewałam się więcej...

Podczas czytania odniosłam wrażenie, że jeden temat był tym głównym tematem.  Mamed jest głęboko wierzącym muzułmaninem i wiedziałam, że będzie to ważny element książki. Liczyłam jednak, że to jego ścieżka zawodowa będzie wiodła prym. Niestety, tak się nie stało. Co chwilę rozmowa powraca do tematu wiary. Oczywiście, oglądając czy czytając inne wywiady ze sportowcem byłam świadoma jak istotną rolę w jego życiu odgrywa religia. Nie przeszkadzało mi to strasznie, ale spodziewałam się książki o zawodniku MMA.

Kolejnym malutkim minusem była dla mnie sama rozmowa... Jak wspomniałam, miałam wrażenie, że to rozmowa między dwójką dobrych kolegów. Była bardzo swobodna, luźna, momentami chaotyczna. Twardoch zostawiał czasami pewien wątek przeskakując do kolejnego (a jak się domyślacie, mnie interesował ten niedokończony a smile). Widać, niestety, że rozmowa nie jest prowadzona przez dziennikarza, a pisarza bez doświadczenia w przeprowadzaniu wywiadów.

„Lepiej, byś tam umarł” to pozycja dla fanów Mameda Khalidova. To lekka i przyjemna książka, która przybliży nam postać wojownika. Przy bliższym poznaniu okazuje się, że to człowiek niesamowicie ciepły, miły, serdeczny i rodzinny. I przy tym ma przeogromny dystans do samego siebie! E.

Sz.T.: Szacunek.Twoje żarty, ironia i potem biała gorączka w komentarzach. Strefa zagrożenia, wybuchy, kozy, mnóstwo zabawy.

M.K.: To dla tych, którzy rozumieją przekaz... To wychodzi spontanicznie. Usiadłem na stacji benzynowej i powiedziałem do kolegi: „Zrób mi zdjęcie”. A potem pomyślałem: „Dziesięć lat walczę dla tego kraju, daję serce, a ponieważ jestem muzułmaninem, stanowię dla was strefę zagrożenia wybuchem.”

lepiej bys tam umarl3

 


Rok wydania: 2017
Oprawa: miękka z zakładkami
Wydawnictwo: W.A.B
Liczba stron: 251

 

 

Więcej w tej kategorii: « Pedofile w Kościele katolickim