środa, 29 listopad 2017 15:04

Nudna Gotlandia

 

Tuż przed rozpoczęciem sezonu turystycznego na plaży na wybrzeżu Gotlandii zostaje znalezione ciało Heleny Hillerström. Dzień wcześniej kobieta spotkała się ze starymi znajomymi w swoim domku letniskowym położonym na wyspie. Podczas imprezy doszło do sceny zazdrości między Heleną a jej narzeczonym, Perem. Gdy ta informacja dociera do inspektora Andersa Knutasa uznaje mężczyznę za głównego podejrzanego o morderstwo. Niedługo potem policja odnajduje jeszcze ciała dwóch młodych kobiet. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że oprócz sposobu zamordowania kobiety nic nie łączy. Inspektor Knutas musi rozwiązać coraz bardziej komplikującą się zagadkę morderstwa a pomaga mu w tym dociekliwy dziennikarz Johan Berg.

Przeczytałam już całkiem sporo kryminałów, były wśród nich pozycje świetne, dobre i te słabsze. Z każdym kolejnym kryminałem moje wymagania co do nowych tytułów wzrastają, trudniej mnie czymś zaskoczyć. „Niewidzialny” Mari Jungstendt to jeden ze słabszych kryminałów jaki czytałam, który niczym nie zaskoczył i pewnie na długo nie zapadnie mi w pamięć.

niewidzialy

Zacznijmy od pomysłu Autorki na zbrodnię, który nie jest taki zły, choć oklepany. Seryjny morderca, który zabija kobiety według sobie tylko znanego schematu to temat poruszany już w wielu kryminałach. Samo śledztwo jest prowadzone bardzo nieudolnie, policjanci w kółko powtarzają te same fakty, które już wiedzą, po kilka razy przesłuchują tych samych świadków, po omacku szukając kolejnych tropów. Aby nie zdradzać za dużo szczegółów tym , którzy nie czytali powiem tylko, ze finalne rozwiązanie sprawy nie do końca jest ich zasługą.

Trudno było mi wczuć się w klimat tej książki również dlatego, że (delikatnie mówiąc) nie polubiłam ofiar seryjnego mordercy. Autorka nie zarysowała ich portretów psychologicznych, są bezpłciowi i nudni. Paradoksalnie, więcej pozytywnych emocji budził we mnie morderca. Tak, wiem jak to brzmi, ale kiedy poznałam motywy jego działania i wydarzenia, które go ukształtowały zaczęłam mu współczuć. Nie na tyle, żeby kibicować mu w mordowaniu kolejnych kobiet, ale na tyle, żeby zgodzić się, że są winne. Komisarz Knutas za to, który jest bohaterem całej serii książek Mari Jungstedt jest to policjant bez nałogów, prowadzi szczęśliwe życie rodzinne, zupełnie jak komisarz Wisting, z tym, że bohater książek Horsta to sumienny, znający się na swojej pracy policjant. Knutas przez pół książki stoi w miejscu i bezradnie rozkłada ręce.

Książka mnie bardzo wynudziła, przeczytałam do końca tylko dlatego, ze z zasady nie porzucam rozpoczętych lektur J Wątpię, zebym dała Autorce drugą szansę i sięgnęła po kolejną pozycję z komisarzem Knutasem (którego nazwisko budzi dziwne skojarzenia laugh). Jeżeli dopiero zaczynacie przygodę z kryminałami to może wam się spodobać ta pozycja, ale fanom kryminałów skandynawskich zdecydowanie odradzam. K

P.s. To już druga książka ze słowem niewidzialny w tytule, która mie totalnie rozczarowała. Chyba muszę unikać takich tytułów a smile

 


Rok wydania: 2003
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Bellona
Liczba stron: 352