czwartek, 31 sierpień 2017 18:11

Miasteczko pełne tajemnic

 

W małej wiosce w Yorkshire ginie piętnastoletnia dziewczyna, Abigal Mantel. Ciało zamordowanej nastolatki znajduje jej jedyna przyjaciółka, Emma Bennett. Policja bardzo szybko ujmuje sprawcę, sądząc, że morderczynią jest Jeanie Long, kochanka ojca zamordowanej dziewczyny. Obie kobiety nie darzyły się sympatią i wielokrotnie dochodziło między nimi do spięć. Jednak Jeanna uparcie nie przyznaje się do zabójstwa. 10 lat po tych wydarzeniach pojawia się nowy świadek, który ma dowody na niewinność dziewczyny. Niestety, zgłasza się on za późno, gdyż Jeanna popełnia samobójstwo w więzieniu. W związku z tymi wydarzeniami w wiosce pojawia się inspektor Vera Stanhope, która ma za zadanie rozwiązać zagadkę morderstwa sprzed lat. Prowadzi swoje śledztwo w niekonwencjonalny sposób, budząc przy okazji koszmary przeszłości.

Vera Stanhope to bardzo interesująca bohaterka, zdecydowanie różniąca się od innych śledczych jakich spotykamy w kryminałach. Celem autorki było stworzenie postaci, która będzie przeciwieństwem młodych, uporządkowanych bohaterów skandynawskich powieści. Swoje śledztwo również prowadzi zupełnie inaczej, nie wzywa na komendę, a rozmawia z mieszkańcami w ich domach, ma niezwykłą intuicję, wie kiedy ktoś kłamie, jest gruboskórna (dosłownie i w przenośni) i do tego w bardzo charakterystyczny sposób zwraca się do innych („Kotku”).  

droga przez klamstwa2

„Droga przez kłamstwa” to kryminał, który nie jest  za bardzo brutalny. Akcja usytuowana jest w małym miasteczku, gdzie każdy może okazać się mordercą. Mieszkańcy to skomplikowani i tajemniczy ludzie, wszędzie szukający spisku i rzucający oskarżeniami. Najbardziej irytującą postacią dla mnie była Emma Bennett. Dorosła kobieta, żona i matka, a zachowuje się jakby cały czas była małą dziewczynką, fantazjującą o innym mężczyźnie. Większość bohaterów nie miała łatwego życia, a nawet tak zwyczajnie normalnego. Chyba autorka miała zbyt dużo pomysłu na bohaterów i upchnęła je wszystkie w jednej książce. Bohaterowie są przedstawieni dość drobiazgowo, ze swoimi marzeniami, planami, rozterkami, co daje szerokie pole czytelnikowi na domysły co do motywu zbrodni i samego mordercy.

Niestety, jak dla mnie dość przewidywalne zakończenie, zwłaszcza po zwrocie akcji w połowie książki. Jednak pomimo tych kilku wad książkę czytało mi się dobrze i w miarę szybko. Szczególnie polecam tym, którzy w kryminale wolą skupić się na dochodzeniu i przeżyciach bohaterów, a nie na samym opisie zbrodni.K

droga przez klamstwa

 


Rok wydania: 2013
Oprawa: broszurowa ze skrzydełkami
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 351