wtorek, 06 luty 2018 16:26

Wietnam, jakiego nie znacie

 

 

Andrzej Meller to znany i ceniony reporter, korespondent wojenny, dziennikarz oraz podróżnik. W książce „Czołem, nie ma hien” dzieli się z czytelnikami wiedzą, przemyśleniami i przeżytymi przygodami podczas swojego prawie trzyletniego pobytu w Wietnamie. Przedstawia nam kraj jakiego nie znamy, pokazuje miejsca, których nie ma w przewodnikach turystycznych.

Autor większość czasu swojego pobytu w Wietnamie spędził na prowincji, niedaleko Sajgonu, na południu kraju. To tutaj żył ze swoją żoną, pracował, poznawał kulturę i obyczaje Wietnamczyków. A jaki obraz wyłania się z opowieści Autora? Wietnamczycy to miłośnicy karaoke, kawy na lodzie i glutaminianu sodu, który dodają do każdej potrawy. Na każdym kroku otwierają się kolejne salony masażu, w których za dodatkową opłatą można otrzymać tzw. „baby massage”, a na ulicach spotkać można mnóstwo motorów, które są tu głównym środkiem transportu.

czołem nie ma hien3

Sporą część książki zajmują historie osób, które tak jak Autor przybyli do Wietnamu z USA, Rosji, Ukrainy, Francji czy Polski. Każda z tych postaci zupełnie inaczej wpasowała się w klimat kraju, ma swoją historię i przyjechały do Wietnamu z różnych powodów. Momentami miałam wrażenie, że opowieści o innych imigrantach są takimi swoistymi zapchaj dziurami, wypełnieniem książki. Same przygody Autora nie bardzo mnie wciągnęły, ograniczały się one praktycznie do wycieczek turystycznych po okolicy.  

Ja jednak znalazłam tutaj kilka ciekawych fragmentów, które mnie szczególnie zaciekawiły. Pierwszym  z nich był opis ośrodka dla niepełnosprawnych. Ten krótki, ale bardzo emocjonalny fragment pokazuje jak ogromną wolę walki mają niepełnosprawni, niezależnie od kraju w jakim żyją. Autor opisuje też proceder kupowania dzieci w Wietnamie i relacjonuje swoją wizytę w domu  dziecka. Szkoda, że nie zgłębił tego tematu, szukając informacji w innych miejscach. W dość obszernym rysie historycznym i opisie wojny wietnamskiej znalazł się też ciekawy fragment o podziemnym mieście Vinh Moc wybudowanym, aby dać schronienie ludności notorycznie bombardowanej przez wojska amerykańskie.

Meller nie owija w bawełnę, pomimo swojego uwielbienia dla Wietnamu nie próbuje go wybielić, mówi jak jest. Książka jest pełna ciekawostek o Wietnamie, ale nie jest to typowy przewodnik po kraju, nie da się go wziąć pod pachę i jechać zwiedzać. Polecam wszystkim ciekawym świata. K

 


Rok wydania: 2016
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron: 398

 

Więcej w tej kategorii: « Najdłuższa kolej świata