czwartek, 01 luty 2018 14:11

Róża Krull na tropie.... dobrej zabawy

 

Obiecałam sobie jakiś czas temu, że będę więcej sięgać po książki polskich autorów. Przyznam szczerze, że po literaturę z kraju nad Wisłą kilka lat temu nie sięgałam praktycznie wcale. Moją niechęć przełamał Remigiusz Mróz a smile więc teraz coraz częściej moją uwagę zwracają książki na półce z polskimi nazwiskami a smile To nazwisko już od dłuższego czasu chodziło mi po głowie a smile a jeszcze bardziej zaciekawił mnie fakt, że „Do trzech razy śmierć” jest komedią kryminalną - połączenie niezwykle interesujące laugh

Róża Krull (już nazwisko głównej bohaterki skradło moje serce od samego początku a smile) to popularna autorka kryminałów. Otrzymuje zaproszenie na zjazd pisarzy, który ma się odbyć w pięknym dworku pod Krakowem. Róża nie jest zachwycona (zwłaszcza poznając listę gości), jednak za namową swojego agenta, Pepe, zgadza się wziąć w nim udział. Już pierwszego dnia, na uroczystej kolacji powitalnej, umiera jedna z autorek. Kobieta została otruta, a na miejscu zbrodni została odnaleziona czarna róża. Nie pozostawia wątpliwości, że morderca odtwarza fabułę jednej ze starszych powieści Róży. Jej nie pozostaje zatem nic innego, jak wcielić się w rolę detektywa a smile

do trzech razy śmierc

Alek Rogoziński ma niesamowite poczucie humoru! I muszę przyznać, że tym zdobył moje serce już od pierwszych stron! Autor sypie żartami jak z rękawa, a każdy wywoływał u mnie śmiech. Nie było ich też, jak na mój gust, za dużo - ich ilość była idealnie dobrana.

Zdążyłem już zapomnieć, co tam krzewiłaś, ich zdaniem, w tej Hiszpanii. Moim zdaniem głównie zamiłowanie do alkoholu. Ale to nasza cecha narodowa, więc może podciągnęli to pod patriotyzm, a to teraz w modzie.”

Skoro to komedia kryminalna, to nie może przecież zabraknąć morderstwa. A tutaj mamy aż trzy! Na pierwszy rzut oka nic nie jest ze sobą powiązane, jednak autor świetnie sobie wszystko obmyślił i końcówka jest zaskakująca a smile Jest to książka troszkę w klimacie Agathy Christie, jednak mi to absolutnie nie przeszkadzało. Róża Krull, która wciela się w rolę współczesnego Sherlocka Holmes’a czy też Hercuklesa Poirot, to kobieta, z którą na pewno znalazłabym wspólny język laugh a to, jak stara się rozwikłać morderstwa prowadząc prywatne śledztwo z pomocą różnych ciekawych pomocników, było dla mnie rozrywką czystej postaci laugh

Dokładnie tak - rozrywką. Już od jakiegoś czasu brakowało mi właśnie takiej dobrej zabawy podczas czytania książki. Tak po prostu. Jak wiecie, ja czytam zdecydowanie najwięcej kryminałów (i to najlepiej tych brutalnych i krwawych). Więc jeśli powiedziałabym, że podczas lektury się świetnie bawię, a co kilka stron wybucham śmiechem, to chyba byłoby coś ze mną nie tak? laugh Dlatego też dla mnie komedia kryminalna okazała się idealnym rozwiązaniem! Zagadka kryminalna podana z inteligentnym, często sarkastycznym poczuciem humoru trafiła w moje gusta w 100%!

do trzech razy śmierc2

Co też mocno zwróciło moją uwagę to fakt, że na samym początku książki jest lista wszystkich postaci, które w niej występują. Ja chyba z takim rozwiązaniem się nie spotkałam, a okazało się bardzo pomocne! Jak zgubiłam się przy takiej ilości nazwisk polskich autorek obecnych na zjeździe, zawsze mogłam się cofnąć i odnaleźć interesującą mnie postać. A i opis bohaterów pełen jest ciekawych i śmiesznych faktów z ich życia podanych nam z charakterystyczną (choć o tym chyba przekonam się po przeczytaniu kolejnych książek Rogozińskiego a smile) uszczypliwością a smile

„Pisarka romansów, zmora swoich koleżanek i kolegów po piórze, wydawców, szefów księgarni oraz własnej rodziny.”

„Córka (...) marząca o usamodzielnieniu się i traktująca wyczyny swojej matki z pobłażliwością godną pielęgniarki w zakładzie dla obłąkanych.”

Przyznam się, że podchodziłam z rezerwą do tej przygody z polskimi autorami, ale jak widać bardzo mi się poszczęściło! Alek Rogoziński tak bardzo trafił w moje poczucie humoru, że na pewno nie jest to moja ostatnia książka tego autora! „Do trzech razy śmierć” to książka pełna uszczypliwości, ironi, inteligencji i wszechobecnego dowcipu. Także tworzona przeze mnie lista tak zwanych „must read” powiększyła się o kilka pozycji Księcia Komedii Kryminalnej a smile E. 

P.S. „Nie mów do mnie teraz!” rozbawiło mnie do łez lol

 


Rok wydania: 2017
Oprawa: miękka z zakładkami
Wydawnictwo: FILIA
Liczba stron: 325