niedziela, 14 maj 2017 20:16

Topielisko i niewygodne kobiety

Nel Abbott na kilka dni przed swoją śmiercią dzwoni do siostry. Niestety, Jules konsekwentnie nie odbiera od niej telefonu, ignorując też prośbę o pomoc. Sprawa śmierci Nel wydaje się na pierwszy rzut oka jasna, popełniła samobójstwo skacząc ze skały do rzeki. Dodatkowym argumentem za taką wersją wydarzeń jest fakt, że Jules fanatycznie interesowała się historią Topieliska, czyli zakola rzeki, w której zginęło kilkoro kobiet już od czasów prześladowania czarownic. W samobójstwo nie wierzy jej młodsza siostra, która musi wrócić do rodzinnego miasteczka Beckford, aby zaopiekować się osieroconą 15-letnią siostrzenicą, a przy okazji zmierzyć z demonami przeszłości.

zapisane w wodzie4

Po lekturze pierwszej książki Pauli Hawkins „Dziewczyna z pociągu” podchodziłam do tej bardzo sceptycznie. I jak się okazało słusznie, bo jej druga książka również bardzo mnie rozczarowała. Do zakupu skusiła mnie jednak niska cena w znanej sieci sklepów, całkiem ładna okładka i chęć przekonania się czy będzie lepsza niż poprzednia książka tej autorki. No cóż, zakupy pod wpływem impulsu nie zawsze wychodzą mi na dobre (nie zawsze wcale nie znaczy, że zawsze).

Fabuła książki jest wielowątkowa i sięga aż XVII wieku, gdzie przeszłość łączy się z przyszłością. Mieszkańców miasteczka łączy sieć intryg i kłamstw, większość jest łatwa do odgadnięcia. Małomiasteczkowe tajemnice narastają i kłębią się na każdej kolejnej stronie, niestety nie wszystkie autorka postanowiła nam wyjaśnić do końca. Główne bohaterki są pełne sprzeczności i irytująco melodramatyczne w swoim zachowaniu. Momentami fabuła niesamowicie się dłuży, a ja miałam wrażenie jakbym utknęła. Jules nieustannie powraca do wydarzeń sprzed kilkunastu lat, wałkując ten sam temat na różne sposoby przez cała książkę. Mimo, że pojawiają się nowe wątki w sprawie śmierci Nel Abbott to nie prowadzą one do rozwiązania sprawy. Pod sam koniec książki zaczyna się wreszcie jakieś śledztwo, policyjny pościg, ale jest to dalekie od dobrego kryminału, dodatkowo prowadzący sprawę policjant sam jest uwikłany w sieć kłamstwa, sprawia wrażenie nieobecnego i niekompetentnego. Jak dla mnie, za dużo histerii i tajemnic jak na jedną książkę.

zapisane w wodzie5

Zbrodnia jest dość przewidywalna, szybko domyśliłam się kto jest mordercą, choć trzeba przyznać, że autorka myliła tropy i tworzyła aurę tajemniczości. Grozy i tajemniczości prawdopodobnie miała dodać też kobieta rozmawiająca z duchami, niestety to kompletnie nie mój klimat. Autorka niczym mnie nie zaskoczyła. Układ książki taki sam jak w „Dziewczynie z pociągu”, każdy rozdział jest ukazany z perspektywy innego bohatera, co nie pozwala się za bardzo skupić. Rozdziały są bardzo krótkie i miałam wrażenie jakby się nagle urywały co dodatkowo mnie rozpraszało, bo po chwili musiałam się wczuwać znowu w innego bohatera. Częste używanie nawiasów w tekście jest przeze mnie kompletnie niezrozumiałe. Znajdował się w nich tekst, który z powodzeniem mógłby zostać zapisany normalnie. Wyrzucało mnie to z rytmu czytania, bo cały czas zastanawiałam się co autorka chciała przez ten zabieg uzyskać.

Jeżeli komuś podobała się „Dziewczyna z pociągu” to jest duża szansa, że ta również przypadnie mu do gustu. Moim zdaniem była lepsza niż „Zapisane w wodzie”, ale nie byłam jej fanką i nie rozumiem fenomenu tej książki jak i filmu na jej podstawie. Jeżeli powstanie trzecia książka, ja już jej nie przeczytam na pewno. Jeżeli napiszę, że kilka razy w trakcie czytania miałam ochotę ją odłożyć nieskończoną, to chyba wszystko już będzie jasne. K

 

zapisane w wodzie31

 


Rok wydania: 2017
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 365