piątek, 02 listopad 2018 14:49

Czy więzienie resocjalizuje?

 

W samym środku lata, w ciągu jednego tygodnia fale wyrzucają na brzeg cztery odcięte ludzkie stopy. Za każdym razem są to lewe stopy w sportowym bucie. Dość szybko policjanci łączą tą sprawę z tajemniczym, nie wyjaśnionym do tej pory zaginięciem sprzed roku kliku osób. Wśród nich byli pensjonariusze domu opieki. William Wisting ma do rozwiązania trudną sprawę, której początek sięga daleko w przeszłości. W tym samym czasie jego córka, Line przyjeżdża do miasta w celu przeprowadzenia wywiadów z byłymi skazanymi za morderstwo. Czy te dwa wątki będą miały ze sobą coś wspólnego?

szumowiny

To już kolejny, bo 6 tom z komisarzem Wistingiem, który przeczytałam. Przyzwyczaiłam się już do swobodnego, powolnego stylu narracji autora. Również bohaterów znam już bardzo dobrze i wiem czego się po nich spodziewać. Być może dlatego czytając „Szumowiny” czułam, że ta część jest trochę przewidywalna i a Horst wpadł w pewną rutynę? Może powinnam zrobić sobie małą przerwę od tej serii? Sama zagadka opisana w tej części jest bardzo intrygująca i wciągająca. Jak dla mnie trochę blado wypadło zakończenie, bo dość szynko domyśliłam się kto, co i dlaczego.

Tym razem również możemy obserwować śledztwo z dwóch perspektyw, policji oraz dziennikarki, Line. Oczywiście, jak nietrudno się domyślić, oba wątki się połączą, a komisarz po raz kolejny będzie musiał ratować córkę z tarapatów. Nie lubię tej bohaterki nieomal od początku, i musze przyznać, że jej zachowanie coraz bardziej mnie irytuje.

szumowiny2

W każdej swojej książce Horst nawiązuje do jakiegoś ważnego społecznego problemu. W „Szumowinach” autor podejmuje bardzo śmiałą, ale trudną próbę odpowiedzi na pytanie czy więzienie, jako forma resocjalizacji ma sens. Czy izolacja skazanych od społeczeństwa ma jakikolwiek sens? Horst w bardzo ciekawy sposób pokazuje jakie zmiany zachodzą w psychice człowieka,  który spędza wiele lat w więzieniu. Przemyślenia jego bohaterów w tej sprawie są naprawdę bardzo interesujące, warto samemu się nad tym zastanowić.

Dużą zaletą tej serii jest fakt, że nie trzeba czytać ich po kolei. W każdej książce opisaną mamy zupełnie inną zbrodnię. Prywatne życie bohaterów owszem, jest ważne, ale stanowi raczej tło dla prowadzonych śledztw. Autor dba o to, żebyśmy w skondensowanej formie dostali najważniejsze informacje o losach bohaterów z poprzednich tomów, więc spokojnie możecie czytać w dowolnej kolejności. A „Szumowiny”, mimo, że dla mnie dość przewidywalne, to jest to nadal dobry kryminał z ciekawą zagadką i wieloma interesującymi wątkami. K.

 

 


Wydawnictwo: Smak Słowa
Tłumaczenie: Milena Skoczko
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 336

 

Korzystanie ze tej strony oznacza, że wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie Jeśli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że z przyjemnością otrzymasz wszystkie pliki cookie w witrynie wszystkieksiazkimowia.pl. Sprawdź politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji. Polityka prywatności